25.05.2015, 17:01
To jest kolejny dobry temat do dyskusji
Tak, gitara zawsze służyła mu jedynie do komponowania piosenek. Była przekaźnikiem jego opowieści. Na płytach solowych uwidoczniło się to bardziej. Dla mnie to wystarczy i moja fascynacja MK nie zmniejszyła się od czasów DS ani o jotę ale wciąż mam w pamięci słowa które na forum napisał kiedyś właśnie hillbilly że Mark Knopfler dał się poznać światu jako niezwykły gitarzysta a potem jakby tę gitarę trochę odstawił na drugi plan. Gra nad wyraz oszczędnie, minimalistycznie. Inny smak, inne podejście. Bardzo często czekamy na rozwinięcie solówki a tu np. nieoczekiwane zawieszenie dźwięku. Dobrym przykładem może być Back To Tupelo albo Redbud Tree ale przykładów można mnożyć. Na koncertach rozwija swój styl bardziej. Chociaż ostatnio jakby bardziej polubił technike slide i przez to nie wiem czy jest tak rozpoznawalny. Ale to zupełnie inny temat.
Tak, gitara zawsze służyła mu jedynie do komponowania piosenek. Była przekaźnikiem jego opowieści. Na płytach solowych uwidoczniło się to bardziej. Dla mnie to wystarczy i moja fascynacja MK nie zmniejszyła się od czasów DS ani o jotę ale wciąż mam w pamięci słowa które na forum napisał kiedyś właśnie hillbilly że Mark Knopfler dał się poznać światu jako niezwykły gitarzysta a potem jakby tę gitarę trochę odstawił na drugi plan. Gra nad wyraz oszczędnie, minimalistycznie. Inny smak, inne podejście. Bardzo często czekamy na rozwinięcie solówki a tu np. nieoczekiwane zawieszenie dźwięku. Dobrym przykładem może być Back To Tupelo albo Redbud Tree ale przykładów można mnożyć. Na koncertach rozwija swój styl bardziej. Chociaż ostatnio jakby bardziej polubił technike slide i przez to nie wiem czy jest tak rozpoznawalny. Ale to zupełnie inny temat.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

