29.06.2006, 20:15
a niech mnie dundel swisnie
moj ty towarzyszu broni
chociaz jej zawodzenie nie draznilo mnie w przepieknej balladzie Michealangelo i za ciekawostke przyrodnicza traktuje raczej 'mrowki calego swiata' , ktore przebiegaly raz w jedna, a raz w druga strone
w trakcie trwania koncertu - czego az w takim natezeniu i ilosci zmian kierunkow sie nie spodziewalam
to calkowicie podzielam twoj punkt widzenia. zwlaszcza ten o braku tesknoty, gdy Emmy schodzila za kulisy
bo tez mi jej wtedy nie brakowalo.
p.s.
super zdjecia!!
moj ty towarzyszu broni
chociaz jej zawodzenie nie draznilo mnie w przepieknej balladzie Michealangelo i za ciekawostke przyrodnicza traktuje raczej 'mrowki calego swiata' , ktore przebiegaly raz w jedna, a raz w druga strone
w trakcie trwania koncertu - czego az w takim natezeniu i ilosci zmian kierunkow sie nie spodziewalam
to calkowicie podzielam twoj punkt widzenia. zwlaszcza ten o braku tesknoty, gdy Emmy schodzila za kulisy
bo tez mi jej wtedy nie brakowalo.
p.s.
super zdjecia!!
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Like the Spanish city to me when we were kids

