27.09.2009, 23:34
A co powiedzie na fakt, gdy Mark zgrywa płytę koncertową. Wybiera koncert, który według Jego uznania, jest najlepiej zagrany, zainterpretowany, nagłośniony, zaaranżowany ect......
Na efekt koncertu wiele czynników ma wpływ, choćby nawet predyspozycja muzyków, zachowanie publiczności, dlatego nie mogę się zgodzić, że każdy koncert jest taki sam.
Nie zamierzam wchodzić w konflikt z poglądami Hillbiliego i Seski, ale daje argumenty do ponownego przemyślenia, czy aby napewno tak jest, ażeby każdy koncert był taki sam.[/QUOTE]
Jaką Mark "zgrał" płytę koncertową Andrzeju bo jakoś sobie nie mogę przypomnieć?
W 1996 ? RAH pochodzi z audycji radiowej.
W 2001 ? mamy kilka utworów z różnych koncertów.
w 2005 ? kilka koncertów dostępnych w internecie - jeśli jesteś w stanie wskazać który jest najlepiej "zainterpretowany" - chylę czoła, bo ja nigdy nie wiem którego koncertu słucham (nie podpisałem okładek).
Mamy jeszcze koncert z EH, ale czy jego atmosfera jest lepsza od bootlegu z Verony? jak dla mnie różnica jest w jakości dzwięku ale to już zasłucha Chucka.
2008 mam nadzieję ze się doczekamy.
Zgadzam się natomiast z wami (z Anią też) że na efekt koncertu wpływ ma wiele czynników. Ja dobrze wspominam Pragę... to bardzo piękne miasto, no i czeskie piwo jest znakomite.
Piszesz ,że: "Nikt nie klasyfikuje Fanow pod względem ilości zaliczonych koncertów." tymczasem padła tu definicja "prawdziwych fanów" którzy bez względu na repertuar jeżdżą za Markiem po świecie, żeby poźniej nie żałować.
Na efekt koncertu wiele czynników ma wpływ, choćby nawet predyspozycja muzyków, zachowanie publiczności, dlatego nie mogę się zgodzić, że każdy koncert jest taki sam.
Nie zamierzam wchodzić w konflikt z poglądami Hillbiliego i Seski, ale daje argumenty do ponownego przemyślenia, czy aby napewno tak jest, ażeby każdy koncert był taki sam.[/QUOTE]
Jaką Mark "zgrał" płytę koncertową Andrzeju bo jakoś sobie nie mogę przypomnieć?
W 1996 ? RAH pochodzi z audycji radiowej.
W 2001 ? mamy kilka utworów z różnych koncertów.
w 2005 ? kilka koncertów dostępnych w internecie - jeśli jesteś w stanie wskazać który jest najlepiej "zainterpretowany" - chylę czoła, bo ja nigdy nie wiem którego koncertu słucham (nie podpisałem okładek).
Mamy jeszcze koncert z EH, ale czy jego atmosfera jest lepsza od bootlegu z Verony? jak dla mnie różnica jest w jakości dzwięku ale to już zasłucha Chucka.
2008 mam nadzieję ze się doczekamy.
Zgadzam się natomiast z wami (z Anią też) że na efekt koncertu wpływ ma wiele czynników. Ja dobrze wspominam Pragę... to bardzo piękne miasto, no i czeskie piwo jest znakomite.
Piszesz ,że: "Nikt nie klasyfikuje Fanow pod względem ilości zaliczonych koncertów." tymczasem padła tu definicja "prawdziwych fanów" którzy bez względu na repertuar jeżdżą za Markiem po świecie, żeby poźniej nie żałować.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Rock my soul I wanna go home

