09.05.2010, 23:06
No to pozostaje nam życzyć Markowi dużo zdrówka i sił na trasę w Europie. Mam wrażenie, że jednak trasa w USA jest bardziej wymagająca fizycznie np. odległości, a z punktu widzenia artystycznego chyba również mniejsze zaangażowanie publiczności, a to za pewne ma wpływ na samego artystę, czy mu się po prostu zwyczajnie chce

