Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pigułka Na Uzdrowienie Forum
#41
Moim zdaniem też potrzebna jest osoba administratora.
Jeœli nikt nie chce podjšć się tego - ja bardzo chętnie zgłoszę swojš osobę. Wiem - nie mam najbardziej pokaŸnego dorobku jeœli chodzi o liczbę postów, ale - jestem na forum od dawna, znam je dobrze, a przy okazji bycia administratorem zwiększyłbym ich liczbę.
Oczywiœcie - nie chodzi tu o dyktat, nie chcę robić cenzury - chcę po prostu uporzšdkować tematy, działy, konflikty etc.
No i co ważne dla Kszaqa - jestem zupełnie spoza kręgu zlotowego.

Nie proponuję siebie dlatego, że uważam się za najlepszš osobę na to stanowisko, wręcz przeciwnie uważam, że na forum jest dużo lepszych osób. Sšdzę jednak, że jestem obiektywnym Ÿródłem we wszelkiego rodzaju konfliktach, no i jeszcze raz to podkreœlę: znam dobrze to forum.

Przy okazji chciałbym także poprawić stronę WWW. Mógłbym jš uzupełnić no i trochę przeprogramować.

Jeœli nikt nie ma ochoty nic z tym zrobić - ja bardzo chętnie mogę zgłosić się na ochotnika, potrzebna jest mi tylko Wasza akceptacja i wsparcie.

Pozdrawiam.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#42
Jako użytkownik tego forum widzę dwa problemy.

1. Dostrzegam to o czym mówi Kszaq, choć nie aż tak bardzo jak on. Na forum istnieje pewna grupa wzajemnej adoracji, przez co robi się ono strasznie cukierkowate, zbyt serdeczne i momentami tandetne. Myœlę, że wiele osób takš atmosferę może mylić z niedopuszczaniem krytki - ja wiem jednak, że tak nie jest. Krytyka jest na tym forum przyjmowana przez wszystkich bardzo dobrze i stwierdzam to w 100% obiektywnie. Oczywiœcie - jeœli jest to krytyka rozsšdna, poparta argumentami, a nie tak jak w punkcie drugim mojego postu.
Mnie irytujš okreœlenia typu "Mistrz", "NAW", "jednak wielka knopflerowa rodzina" czy pisanie zaimków osobowych zwišzanych z Knopflerem z dużej. Uważam to za niepotrzebne, dziecinne i przesłodzone.
Pewnie wynika to z charakteru niektórych członków forum - rozumiem to. Rozumiem jednak też to, że wielu osobom może to przeszkadzać.

2. Będę się jednak upierał przy tym, że dużym problemem (choć pojedynczym) tego forum jest fakungio. Jeœli ktoœ nie wierzy - niech przejrzy historię jego postów od poczštku - kofliktu ze mnš, konfliktu z BETem, konfliktu z Robsonem. Niech zobaczy co pisał na temat "Kill to get crimson" kiedyœ, a co pisze teraz.
Jeœli ktoœ przejrzy tę historię zobaczy ile powodował on sporów.

Uważam też za żałosne teksty Kszaqa w stylu "macie mnie w dupie", totalnie nieuzasadnione i bez sensu - nie jesteœ pępkiem œwiata i zapewniam Cię, że nikt Cię tu, ani nie gloryfikował, ani nie miał w dupie. Z drugiej strony tekst Andrzeja ("zmień używki") też nie jest najwyższych lotów i zniesmacza.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#43
Z powyższš wypowiedziš numitora mogę się zgodzić w prawie 100 %. Jednak i tak wiem swoje co do krytyki na tym forum. Pamiętam jak wielu z was broniło Knopflera żšdajšcego góry kasy od kobiety, która pewno na oczy nie widziała nigdy 1/10 takiej sumy. Złe i ostre słowa innych na ten temat nie były mile widziane. Ale to nie jest najważniejsze, gdyż głównie rozmawia się tutaj o muzyce. Co do najnowszej płyty - spora częœć słuchaczy jest rozczarowana (ja też), jednak gdy niektórzy z nich pokusili się o jakieœ konkrety uzasadniajšce, np "w tym i tym kawałku pod koniec flet jest niepotrzebny, lepsza byłaby solówka na gitarze", zaraz odzywajš się głosy "ależ z całym szacunkiem, flet doskonale tam pasuje, maestro rozszerzył swoje instrumentarium i w ogóle serce mi się œmieje jak tego słucham", inni wtórujš " to jest odkrywcze i przecudowne." Po prostu nie ma sensownej dyskusji tylko gaszenie krytyki. Niektórzy przytaczajš recenzje prasowe - jesli recenzja mówi o tym że plyta jest dla podtatusiałych nudziarzy, jest zła, jeœli mówi że KTGC to cudo, jest wspaniała i polecana. Bez żadnych argumentów. Z drugiej strony mała aktywnoœć na forum jest uzasadniona, gdyż ja np. posłuchałem kilka razy nowej płyty, napisałem co o niej sšdzę i uważam że nie ma o czym rozmawiać... To moim zdaniem jest jak zachwycanie się malarskim "arcydziełem" prezentujšcym białš kropkę na czarnym tle. Ale to moje zdanie i pewno zostanę zgaszony. Poza tym - ciekawostka jak Metallica grajšca BiA, ilu z Was napisało coœ o tym? Komentarz np. Andrzeja jest niesmaczny i złoœliwy, inni zwolennicy nowego Knopflera nawet nie napisali zdania na ten temat. Po prostu nikomu nie chce się dyskutować o takich sprawach, dopuszczajš tylko MK i chyba œwiata poza tym nie widzš. Wštek założony przez fakungia o płytach innych artystów też nie został dobrze przyjęty. To o czym my tu będziemy rozmawiać?????? Cały czas będziemy się kłócić czy lepsza jest kobza czy gitara??

P.S
A gdyby tak Mark wyszedł na koncercie na scenę i krzyknšł joł motherfuckers! też uważalibyœcie, że rozwija się, że idzie z duchem czasu? Swojš drogš nieŸle by było gdyby po chwili dodał "let's kick some ass!" Po czym zagrałby true love will never fade heheheh
Trochę przekoloryzowałem ale jestem przekonany że tak właœnie by było i wtedy już chyba nikomu nie chciałoby się czytac zachwytów nad tym, i nikt nie miałby siły do krytyki która byłaby skutecznie gaszona.
Odpowiedz
#44
To teraz sprawa się jeszcze bardziej skomplikowała, moim zdaniem.
Bo jeœli umówimy się naprzykład, że można pisać o Marku krytycznie, nawet w ostrych słowach, to czy można zabronić pisać o jego twórczoœci pochlebnie a nawet cukierkowato? Oczko

Osobiœcie jestem zwolennikiem pisania o muzyce Marka i o Marku wszystkiego i w każdy sposób.

I uważam - Numitorze - ze nie masz racji piszac że Fakungio jest na forum jakimœ problemem czy coœ w tym stylu, tylko dlatego że kiedyœ tam się posprzeczaliœcie albo dlatego że nie odpowiada Tobie jego styl pisania.
Odpowiedz
#45
Z tym, że tu nie chodzi tylko o mnie - tzn. o konflikt ze mnš.
Sprzeczałem się też z Olaphem - a mimo to nadal go bardzo lubię, uważam za œwietnego, inteligentnego faceta i - przede wszystkim - szanuję go.
Jeœli spojrzysz na historię postów zobaczysz, że cała działalnoœć fakungio to działalnoœć prowokacyjna.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#46
Faktycznie Fakungio pisze doœć "zaczepnie"...zgadzam się z Tobš.
Ale wiesz...nie wiem czy można zabronić pisania tutaj komuœ, dla kogo muzyka Marka też jest ważna, jest czymœ ważnym w życiu.
Odpowiedz
#47
Co do fakunigo, to niestety zgadzam sie z numitorem. Mówie niestety bo takich postow jak jakie nam serwuje f., nie czyta sie zbyt przyjemnie. Jesli chodzi o krytyke Marka to ja jestem jak najbardziej za dostrzeganiem jakichs niedociagniec, aczkolwiek nauczona pewnym doswiadczeniem wole nie wypowiadac sie krytycznie, zeby nie zostac zmieszana z blotem. (Nie mam tu na mysli doswiadczen z tego Forum.) Trzeba tez uwzglednic ze sa gusta i gusciki i jednym bedzie sie podobalo to a drugim tamto, chocby na sama KTGC patrzac. A "gaszenie krytyki" o ktorym wspomina tu Lukas... ja tak tego nie odbieram, dla mnie raczej cos w tym stylu:
gdy niektórzy z nich pokusili się o jakieœ konkrety uzasadniajšce, np "w tym i tym kawałku pod koniec flet jest niepotrzebny, lepsza byłaby solówka na gitarze", zaraz odzywajš się głosy "ależ z całym szacunkiem, flet doskonale tam pasuje, maestro rozszerzył swoje instrumentarium i w ogóle serce mi się œmieje jak tego słucham", inni wtórujš " to jest odkrywcze i przecudowne." Po prostu nie ma sensownej dyskusji tylko gaszenie krytyki.
jest tak jakby "ilustracja" do tego, ze sa gusta i gusciki...
A gdyby tak Mark wyszedł na koncercie na scenę i krzyknšł joł motherfuckers! też uważalibyœcie, że rozwija się, że idzie z duchem czasu? Swojš drogš nieŸle by było gdyby po chwili dodał "let's kick some ass!"
Mimowolnie rozeœmiałam się wyobrażajšc sobie ten moment. I jestem pewna, że poczułabym się zniesmaczona czymœ takim.

Pigulka na uzdrowienie Forum?
1. Admini [tutaj nawiazujac do postu numitora: jesli obiecasz ze zajmiesz sie Forum porzadnie, wprowadzajac potrzebny lad i porzadek /zabrzmialo to ciut niegramatycznie, chyba juz bym miala 1 z polskiego Oczko/ to ja nie mam sabsolutnie nic przeciwko temu byc zostal Adminem. A jak inni?)
2. I zacznijmy przede wszystkim od samych siebie:
- znowu numitor slusznie wspomnial tu o troche przeslodzonej atmosferze tego Forum /aczkolwiek mowiac szczerze mi jako podlotkowi nie zawsze to przeszkadza Duży uśmiech/
- nie bojmy sie krytyki, Forum jest miejscem gdzie mozemy dyskutowac o plusach i minusach, nie skupiajmy sie tylko na samych plusach lub na samych minusach,
- jednoczesnie jesli ktos skrytykuje MK, nie wieszajmy na nim od razu psow - co prawda ja sie tutaj raczej nie spotkalam z taka reakcja, ale na paru innych forach sie kiedys bywalo... Chociaz powiem szczerze ze mimo wielkiej wady wzroku zauwazylam Oczko ze nie wszyscy uzytkownicy tego Forum dobrze przyjmuja krytyke MK.
- i tolerancji nam trzeba.
I cierpliwosci. Trzeba zaczac to Forum budowac od podstaw - nie tylko od strony technicznej, ale takze od nas samych....
Chcialam tak ladnie napisac pigulke, a polowa mi z glowy wyleciala....

EDIT:
Mikolaju, mysle ze nie chodzi o zabronienie fakunigo pisania na tym Forum. Jest to przciez spolecznosc otwarta na zwolennikow muzyki Marka. Chodzi tylko o to, by unikac zlosliwosci i budzenia niepotrzebnych konfliktow, nieprzyjemnosci itp.
Pisac kazdy moze.... szczypta zloscliwosci tez jeszcze nikomu nie zaszkodzila. Ale szczypta, bo cala garsc, to juz kwestia sporna.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
#48
Cudowne posty - Ojjjjjj STOP.
Za dużo ponoć lukrowatoœci na tym Forum, za tym napiszę normalnie. W Waszym postach przejawia się wielka troska o to Forum. To dobrze wróży na przyszłoœć.
Ja jokos jeszcze nie mogę zebrać myœli, ale w Waszych głebokich analizach dużo prawdy.
Czy znalezlismy już pigułkę na uzdrowienie Forum ????? Myœlę, że nie.....ale choroba(y) chyba już zdiagnozowane.

P.S. Macsa !!!!! Nie sšdze, żeby Cooba i Robson odeszli z naszego Forum. Odejœciem udowodnili by, że jest to ich osobista porażka( o naszej nie wspomnę) Obydwoje sš orędownikami tzw zdrowej krytyki, nie rzadko krytykowali inne wypowiedzi i twardo stali na swoich stanowiskach. Zatem przyjmujšc takš postawę zawsze trzeba liczyć się, że nie wszystkim się to podoba. Właœnie wielu ludzi z tego powodu przestało tu pisać i to jest ich osobista porażka, że nie mieli siły wytrwać i bronić swojego zdania.
P.S.2 Kszaqu - szczypta złoœliwoœci mojej do Ciebie - nikomu nie zaskodzi. Czemu nie przyjeżdzałes na Zloty, a teraz domagasz się gloryfikacji Twojej osoby.Nie mamy Ciebie w d.... i blagam nie szczyp i nie drap pazurkiem. Ty ponoć w lutym oficjalnie pożegnałeœ się z Forum i wracasz - i to jest najwiekszy nasz sukces. Twój i nasz.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#49
Jeszcze chciałabym nawišzac do paru postów moich poprzedników:
anrom
To Mark jest winien.
Gdy płyta KTGC zapowiadana była przez Guy'a jako zupełnie inna - nowatorska chyba nawet, wielu z nas czekało na powrót Marka do gry gitarowej. Sam też na to czekałem, chciałem, by Mark rozruszał nas muzykš w klimacie On Every Street. Tak się jednak nie stało, Guy miał jak się okazało co innego na myœli mówišc, że ta płyta nas zaskoczy.
Zaskoczyła, tylko że wielu fanów bardzo negatywnie. Pokazał nam pan Marek bardzo wyraŸnie w jakim kierunku muzycznym teraz podšża.
I tu jest sedno spadku aktywnoœci Forum. Po prostu większoœć lubi klimaty rodem z DS. Pochlebnie wypowiadajš się Ci, których nowa płyta urzekła, niepochlebnie Ci, którzy czujš się zawiedzeni. I siłš rzeczy częœć Forumowiczów odeszło. To bardzo naturalny proces. Jesteœmy od 11 lat (1996 - Golden Heart) œwiadkami zmiany kierunku MK. Ostatnia płyta niejako przypieczętowała obrany kierunek. Obawiam się, że nie ma już powrotu do muzyki z lat młodoœci mistrza.
Pozostaje więc nam uczestniczyć w tej drodze, albo wybrać innš.

Ja dzisiaj juz po prawie 2 miesiacach "bycia" z KTGC moge przyznac, ze tez jestem troche rozczarowana. Bo w zasadzie ja tez wole klimaty DS. Co nie znaczy ze nowa plyta Mark rozczarowal mnie w ten sposob, ze odejde z tego Forum. Nie, bo jak tu kiedys na tym Forum ktos fsjnie napisal: Lubi sie muzyke wielu artystow, ale kocha tylko jednego... KTGC doskonale sie sprawdza jako "usypiacz". Przydaloby sie tam wiecej pazurka. Sila rzeczy nastapila wiec mala zamiana miejsc KTGC z ATRR.... Byc moze teraz Mark juz nie powroci do muzyki z lat swojej mlodosci (chodzi mi o klimat). Ale przeciez my mozemy. Umozliwiaja nam to plyty, ktore nagral.
dalej będę tu zaglšdał w każdej wolnej chwili przed komputerem. I dalej będę wypatrywał Kooby, czy Robsona postów, z których zawsze czegoœ mogłem się dowiedzieć. Szkoda tylko, że zanosi się na mniejszš ich częstotliwoœć.
Tu mam tylko jedno do powiedzenia: BRAWO.

HOWARD
W jaki sposób zamknięta enklawa wspólnych znajomych? Myœlałem, że każdy Użytkownik forum jest dla siebie kimœ w rodzaju znajomego. Poprzez wspólnš muzykę. Nie odczułem nigdy, by to forum było zamkniętym kręgiem.
Znowu się zgadzam. Bo wchodzšc na to Forum czułam się jak u znajomych... na herbatce przy dobrej muzyczce Uśmiech I chciałabym żeby tak było zawsze.
Zgodzę się. Strona główna nie wyglšda najlepiej. Nieaktualne dane, a właœciwie brak większej iloœci danych, niekoniecznie zachęca
Gdyby się chieć do czegoœ przyczepić, to rzeczywiœcie można...
Co znaczy, że osoba piszšca o muzyce Marka inaczej niż "ekstra", "super", "niezwykła" jest na marginesie? Rozwiniesz?
Moge ja? Oczko Tak pisze poczštkujšcy fan lub fanatyk. Ja po prawie dwóch latach słuchania Marka DOPIERO teraz uczę się wynajdywać jakichœ niedocišgnięć, czy patrzeć na coœ pod kštem, że mi się nie podoba.
Ale żeby tak z marginesu.....?
(...)
W tym momencie nie wiem w jaki sposób pomóc uzdrowić forum. Nie da się tego chyba zrobić na siłę. Forum to ludzie. Maszyna, komputer, serwer nie wymyœli tego. Inicjatywš muszš wykazać się po prostu Użytkownicy. Ci, dla których to wszystko ma jeszcze wartoœć. A wierzę, że dla wielu ma. Innej myœli nie dopuszczam nawet.
Napisałam chyba coœ podobnego w swoim poœcie Oczko
Uzdrawianie Forum zacznijmy od uzdrawiania siebie.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
#50
Andrzej-

1. Właœnie to jest bolšczkš tego forum. Twoje słowa jasno pokazujš, że na forum nie ma możliwoœci posiadania innego zdania niż chwalenie MK pod niebiosa.

2. Owszem mam swój wkład na forum ale zauważ, że od dłuższego czasu poza pojedyńczymi postami kompletnie nic nie pisze.

Howard-

Ad 1) Widzisz ja nie byłem na żadnym zlocie bo po pierwsze brakowało czasu, po drugie nikt mnie nie zapraszał chociaż Sopot blisko Gdańska leży, nie uważasz ?

Ad 2) Owszem zgadzam się, sercem serwisu knopfler.pl było / jest społecznoœć i forum, nikt nie mówi aby strona knopfler.pl była najlepszym websitem. Tylko trochę szkoda, że brakuje podstawowych aktualizacji, zniechęca to nowych userów.

Ad 3) Uważam, że osoby majšce własne zdanie sš w pewien sposób 'pomijane' w dalszych dyskusjach. To tylko moje spostrzeżenie jest, że występuje niewielka ale zawsze marginalizacja osób.

Ad 4) Po prostu uważam, że dużo ludzi odchodzi od pisania na forum a nie przybywa nowych bo kto będzie chciał pisać na forum, gdzie większoœć osób zna drugš osobe. Trochę dziwne byłoby takie pisanie. Ja widzę, że forum to po prostu rozszerzony komunikator internetowy dla znajomków

Ad 5) Bo już dawno nie podobała mi się atmosfera i prosiłem o usunięcie mojego konta.

Ad 6) Pzdr. Uśmiech

Numitor-

Nie chcę być pępkiem tego forum ale chciałbym Ci przypomnieć jednš rzecz: kiedyœ pytałem na forum o bootleg z Bazylei bo dużo słyszałem o tym koncercie a nie miałem możliwoœci go dostać. I tu wyszła niechęć forumowiczów do mnie bo jeżeli pisałaby to osoba, którš użytkownicy znajš dobrze to pewnie byłby grad ofert. Ale niestety NIKT nie odpisał na mojego posta.


Jednoczeœnie chciałbym przeprosić wszystkie osoby urażone moim słownictwem. Po prostu pisałem posty z emocjami bo niektóry rzeczy, naprawdę denerwujš.
Odpowiedz
#51
Cytat:Originally posted by Andrzej@Nov 4 2007, 02:36 PM

P.S.2 Kszaqu - szczypta złoœliwoœci mojej do Ciebie - nikomu nie zaskodzi. Czemu nie przyjeżdzałes na Zloty, a teraz domagasz się gloryfikacji Twojej osoby.Nie mamy Ciebie w d.... i blagam nie szczyp i nie drap pazurkiem. Ty ponoć w lutym oficjalnie pożegnałeœ się z Forum i wracasz - i to jest najwiekszy nasz sukces. Twój i nasz.
Gdy poddalem ostrej krytyce ostatniš płyte Marka , też zostałem poddany nie złej krytyce. Przez wiele tygodni zastanawialem sie , czy rzeczywiœcie doroslem intelektualnie do tej płyty, bo i to mi zarzucano. Odsylam do tematu KTGC.
Nie mam o to do nikogo pretensji.
A że często gloryfikuje postac Robsona i Cooby za wiedzę i profesionalizm, to bez mojej gloryfikacji i tak wszyscy o tym wiedzš. Cięzkš pracš sobie na to zasłużyli. Czasami nie wszystkim sie to podoba.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#52
Cytat:Originally posted by kszaq@Nov 4 2007, 03:55 PM
Numitor-

Nie chcę być pępkiem tego forum ale chciałbym Ci przypomnieć jednš rzecz: kiedyœ pytałem na forum o bootleg z Bazylei bo dużo słyszałem o tym koncercie a nie miałem możliwoœci go dostać. I tu wyszła niechęć forumowiczów do mnie bo jeżeli pisałaby to osoba, którš użytkownicy znajš dobrze to pewnie byłby grad ofert. Ale niestety NIKT nie odpisał na mojego posta.


Jednoczeœnie chciałbym przeprosić wszystkie osoby urażone moim słownictwem. Po prostu pisałem posty z emocjami bo niektóry rzeczy, naprawdę denerwujš.
Ja z forum dostałem masę bootlegów - a nie byłem na żadnym zlocie.

Wnioski?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#53
Ja podpisuje się pod zdaniem że jedynš winnš osobš za spadek aktywnoœci (liczby) użytkowników forum jest MK.

Jak dla mnie ostatnie płyty MK po abumie STP nie sš już przeznaczone dla osób które ceniły sobie zarówno rocka jak i wirtuozerię gitary.
Nie wszyscy zwolennicy muzyki DS sš w stanie polubić czy zaakceptować kierunek jaki obiera MK w ostatnim okresie twórczoœci. Myœlę że na tym tle powstajš między nami podziały które powodujš że niektóre osoby opuszczajš lub zaprzestajš aktywnego udziału w życiu tego forum.

Charakter muzyki którš MK ostatnio nam proponuje na pewno nie powoduje też że na forum trafiš nowi użytkownicy. Mnie przynajmniej takie utwory wybierane na single jak Why Aye Man, This Is Us, czy TRWNF (które w opinii fanów jest najniżej ocenianš piosenkš na ostatnim albumie) nie zachęciłby do kupna płyty czy szukania forum internetowego. Dlaczego pominšłem Boom Like That? bo wyobrażam sobie sytuację w któej ktoœ pozytywnie zachęcony tym utworem sięga po album i czeka na następny porywajšcy utwór.
Nawet ja nie patrzšc obiektywnie na muzykę MK mam jej wiele ostatnio do zarzucenia.(czemu facet który przez prawie 30 lat wypracował sobie unikatowy styl grania na gitarze zaczšł naœladować Hanka Marvina?)

Myœle że w tym co pozwoliłem sobie napisać tkwi cały problem.
Nie ma co szukać winnych wœród nas. Bo nie wyobrażam sobie forum bez takich fanów jak Kooba i Robson którym się troche (w końcu Język ) oberwało czy Fakungio
który zawsze wywołuje emocje.

Pozdrawiam.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
#54
Cytat:Originally posted by numitor@Nov 4 2007, 05:57 PM
Wnioski?
Jest jeden: napisany 2 listopada
Odpowiedz
#55
Problemem tego forum jest gęstniejšca atmosfera, u której Ÿródeł leża nasze bardzo sprzeczne opinie o najnowszych dokonaniach MK. Oby powiedzenie w tym wštku, co nas boli i co nam nie odpowiada pomogło sytuację rozładować, a nie zaogniło konflikt. Ja bym akurat nie winił Marka za to, że wokół jego muzyki powstajš tak duże emocje Oczko W ogóle nikogo bym nie winił. Bo tej sytuacji chyba nie dało się uniknšć. Ze strony przeciwników nowej płyty na pewno wielki zawód dotyczšcy bezpoœrednio Knopflera, zaœ ze strony zwolenników – przynajmniej ja to tak odbieram – poczucie przytłoczenia może nie tyle wieloœciš, co radykalnoœciš negatywnych opinii. Dzisiaj czasy takie, że jesteœmy bombardowani kulturš masowš i, myœlę sobie, gdzie tu szukać zrozumienia, jak nie na naszym Forum. A tutaj sama stanowczoœć poglšdów zniechęca, już nie mówišc o niektórych niewybrednych sformułowaniach.

Cytat:Originally posted by lukas1119+Nov 4 2007, 12:19 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (lukas1119 @ Nov 4 2007, 12:19 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'>Gdy niektórzy pokusili się o jakieœ konkrety uzasadniajšce, np "w tym i tym kawałku pod koniec flet jest niepotrzebny, lepsza byłaby solówka na gitarze", zaraz odzywajš się głosy "ależ z całym szacunkiem, flet doskonale tam pasuje, maestro rozszerzył swoje instrumentarium i w ogóle serce mi się œmieje jak tego słucham", inni wtórujš " to jest odkrywcze i przecudowne." Po prostu nie ma sensownej dyskusji tylko gaszenie krytyki.[/b]
Granica między dyskusjš sensownš a niesensownš („protekcjonalnoœciš”, „dyktatem poprawnoœci politycznej” – słowa Olafa) jest bardzo cienka i trudno się dziwić, że Kuba nie ma sobie nic do zarzucenia.
<!--QuoteBegin-koobaa@Nov 1 2007, 03:54 AM
"Protekcjonalnoœć zamaskowana pozornš uprzejmoœciš"? Dobre. Nie miałem pojęcia, że jestem w ten sposób odbierany.[/quote]
Dlatego zacytowałem fragment o flecie, że jest bardzo reprezentatywny dla problemu: bardzo wiele postów z tematu „Kill To Get Crimson” zawiera próby argumentacji w sferze, która dotyczy tylko gustów. Rzeczowych argumentów tu przedstawić się nie da, a mniej lub bardziej udane wysiłki robiš za płachtę na byka. Po prostu flet może się podobać albo nie, podobnie jak z zupš jarzynowš – może być pyszna, ale ktoœ po prostu nie lubi Oczko Ja osobiœcie nie czuję się tłamszony, nie wiem dokładnie których wypowiedzi dotyczš słowa Olafa „dyktat” i „protekcjonalnoœć”, ale czasem mam wrażenie, że wystarczy odrobinę sobie odpuœcić, a skromni goœcie i skarbnice wiedzy na temat MK przestanš być traktowani jak osoby narzucajšce swoje zdanie. Uśmiech

Powiem oczywiste doœć zdanie, choć może zabrzmieć kontrowersyjnie – Forum powinno być przede wszystkim dla tych, którzy sš najbardziej zaangażowani w muzykę Knopflera. Zwłaszcza chodzi mi o jego najnowsze utwory, gdyż o nich można powiedzieć i dowiedzieć się najwięcej ciekawych rzeczy, które nie padły nigdy wczeœniej. A ci, którzy nie sš zainteresowani? Mówi Lukas1119:
Cytat: posłuchałem kilka razy nowej płyty, napisałem co o niej sšdzę i uważam że nie ma o czym rozmawiać...
Nie chodzi mi o to, że chcę kogokolwiek eliminować. Ale zwróćcie uwagę, że obecni admini – poza pojawiajšcymi się od czasu do czasu wypowiedziami Martineza, niekiedy niestety obraŸliwymi – nie sš zaangażowani w życie forum. Aktywnoœć „grupy krakowskiej”, której forum zawdzięczamy, ogranicza się do zlotów i koncertów zlotowych. W sumie to super sprawa; dobrzy organizatorzy, muzycy i w ogóle równi goœcie nie muszš być jednoczeœnie ekspertami od KTGC czy uważnymi moderatorami œledzšcymi każdy wštek dyskusji. Dlatego tak ważne jest, by do grona moderujšcego forum doszła jakaœ „œwieża krew”. Swojš kandydaturę złożył Numitor. Œwietnie, popieram Oczko Sam twierdziłem, że inna powinna być rola admina, ale nie zdecydowałem się oferować poœwięcenia swojego czasu na tę działalnoœć. Wymaga to czasu i odpowiedzialnoœci. Skoro się ktoœ taki znalazł, dajmy mu szansę.

I jeszcze dodam w ramach podsumowania: nie iloœć osób aktywnych jest problemem, ale atmosfera. Dla mnie może być i 10 osób piszšcych regularnie posty. I powtarzam: to forum mogš pocišgnšć osoby zainteresowane również bieżšcš twórczoœciš MK (zainteresowane to nie znaczy entuzjastyczne, choć te grupy mogš się pokrywać). Jeœli radykalnie krytyczna opinia (typu „nie podoba mi się i nie widzę tu pozytywów”) zostanie przyjęta z „otwartymi ramionami”, to i tak jej autor może nie być zainteresowany dalszš dyskusjš, gdyż powiedział, co miał do powiedzenia. Chyba, że rolę wštku głównego przejmie ten zatytułowany „inni wykonawcy”.
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Odpowiedz
#56
Super temat.
Nie bardzo miałem czas, żeby wszyskto w tym temacie ogarnšc , dlatego napiszę coœ więcej w innym terminie.
p.s
i właœnie teraz skasowałem tekst , który leży mi na sercu.
ale
Wrócę do tematu- niebawem, bo robimy z igły widły.Gdyby Mark mieszkał na naszej ulicy lub w naszym mieœcie nie byłoby sprawy forum.
Odpowiedz
#57
Cytat:Originally posted by mikołaj@Nov 4 2007, 03:26 PM
Faktycznie Fakungio pisze doœć "zaczepnie"...zgadzam się z Tobš.
Ale wiesz...nie wiem czy można zabronić pisania tutaj komuœ, dla kogo muzyka Marka też jest ważna, jest czymœ ważnym w życiu.
Zaakceptowaliœmy Martineza przeżyjemy i jego Język hehehehe
My girlfriend said AC/DC is bad...Now she is single...
Hhahaha Just kidding...
She is dead...
Odpowiedz
#58
Cytat:Originally posted by Michal+Nov 4 2007, 11:42 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (Michal @ Nov 4 2007, 11:42 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-mikołaj@Nov 4 2007, 03:26 PM
Faktycznie Fakungio pisze doœć "zaczepnie"...zgadzam się z Tobš.
Ale wiesz...nie wiem czy można zabronić pisania tutaj komuœ, dla kogo muzyka Marka też jest ważna, jest czymœ ważnym w życiu.
Zaakceptowaliœmy Martineza przeżyjemy i jego Język hehehehe [/b][/quote]
Michał, rozpraszasz mnie Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Odpowiedz
#59
Jam dla Ciebie wszystko Uśmiech, kiedy w góry idziemy??? hehehehe
My girlfriend said AC/DC is bad...Now she is single...
Hhahaha Just kidding...
She is dead...
Odpowiedz
#60
Kiedys Andrzej juz pytal co sie stalo, ze wiele osob kiedys aktywnych przestalo sie odzywac. Wymienil rowniez mnie, dlatego wtedy odpisalem w kilku slowach dlaczego zamilklem. Kilka postow w tym watku juz o tym mowilo, wiec nie bede wiecej sie rozpisywal, o tym, ze ostatnie "wybryki" MK daleko odeszly od tego co kiedys u niego uwielbialem (i uwielbiam nadal, tyle ze siegam po plyty z tylko z ubieglego tysiaclecia, no moze z malymi wyjatkami). Nie kocham nowego stylu, a krytyka owego spotykala sie raczej z brakiem akceptacji wsrod czesci forowiczow. Na dodatek watki poswiecone innym artystom (w sumie moze i slusznie, skoro to forum dotyczace MK) spychane byly na margines, zeby nie zabierac miejsca tym wielbiacym Mistrza. Skoro tak, to pojde sobie na forum, gdzie moge porozmawiac aktywnie o innych tworcach, a to bede obserwowal... Skoro nie mozna pisac zle, to lepiej nic nie pisac.
No chyba, ze MK znow nagra cos na miare LOG, to wtedy bede z dzika rozkosza rozpisywal sie na temat moich zachwytow.


mencin
You get the shiver in the dark...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dotacje / składki na zlot ,gadżety, organizacje zlotow MARTINEZ 2 62,703 27.03.2012, 17:12
Ostatni post: MARTINEZ
  Czy moderować forum? Bart 4 61,744 23.02.2012, 22:27
Ostatni post: pawellod
  Admin pogroził palcem retro13: Ataki na numitora Bart 0 51,266 28.12.2011, 15:27
Ostatni post: Bart
  Małe Statystyki forum - Porownanie 2. Kwartału 2009 i 2010 Per-Aa 26 60,822 15.09.2010, 17:01
Ostatni post: filipk91
  Zmiana czasu na forum bercik69 1 16,586 10.06.2010, 16:33
Ostatni post: HOWARD
  Stringi i woda święcona, czyli upadek forum numitor 69 140,249 01.06.2010, 18:07
Ostatni post: Ania_M
  Reklama na forum? Bart 4 22,173 12.01.2010, 14:06
Ostatni post: Bart
  Szata graficzna i kolorystyka forum Bart 15 30,366 10.09.2009, 16:36
Ostatni post: anrom
  Cenzura i wolność słowa na forum tlgrphroad 7 19,201 17.07.2009, 12:29
Ostatni post: filipk91
  Czy chcemy Anię M. na admina forum? Bart 41 68,470 17.06.2009, 15:07
Ostatni post: Per-Aa

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości