16.05.2015, 06:55
Mi się bardzo podoba setlista. Poza początkiem. Jakoś nie mogę przekonać się do Broken Bones w studyjnej wersji. Ale kto wie, może właśnie koncert to zmieni. Jakby się zastanowić to chyba dobrze, że Mark powoli rezygnuje ze sztandarowych kawałków np. Brothers In Arms lub What It Is. Oczywiście nie wiadomo jak będzie wyglądać reszta trasy, ale tyle razy słyszeliśmy je na koncertach, że lepiej zagrać coś innego i czymś zaskoczyć. Na razie nie ma super niespodzianek w stylu 5.15 z poprzedniej trasy, ale fajnie, że jest kilka numerów z Trackera. Ja nigdy nie słyszałem Shangri La, Kingdom Of Gold i Going Home na żywo, a bardzo bym chciał. No i jest szansa

