Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Jesli chodzi owy[owiedz Olafa, to dla mnie rowniez Kuba i Robson sa kopalnia wiedzy  I tak jak numitor nie sadze i nie zauwazylam by dawali oni kiedykolwiek komus do zrozumienia ze wiedza wiecej.
Ja ostatnio tez raczej ograniczam sie do czytnia. Dlatego, ze czasem nie mam nic do powiezenia, a jesli mam pisac po to by napisac, to wole sobie poczytac.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2005
To jedyne forum, na które wchodzę i zanudzam swoimi "mšdrociami". To, że zdecydowałem się tu zagocić wynikało z prostego faktu, że najwięcej muzyki, którš słucham sygnowana jest literkami MK, jak i rzadkiej dzi - kultury piszšcych.
Mam wrażenie, że mocnš cechš pewnych wypowiedzi jest spontanicznoć, niestety kosztem refleksji , by kogo nie urazić... I nie mylę tu bynajmniej o Koobie i Robsonie.
Co więcej, uważam, że bez postów Kooby i Robsona, ich czasu i wiedzy tu zainwestowanej, to forum albo by już dawno umarło mierciš naturalnš, albo stało się towarzystwem leczšcym tylko własne kompleksy.
Wdaje mi się, że temat zasugerowany przez Andrzeja miał na celu uzdrowienie, uatrakcyjnienie forum, a czytam głównie krytyczne zdania, jak to le się tu dzieje.
A ja tak czarno, - mimo panujšcej teraz jesiennej depresji - nie widzę.
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Kuba, odebrałe mojš wypowied zbyt dosłownie. Cenię ludzi, którzy wiedzš więcej ode mnie - zwłaszcza w dziedzinie, którš i ja się interesuję. Wcale nie twierdzę, że znajomoć faktów, techniki grania, sekretów sprzętowych, czy niuansów tekstowych uderzyła Ci do głowy. Bynajmniej. Czy gdyby było inaczej, prosiłbym Cię (już dwukrotnie!  o zrecenzowanie płyt MK na łamach Sprawy? Chodzi mi o promowanie na forum "jedynie słusznego" odbioru twórczoci MK - na klęczkach. Przejawy krytyki, zwłaszcza tej miałej, sš tu mniej lub bardziej delikatnie temperowane. Przoduje w tym zwłaszcza Robson.
Napisałem "w niektórych wypowiedziach". Tłumaczšc literalnie - to znaczy, że nie w każdej. Aczkolwiek jest to wystarczajšco zauważalne.
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Aha, jeszcze jedno. Nie cierpię, kiedy kto pisze w liczbie mnogiej. "Gratulujemy", "czekamy", "podziwiamy" itp. Mierzi mnie takie autorytatywne podcišganie szerokiego grona do wspólnego mianownika.
Liczba postów: 875
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.2004
Gołym okiem widać, że forum robi się coraz bardziej homogeniczne. Mark nie jest przecież gwiazdš numer 1 pod słońcem i jego popularnoć nie ukrywajmy spada (zwłaszcza wród ludzi młodych). Wcale się więc nie dziwię, że nie przybywa nowych forumowiczów.
Skoro Mark nie jest osobš mocno medialnš i towarzyskš to i nowych tematów nie ma za wiele. Jak zauważylićie forum ożywa przed imprezami i koncertami. Ptysia i Trissi ładnie wytłumaczyły dlaczego, więc przyjmuję, że dotyczy to większoći, która tu rzadko zaglšda.
Staram się tu zaglšdać codziennie, ale ciężko jest co mšdrego dopisać zwłaszcza po wpisach Kooby i Robsona. Wywindowalicie jak dla mnie na wysoki poziom różne tematy, które sš doć wymagajšce jeli idzie o wiedzę i znajomoć języka. To nie jest krytyka - cieszę się, że w języku polskim mogę zgłębić genezę utworów i teksty Marka. Szkoda, że podupadł wštek z tłumaczeniami tekstów - tego mi brakuje.
Co do podziału forum, to byłem goršcym orędownikiem, by oddzielić tematy stricte Markowe od innych. I jestem zadowolony, że tak się stało, ale też nie wierzę, że było to przyczynš spadku popularnoci forum.
Ogólnie jest bardzo przyjemnie tutaj, choć co nieco można zmienić. Przydaliby się bardziej aktywni admini, może dodatkowo kto z bardziej aktywnych forumowiczów powinien dostać kody dostępu do moderacji i bieżšco reagować na różne sugestie pozostałych osób. Takie częstsze (szybsze) zmiany mogłyby poprawić obraz forum.
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 21
Dołączył: 08.2005
Może teraz ja dodam kilka słów jako osoba niejako "z zewnštrz"....
Po pierwsze: jestem członkiem Waszego forum od około roku i w przecišgu tego okresu jako nie zauważyłem spadku aktywnoci forum . Co więcej muszę obiektywnie stwierdzić, iż aktywnoć knopflerowskiego forum w porównaniu do yesowego (które ze smutkiem stwierdzam, że wymarło) to jak porównywanie radioaktywnoci uranu do radioaktywnoci kuchennego opiekacza. Co więcej czuję się u Was całkiem dobrze i w zeszłym roku w Sopocie miałem okazję wielu z Was poznać (co zaowocowało ożywionš dyskusjš, zwłaszcza w temacie "Waters - Gilmour") i tamtem dzień strasznie miło wspominam.
Po drugie: stwierdzić należy, iż forumowš społecznociš jestemy my wszyscy, aczkolwiek samo forum tworzš piszšcy. Z tego co widzę to forum odwiedza sporo osób, ale niewielu z nich pisze, a więcej czyta (zresztš jaki czas temu dyskutowalimy o tym z PabloSanem). Taka jest prawda. Mogę to stwierdzić po samym sobie: odwiedzam forum niemal codziennie, a piszę natomiast wówczas gdy uznam, że mam co wartociowego do powiedzenia.
Po trzecie: (pisałem o tym już kiedy) fenomenem jest dla mnie w Waszym forum to, że dyskusje nie ograniczajš się jedynie to tematów MK-owych. Wielu z Was (Nas) piszę także o swoich prywatnych sprawach niekoniecznie zwišzanych nawet z muzykš. Sš to często otwarte, szczere wycišgnięte z zakamarków duszy przemylenia (mylę, że tutaj przoduje Ania_M piszšc o swojej chorobie. Aniu, wspieramy Cię !  . A fakt, że nnie boimy się niewłaciwego odbioru takich postów na tym forum tylko dobrze w Was wiadczy. I za to Wam chwała !
To takie moje pierwsze przemylenia.
Liczba postów: 324
Liczba wątków: 14
Dołączył: 01.2005
macie mnie w dupie to ja mam forum w dupie, ot proste
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Cytat:Originally posted by kszaq@Nov 2 2007, 06:22 PM
macie mnie w dupie to ja mam forum w dupie, ot proste
Wyluzuj. Trochę kultury...
Trochę.
Liczba postów: 1,632
Liczba wątków: 79
Dołączył: 09.2004
 proste i fajne  Zartowalem
and it's your face I'm looking for on every street...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Że ja niby co temperuję i w czym przoduję? Olaf zlituj się. Ani nie mam zamiaru ani mi się nie chce. Miałem już nie zabierać głosu w tej dyskusji ale skoro Olaf wywołuje po imieniu cóż. Chcesz dyskutować a nie chce Ci się podawać przykładów na obronienie własnej tezy? Wycišgasz po prostu mylne wnioski a ja na to nic nie mogę poradzić. Sam ostatnio namawiałem aby Kto z Was napisał recenzje ostatniej płyty w nieprzychylnym tonie. Czy to nie dziwne jeli przeczyta się Twoje spostrzeżenie?  Ja wcale nie chce w niczym przodować i nie dzielę sie swoimi wrażeniami aby kto mnie lubił. Interesuje mnie tylko muzyka jakš tworzy Mark. Czy jest to autorytatywne, protekcjonalne i jakie tam jeszcze i czy promuje jedyny sposob odbierania muzki MK i jeszcze na klęczkach? Kurcze nie wiem. W ogóle się nad tym nie zastanawiam kiedy co tam staram się nabazgrać :wacko: Nigdy nie maskuję i staram sie nie stwarzać pozorów kogo uprzejmego. Ale to dobrze że nawet w sieci można się o sobie czego dowiedzieć. Może po prostu za często co tam piszę i potem pojawiajš się jakie nieporozumienia ale to wynika tylko z faktu mojej wielkiej fascynacji do muzyki MK. Wiele w tym spontanicznego impulsu i reakcji aby jak najszybciej podzielić się radociami i wrażeniami. Faktycznie trzeba przystopować. Nie wiem czy przepraszac bo Olafowi znów może to dokuczać ale naprawdę nigdy bym nie pomylał że ja kurcze skromny goć kogo mogę temperować czy wygłuszać i to jeszcze w elegancki sposób. Nie wiedziałem że mam tę umięjętnoć. Jeli tak to rzeczywicie przepraszam. A jednak nie znalazłem innego słowa.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 393
Liczba wątków: 8
Dołączył: 05.2004
hehehehe widzę, że zaraz na noże pójdzie
My girlfriend said AC/DC is bad...Now she is single...
Hhahaha Just kidding...
She is dead...
Liczba postów: 324
Liczba wątków: 14
Dołączył: 01.2005
Cytat:Originally posted by HOWARD+Nov 3 2007, 12:44 AM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (HOWARD @ Nov 3 2007, 12:44 AM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-kszaq@Nov 2 2007, 06:22 PM
macie mnie w dupie to ja mam forum w dupie, ot proste
Wyluzuj. Trochę kultury...
Trochę. [/b][/quote]
Taka prawda, lepiej być brutalny i szczery niż udawać jak jest.
To forum to zamknięta 'enklawa' wspólnych znajomych i nie dziwcie się, że coraz mniej osób ma ochotę pisać na nim. O stronie głównej nie wspomnę bo to wielki syf i wstyd, że takie co istnieje. To już dzieci tworzš lepsze strony www. Poza tym na forum nie ma możliwoci pisania inaczej niż 'Mark to król i basta' bo od razu taka osoba majšca inne zdanie jest na marginesie. Czytam to forum i widzę, że jest coraz większa tragedia.
Nie pozdrawiam.
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Cytat:Originally posted by kszaq+Nov 3 2007, 03:56 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (kszaq @ Nov 3 2007, 03:56 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> Cytat:Originally posted by HOWARD@Nov 3 2007, 12:44 AM
<!--QuoteBegin-kszaq@Nov 2 2007, 06:22 PM
[b] macie mnie w dupie to ja mam forum w dupie, ot proste
Wyluzuj. Trochę kultury...
Trochę. [/b]
Taka prawda, lepiej być brutalny i szczery niż udawać jak jest.
To forum to zamknięta 'enklawa' wspólnych znajomych i nie dziwcie się, że coraz mniej osób ma ochotę pisać na nim. O stronie głównej nie wspomnę bo to wielki syf i wstyd, że takie co istnieje. To już dzieci tworzš lepsze strony www. Poza tym na forum nie ma możliwoci pisania inaczej niż 'Mark to król i basta' bo od razu taka osoba majšca inne zdanie jest na marginesie. Czytam to forum i widzę, że jest coraz większa tragedia.
Nie pozdrawiam. [/b][/quote]
Tak, jasne.
A Robson cina głowy wszystkim, którzy powiedzš co złego.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
To Andrzeju napigułkował !!
Teraz Kooba z Robsonem się obrażš i nawet oni przestanš pisać....
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Cytat:Originally posted by kszaq@Nov 3 2007, 03:56 PM
To forum to zamknięta 'enklawa' wspólnych znajomych i nie dziwcie się, że coraz mniej osób ma ochotę pisać na nim. O stronie głównej nie wspomnę bo to wielki syf i wstyd, że takie co istnieje. To już dzieci tworzš lepsze strony www. Poza tym na forum nie ma możliwoci pisania inaczej niż 'Mark to król i basta' bo od razu taka osoba majšca inne zdanie jest na marginesie. Czytam to forum i widzę, że jest coraz większa tragedia.
Nie pozdrawiam.
Krzaq,
1. W jaki sposób zamknięta enklawa wspólnych znajomych? Mylałem, że każdy Użytkownik forum jest dla siebie kim w rodzaju znajomego. Poprzez wspólnš muzykę. Nie odczułem nigdy, by to forum było zamkniętym kręgiem.
2. Zgodzę się. Strona główna nie wyglšda najlepiej. Nieaktualne dane, a właciwie brak większej iloci danych, niekoniecznie zachęca.
Natomiast nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że to syf i wstyd.
Liczš się tutaj przede wszystkim: forum, posty, społecznoć. A nie cała ta oprawa.
Chyba, że forum.knopfler.pl startuje do miana najlepiej stworzonej strony www w internecie w Polsce. A o tym nie słyszałem.
Forum działa szybko, nie ma awarii (prawie).
3. Znowu się z Tobš nie zgodzę. Co znaczy, że osoba piszšca o muzyce Marka inaczej niż "ekstra", "super", "niezwykła" jest na marginesie? Rozwiniesz?
4. Czytasz to forum i widzisz, że jest coraz większa tragedia. To znaczy? Pod jakim względem? Bo ja jako nie dopatrzyłem się takich "tragedii".
5. Z tego co wiem, to włanie Ty masz w tyłku to forum, a nie - jak twierdzisz - Forumowicze Ciebie (złożyłe rezygnację ni stšd ni zowšd(?) z konta/loginu na poczštku roku)..
6. Wiesz co? Wcale nie pragnę Twoich pozdrowień  Nie musisz się silić.
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Cytat:Originally posted by olaph72@Nov 1 2007, 03:35 AM
Zdecydowanie popieram tezę, że krytyka dokonań MK jest na niniejszym forum - że się tak wyrażę, stosunkowo le widziana. Nie jestem tchórzem i nie będę się krył za ogólnikami - dokucza mi to zwłaszcza w niektórych wypowiedziach Robsona i Kuby. Lubię Was, panowie, ale nie lubię protekcjonalnoci (zwłaszcza zamaskowanej pozornš uprzejmociš), besserwisseryzmu i swoistego dyktatu "poprawnoci politycznej". Pisałem już o tym parę razy, ale byłem wygłuszany w równie elegancki (?) sposób.
Nie zauważyłem w wypowiedziach Kooby i Robsona jakichkolwiek zachowań, o których Olaph tu piszesz. Po prostu się z Twoim postem całkowicie nie zgadzam.
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Cytat:Originally posted by Andrzej@Oct 30 2007, 10:10 PM
Od wielu miesięcy zauważam, że co raz mniej ludzi pisze na Forum, ale najbardziej przeraża mnie , że co raz mniej ludzi to Forum po prostu czyta.
Czy znacie powody dlaczego tak się dzieje??????
Czy uważacie ,że czasy wietnoci tego Forum już dawno mineły?????
Czy uważacie, że pomysły i tematy zostały wyczerpane ??????
Czy uważacie, że się Wam po prostu nie chce tu być z takich , a nie innych powodów???????
Czy uważacie, że wszystko jest ok, a Andrzej znów niefortunnie wypalił???????
Czy uważacie, że czasami wygasa tu iskierka spontanicznoci lub po prostu wyjałowilimy się z pomysłów na dobry post???????
Czy uważacie, że rzeczywicie Wasz udział w tworzeniu wizerku tego Forum, jest nadzwyczaj aktywny tudzież niedostateczny i macie z tego powodu wyrzuty sumienia??????
Czy uważacie, że era muzyki Marka już dawno minęła i zasadniczo nie ma już o czym pisać??????( z tym akurat nigdy się nie zgodzę)
Andrzej, ciekawy temat 
Na poczštku chciałem powiedzieć, że wiele z tego co ujšłe w pytaniach, jest prawdš i nie jest czym wyssanym z palca.
Podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Tak na goršco, więc przepraszam za chaotycznoć i niezbyt cisłe wyrażanie myli.
Mianowicie, to się raczej zauważa, że forum zalicza spadek, może nie tyle formy, co iloci napisanych postów. Nie wštpię w to, że liczba czytajšcych nadal jest taka sama, albo i nawet wyższa. Tak sšdzę, że lwia częć Użytkowniczek/Użytkowników jedynie czyta, aniżeli uczestniczy w forum piszšc. Sam codziennie wchodzę, ale nie zawsze piszę.
Chciałbym poruszyć aspekt Administratora. Właciwie potrzebna byłaby osoba-administrator-forumowicz-quasi-przewodnik, który by tutaj naszym forum, tym wszystkim żwawo kierował, nadzorował. Chodzi nie tylko o tematy, posty, ale również i zawartoć poszczególnych kart strony http://www.knopfler.pl. W tym również się mieci od czasu do czasu napisanie jakiego łšczšcego posta, informacji, inicjatywy.. Takiej osoby mi osobicie brakuje. A jeli jest, to jest mało zauważalna 
Nie wiem, czy czasy wietnoci już dawno minęły i nie wrócš. Muszę jednak przyznać, że kilka osób, które reprezentowały wysoki poziom, odeszło. Nieodżałowany brak obecnoci Domminique, Jedi_Kr, Shivera, Eveldy i innych znanym nam osób.
Nie znam również odpowiedzi na postawione pytanie czy tematy i pomysły się wyczerpały. Przede wszystkim brakuje osób, które zabierałyby głos. To pocišga za sobš to, że mniej jest dialogu, komunikacji. A to jest w końcu forum wymiany myli.
Co może być powodem..
Każdy z nas czym się pochwali. Jeden zaczyna się przygotowywać do matury, drugi rozpoczšł studia, trzeciemu rozpoczęła się sesja, czwarty zaczšł pracować, pišty otrzymał nowš pracę, szósty zmienia pracę, siódmy wyjeżdża, ósmy...
Forum jest żywe, czuję to; nie jest tak, że posty pozostawione sš bez odpowiedzi od kilku tygodni.
Brakuje jednak siły, chęci, możliwoci, ochoty na pisanie. Na rozmowę, wspólny dialog. Porozumienie. Zabawy, żarty, kontaktowanie się, wymianę zdań, myli.
Może faktyczne - Użytkownikom się po prostu nie chce?
Zdawać by się mogło, że internet stworzył kiedy ogromne możliwoci połšczenia tego, co kto chce innym przekazać, w jednym miejscu, hmmm..
Słyszałem od niektórych Użytkowników, że muzyka Marka to powoli nie ten klimat, że już nie jest tš, która wiedzie prym, a forumowanie na knopfler.pl, to nie jest rzecz najważniejsza w ich życiu. Przecież powstaje ostatnio tyle forów, tyle innych ciekawych zespołów muzycznych, form spędzania wolnego czasu, poczuwania się do rozpoczęcia kariery, itp.
W tym momencie nie wiem w jaki sposób pomóc uzdrowić forum. Nie da się tego chyba zrobić na siłę. Forum to ludzie. Maszyna, komputer, serwer nie wymyli tego. Inicjatywš muszš wykazać się po prostu Użytkownicy. Ci, dla których to wszystko ma jeszcze wartoć. A wierzę, że dla wielu ma. Innej myli nie dopuszczam nawet.
Mógłbym się jeszcze rozpisać i rozpisać, ale nie o to chodzi.
Chciałbym tylko podsumować, że tak jak dla trwałoci zwišzku kobiety i mężczyzny potrzebna jest rozmowa, dialog, podejmowanie wspólnych inicjatyw, rozrywek, zabaw, spędzanie ze sobš czasu, et cetera, tak samo jest i chyba tutaj.
..... Czy mój post jest jednš wielkš pomyłkš i całkowicie mija się z obiektywnym obrazem?
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
Nie Howard, Twój post nie jest pomyłkš.
Zawarłe w nim dużo mšdroci.
To Mark jest winien.
Gdy płyta KTGC zapowiadana była przez Guy'a jako zupełnie inna - nowatorska chyba nawet, wielu z nas czekało na powrót Marka do gry gitarowej. Sam też na to czekałem, chciałem, by Mark rozruszał nas muzykš w klimacie On Every Street. Tak się jednak nie stało, Guy miał jak się okazało co innego na myli mówišc, że ta płyta nas zaskoczy.
Zaskoczyła, tylko że wielu fanów bardzo negatywnie. Pokazał nam pan Marek bardzo wyranie w jakim kierunku muzycznym teraz podšża.
I tu jest sedno spadku aktywnoci Forum. Po prostu większoć lubi klimaty rodem z DS. Pochlebnie wypowiadajš się Ci, których nowa płyta urzekła, niepochlebnie Ci, którzy czujš się zawiedzeni. I siłš rzeczy częć Forumowiczów odeszło. To bardzo naturalny proces. Jestemy od 11 lat (1996 - Golden Heart) wiadkami zmiany kierunku MK. Ostatnia płyta niejako przypieczętowała obrany kierunek. Obawiam się, że nie ma już powrotu do muzyki z lat młodoci mistrza.
Pozostaje więc nam uczestniczyć w tej drodze, albo wybrać innš.
Jestem pewien, że to nie tyle kryzys Forum prowadzšcy do destrukcji, ile naturalne osłabienie jego aktywnoci. Przyjdzie czas, że muzyka MK, którš tworzy obecnie przysporzy mu kolejnych nowych fanów, a oni odnajdš to miejsce w sieci i wiat potoczy się dalej swoim (choć może już nieco innym) torem.
Gdyby Mark po zakończeniu okresu DS zaczšł grać np. rocka progresywnego lub poszedł w kierunku dajmy na to prostego popu - prawdopodobnie i ja odpuciłbym sobie uczestnictwo w Forum jego fanów. Przestałbym pewnie być fanem. Tymczasem on robi dokładnie takš muzykę, do jakiej i ja dorastam.
Dlatego dalej będę tu zaglšdał w każdej wolnej chwili przed komputerem. I dalej będę wypatrywał Kooby, czy Robsona postów, z których zawsze czego mogłem się dowiedzieć. Szkoda tylko, że zanosi się na mniejszš ich częstotliwoć.
Co do Admina - faktycznie właciwie jego działalnoci tu nie ma. Czytuję kilka innych o wiele bardziej rozbudowanych forów - rola administratora jest niezwykle ważna.
ps. Też zaliczam się do tych, którzy mało piszš zazwyczaj - po prostu brak czasu i skromna wiedza. Ale czytam często.
Pozdrawiam
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Cytat:Originally posted by kszaq@Nov 2 2007, 05:22 PM
macie mnie w dupie to ja mam forum w dupie, ot proste
Kszaq - zmień używki, wtedy przestanie podobać Ci sie BiA w wykonaniu Metaliki - przestanie Ci się też podobać to co piszesz. Jeli Forum to "SYF" - jak twierdzisz , to tylko przypomnę Tobie ,że masz w tym syfie swój całkiem pokażny udział (w końcu puknołe tutaj prawie 800 postów)
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 83
Liczba wątków: 0
Dołączył: 09.2007
Włšczę się do dyskusji jeszcze raz.
Mylę, że jednak jak wskazuje temat posta Andrzeja powinnimy się skupić na znalezieniu tej pigułki, a nie jak teraz przybrała dyskusja obrzucanie błotkiem (choć i to jest potrzebne, wiecie eskalacja konfliktu to w końcu sposób rozwišzania również).
Wracajšc do meritum.
Po słowach "anroma", że MK obrał nowš drogę i częć osób zrezygnowała ze społecznoci MK, częć się przystosuje i co najważniejsze POJAWIĽ SIĘ NOWI. Co widać poprzez przeglšdanie forum przez nie zrzeszonych.
I wg. mnie jedna z dróg na ożywienie forum jest POZYSKANIE nowych członków, tak jak pisalimy ich zdanie nt. MK, ich życie codzienne po prostu może ożywić społecznoć.
Wg. 2 jedna z dróg do pozyskania nowych ludzi jest poprawa wizerunku strony www (nie samego forum). Bo nowi obserwatorzy zaczynajš od tego...
Takie jest moje zdanie, jeli chodzi o samš aktywnoć...
Sam widzę po sobie jako tam spotkalimy sie z ptysia, koleżankš i shiverem, pogadalimy, mamy sie powymieniać CD (bo niestety ja nie mam wszystkiego ;-) noo i mamy w planach wspólne odsłuchy - niby głupota ale zawsze jaka aktywnoć (nawet zdjęcia się pojawiły). A z tego co ja widzę, jestem jedynym nowym członkiem forum (jako tako aktywnym) od paru miesięcy (może się mylę)
Co sšdzicie na tš drogę rozwoju ?
|