25.09.2009, 17:39
Robson napisał(a):Wyjaśniłem to reagujac na to co napisał seska. Dla mnie nieważne że Mark gra co wieczór to samo. Pewnie, żef ajnie by było gdyby poeksperymentowali trochę, ale wcale mi to nie przeszkadza że koncerty są takie same codziennie. I przy pomyśllnych wiatrach zawsze będę starał sie tłuc pół Polski a może nawet troche Europy aby na takim koncercie się znaleźć. Po prostu dla mnie argument że grają to samo i ja nie jestem zainteresowany nie jest żadnym argumentem. O tym myślalem pytając gdzie są ci fani.
Kiedyś myślałem tak samo, ale po trzech koncertach pod rząd w 2005 r. (Praga-Katowice-Warszawa) zmieniłem zdanie... koncert na Torwarze nie był już dla mnie wydarzeniem - Mark nawet te same żarciki puszczał publiczności - że w kubku ma herbatkę, że tylko on i Richard dadzą sobie radę przy Napoleonie, no i bisy - zero spontaniczności.
Chyba nie jestem już prawdziwym fanem ale jeden koncercik z przyjemnością zaliczę
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Rock my soul I wanna go home

