01.08.2005, 07:01
Cytat:Poza tym te koncerty są przepięknie ułożone i przemyślane
Taa... Na każdym koncercie ten sam "dowcip" z kubkiem. Od lat to samo zagadywanie do słuchaczy na początku "Walk Of Life". Podczas trasy OES - takie samo przekomarzanie się z publicznością na początku "Money For Nothing". Itd., itp.
Przyznam, że kiedy 3 lipca 1992 oglądałem i słuchałem DS na Praterze w Wiedniu, byłem trochę zawiedziony. Miałem wrażenie, że znów oglądam Bazyleę. Kropka w kropkę ten sam show.
Perfekcja - tak. Spontaniczność - w okolicach zera. Przydałby się szołmen w rodzaju Jacka Sonni'ego.

