25.09.2009, 18:30
hillbilly napisał(a):...Mark nawet te same żarciki puszczał publiczności - że w kubku ma herbatkę, że tylko on i Richard dadzą sobie radę przy Napoleonie, no i bisy - zero spontaniczności.
Hillbilly, z tą herbatką to nie był żart

Rozumiem roczarowanie fanów, że Mark nie zmienia setlisty z dnia na dzień. Też się temu trochę dziwię - jak mówisz, ma świetnych muzyków, którzy podejmą każdą melodię i wybrną z każdej sytuacji - a jednak nie. Pewnie wynika to ze zwykłej wygody i ...przyzwyczajenia. Jak spojrzysz wstecz, to nawet w czasach najlepszej świetności DS tak było. Może, gdy trasa trwała 2 lata to zdarzało się raz po raz coś zmienić, ale poza tym - ten sam zestaw. Przypuszczam, że MK chodzi m.in. o to by każdy kto idzie na jego koncert miał mniej więcej równe szanse by uslyszeć to samo. Zagorzali fani, którzy jeżdżą na kilkanaście koncertów to pewnie 1% widowni, a oni z reguły przyjmą wszystko.
Ostatnia rzecz - musi mu być z tym dobrze, czyż nie? Gdyby mu się nudziło to by zmieniał repertuar
.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

