Robson napisał(a):To ja już nic z tego nie rozumiem. Bo czytam codzienne relacje w miarę dokładnie i słów zachwytu nie brakuje.
Fan fanowi nie równy
Nie Zrozum mnie źle Robson, to nie tak, że uważam, iż obecny set jest do d..y. Rzecz w tym, że ja (i pewnie większość Osób z tego forum), poza nowymi kawałkami, świetnie go już znam. Z jednej strony świetnie, że Chłopaki tak dobrze się bawią przy Marbletown, ba, wersja koncertowa wymiata, tylko że słyszałem już ją nie raz. To samo Speedway, czy też Hill Farmer's Blues, też znakomite kawałki, uwielbiam je, zwłaszcza w wersji live, ale w ich miejsce można by wybrać kilka innych perełek, bez szkody dla koncertu. To samo z kawałkami DS, z jednej strony TR, SOS, BiA to pomniki, sam pisałem przy okazji poprzedniej trasy, że nie wyobrażam sobie koncertu bez nich, ale gdzieś tam z tyłu głowy kiełkuje myśl, że przydałby się i tu powiew świeżości (nie wspomnę o tym, że w miejsce ukochanego TR można "zmieścić czasowo" co najmniej 2, jak nie 3 utwory
), a tak....tak znów czeka nas to samo. A jeśli chodzi o utwory z nowej płyty, aż prosi się o berylka (kurczę, w końcu to pierwszy singiel, jako opener byłby znakomity) i terminal. Może za bardzo narzekam, może tracę gdzieś obiektywność (który fan ją ma
), w końcu wiem, że Mark to nie dajmy na to Springsteen, ale jak dla mnie, to wszystko staje się zbyt przewidywalne, a to prosta droga do....nudy (oki, z tą nudą to troszkę przesadziłem
)

