25.09.2009, 15:08
pablosan napisał(a):Najbardziej niesamowitą dla mnie wersja MFN jest ta z trasy STP, absolutne mistrzostwo z gitarą National Steel, długie solo na bębnach CHC i dopiero ten wspaniały riff... Wersje z trasy BiA są też świetne, Bazylea cudowna!!!-ale Bazylea a nie to, co znalazło się na OTN. Najgorzej na trasie S-L-hehehe. W sumie tak bardzo nie brakowało mi tego na koncertach KTGC.
Tak, zgadza się, że ten kawałek potrafią panowie zagrać na koncertach w sposób jak najbardziej niesamowity. Mi natomiast chodziło o to, że na płycie jest on nagrany bardzo selektywnie jeśli chodzi o brzmienie. Każdy instrument jest bardzo dobrze słyszalny jakby osobno. Kryształ. To właśnie MFN jest dla mnie kwintesencją jakości płyt CD w odróżnieniu wcześniej słuchanych przeze mnie kaset, gdzie po prostu nie dało się bez szumu... Natomiast na koncertach nie ma tego kryształowego dźwięku - wszystko się zlewa. Utwór traci swój charakter. No ale nabiera innego ;-)
To jednak dyskusja poza tym tematem.
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

