24.05.2005, 19:40
Czy nikogo z Was, szanowni forumowicze, nie irytuje nieco to, że Mark gra niemal zawsze te same utwory, do tego w tej samej kolejnośći podczas tras koncertowych?
Dziwię się, że muzyków to jakoś nie nudzi skoro to wytrzymują.
Ja wiem o perfekcjoniźmie i dokładności Marka; naczytałem się o tym wiele razy. Szkoda, że nie ma miejsca dla większej spontaniczności.
Dziwię się, że muzyków to jakoś nie nudzi skoro to wytrzymują.
Ja wiem o perfekcjoniźmie i dokładności Marka; naczytałem się o tym wiele razy. Szkoda, że nie ma miejsca dla większej spontaniczności.
