25.09.2009, 16:39
To ja strzelę sobie bilecik do Berlina. Po Londynie, Wroclawiu to będzie moj trzeci koncert.
No to teraz w oczach Seski wyjde na kompletnego dziwoląga, albo i gorzej......
Wybacz Seska moje fanaberie i przywary........
Dla mnie kazdy koncert jest inny, kazdy z nich ma inną atmosferę, klimat, odczucia i doznania muzyczne.
A pięniądze - raz na dwa lata podaruje sobie odrobinę koncertowego luksusu.
No to teraz w oczach Seski wyjde na kompletnego dziwoląga, albo i gorzej......
Wybacz Seska moje fanaberie i przywary........
Dla mnie kazdy koncert jest inny, kazdy z nich ma inną atmosferę, klimat, odczucia i doznania muzyczne.
A pięniądze - raz na dwa lata podaruje sobie odrobinę koncertowego luksusu.
We are the sultans of swing...

