31.03.2010, 17:22
Pamiętam jak zaczynała się trasa Shangri-La w roku 2005 na pierwszych koncertach było "The Trawlerman"s Song" potem odrzucone> uwielbiam ten utwór jednak nie opuszcza mnie takie wrażenie że w wersji live tutaj Mark postawił sobie poprzeczkę zbyt wysoko> Słychać to nawet na koncercie w Boothbay Harbour sprzed czterech lat> Porównywalnie kompozycja "Our Shangri La" wypadała kapitalnie a myślę że stopień trudności woklanych jest podobny>
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

