26.05.2015, 15:57
Robson napisał(a):Nie no jasna sprawa. Akurat ja dystansu mam sporoJa po prostu najzwyczajniej w świecie się ciesze że znów go zobaczę bo przyszłość jest nieznana...
Z tym nie da się nie zgodzić.
Kraków już niedługo. W tym roku musiałem ograniczyć się tylko do jednego koncertu i europejskie wojaże pozostawić w planach na nieznaną przyszłość.
...now the sun's gone to hell...
...and the moon's riding high...
...and the moon's riding high...


Ja po prostu najzwyczajniej w świecie się ciesze że znów go zobaczę bo przyszłość jest nieznana...