10.03.2005, 12:24
Miałem okazje być na dwóch z tych koncertów o których mówisz Grzegorz, londyńska Sheperds Bush Empire to dawny teatr, sala dużo mniejsza od Sali Kongresowej w Warszawie, pozbawiona miejsc siedzących więc mozna podejść pod samą scenę. Faktycznie te dwa koncerty uważam za jedne najlepszych na jakich miałem okazję być. Repertuar wspaniały, wiele znanych twarzy na scenie, jedna z niewielu okazji żeby zobaczyć Marka i Johna Illsley'a razem. jak zagrali Sultans to nie powiem, ciarki po plecach szły... Był to z resztą najbliższy moment kiedy mogłem posłuchać Dire Straits na żywo bo wśród muzyków wtedy byli: MK, John Illsley, Guy Fletcher, Danny Cummings, Chris White a więc mozna powiedzieć DS w komplecie. Brakowało Alana Clarka do pełni szczęścia. Eh... to były czasy.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

