18.05.2010, 18:10
Jestem na tym forum już kilka lat. Pamiętam wspaniałe, merytoryczne dyskusje o muzyce Marka Knopflera. Co mamy dziś? Grupę osób, która prowadzi beznadziejne, żartobliwe dyskusje.
Bardzo się cieszę, że jedziecie na koncert do Londynu. Absolutnie nie przeszkadza mi wątek, w którym dyskutujecie o tym wyjeździe. Jednak nie musicie w każdy wątku albo zachwalać się wzajemnie, albo - co uważam za największą plagę forum - żartować: a to Andrzej o stringch, a to ksiądz Mirek o wodzie święconej. Oczywiście, nie chcę, aby poczucie humoru w ogóle stąd zniknęło. Po prostu nie może być tak, że od kilkunastu miesięcy boję się spojrzeć na jakikolwiek post, bo zobaczę tam kolejny dowcip.
Do tego - nie istnieje żadna krytyczna dyskusja. Wszystko opiera się na wzajemnej adoracji, a każda negatywna opinia kończy się kłótnią. Doszło do takiego asbrudu, że nie można rozmawiać o polityce, ponieważ...... użytkownicy forum nie chcą się zrażać do siebie. A na tym właśnie powinno polegać forum! Nie na dowcipie i adoracji, ale na merytorycznej dyskusji, kłótni i sporze.
Możecie udawać, że nic się nie dzieje. Możecie udawać, że fakt, iż zdecydowana większość "starszych" stażem użytkowników forum odeszła jest przypadkowy. Możecie, zamiast dyskutować o muzyce Knopflera, żartować i jechać busikiem do Londynu. Ja jednak Was proszę o o chwilę refleksji i zastanowienie się nad tym, co zrobiliście z tym - kiedyś tak wspaniałym - forum.
Bardzo się cieszę, że jedziecie na koncert do Londynu. Absolutnie nie przeszkadza mi wątek, w którym dyskutujecie o tym wyjeździe. Jednak nie musicie w każdy wątku albo zachwalać się wzajemnie, albo - co uważam za największą plagę forum - żartować: a to Andrzej o stringch, a to ksiądz Mirek o wodzie święconej. Oczywiście, nie chcę, aby poczucie humoru w ogóle stąd zniknęło. Po prostu nie może być tak, że od kilkunastu miesięcy boję się spojrzeć na jakikolwiek post, bo zobaczę tam kolejny dowcip.
Do tego - nie istnieje żadna krytyczna dyskusja. Wszystko opiera się na wzajemnej adoracji, a każda negatywna opinia kończy się kłótnią. Doszło do takiego asbrudu, że nie można rozmawiać o polityce, ponieważ...... użytkownicy forum nie chcą się zrażać do siebie. A na tym właśnie powinno polegać forum! Nie na dowcipie i adoracji, ale na merytorycznej dyskusji, kłótni i sporze.
Możecie udawać, że nic się nie dzieje. Możecie udawać, że fakt, iż zdecydowana większość "starszych" stażem użytkowników forum odeszła jest przypadkowy. Możecie, zamiast dyskutować o muzyce Knopflera, żartować i jechać busikiem do Londynu. Ja jednak Was proszę o o chwilę refleksji i zastanowienie się nad tym, co zrobiliście z tym - kiedyś tak wspaniałym - forum.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

