26.05.2015, 10:47
Jeżozwierz napisał(a):fakungio - chyba teraz już kumam o co Ci chodziło
Już o tym wcześniej pisałem, a Guy powtarza to prawie codziennie na forum. Wiesz dlaczego 66 letni MK ciągle nagrywa nowe płyty i jeździ w 100 koncertowe, prawie roczne trasy? Bo mu się jeszcze chce. Dlaczego mu się chce? Bo gra TYLKO to na co ma ochotę. Gdyby było inaczej i grałby po prostu to, czego ludzie oczekują (czyli tak, jak napisałeś: dać ludziom radość ze słuchania rzeczy, których nigdy nie grał na koncertach) to pewnie szybko przestałoby go to bawić. Mielibyśmy 10 koncertową trasę raz na 10 lat, tak jak np. u Gilmoura. Przecież on nie musi zarabiać pieniędzy. Gra tylko dla przyjemności. Mam to szczęście, że oprócz Broken Bones bardzo podoba mi się setlista. Pamiętaj też, że nie da się przygotować np. 80 utworów (do wyboru) w trakcie trasy. Przewiduję zmiany w setliście po zakończeniu koncertów z Ruth i Nigelem, po 2 tygodniowej przerwie w trasie pod koniec czerwca i po zakończeniu trasy w Europie. Może wtedy znajdziesz coś dla siebie. Głowa do góry
Myślę, że przygotowanie 80 czy 120 utworów nie byłoby problemem, gdyby Knopfler grał w ogóle przynajmniej część z nich. Weźmy takie Down To The Waterline, ostatnim razem pewnie grany w 1981 roku. Wiele utworów nie było wykonanych ani razu. Umówmy się co do jednego - to jest jego autorski repertuar i na pewno poradziłby sobie z jego wykonaniem. Wspomaga go zespół fachowców i nie sądzę, aby potrzebowali wiele prób i czasu, żeby opanować np. Portobello Belle.
Bruce Springsteen podczas trasy Wrecking Ball w latach 2012/2013 wykonał ponad 230 różnych utworów, w tym wiele numerów innych artystów. Potrafił zagrać bez przygotowania utwór, którego nie grał 40 lat. Podczas dwóch koncertów granych pod rząd na jednym obiekcie potrafi wykonać ze swoim zespołem 35-45 różnych utwórów.
Nie wierzę, że Knopfler nie potrafiłby pójść w jego ślady. W dodatku mając tyle wspaniałych kompozycji w swoim katalogu, tak wiele utworów z koncertowym potencjałem, to aż grzech, że nie dzieli się nimi z publicznością.
...now the sun's gone to hell...
...and the moon's riding high...
...and the moon's riding high...


