01.03.2006, 13:38
Cytat:Originally posted by Patique@Feb 21 2006, 11:17 AMWidzę, że masz podobne podejcie do mnie. Lubię okres Fisha i Hogartha tak samo. Nie widzę w ogóle powodu do tak zwanej wojny między fanami jednego i drugiego pana. Przyznam jednak, że głos Hogartha jako bardziej mnie "kręci", czego Fish nie potrafi wywołać. Jak słucham "Cover My Eyes", "Don't Hurt Yourself" czy BOSKIEJ "Angeliny", to po prostu odjeżdżam. Co nie oznacza, że jak słucham np. "Script for a Jester's Tear" to również nie odjeżdżam... bo owszem, ale troszeczkę inaczej. Jako ostatnio tak się zakochałam w tym zespole, że ciężko mnie od niego oderwać. I nawet nie chcę tego oderwania. Trudno jest porównywać stary i nowy Marillion. Dla mnie np. rewelacyjnymi płytami takimi jak Script For A Jester's Tear czy Misplaced Childhood sš płyty Brave oraz Afraid of Sunlight. O Marbles nie wspominam, to chyba najdelikatniejsza płyta Marillion, dodano trochę elektroniki... uhhhh. Wyjštkowa płyta ever, za Angelinę to będę wdzięczna im długo - sentyment
Po pierwsze uważam że Marillion z okresów "rybiego" i "post-rybiego" to dwa zupełnie inne zespoły i ciężko porównywac jedno wcielenie z drugim. Marillion z okresu gdy wokalistš był Fish trzymał się ram rocka progresywnego i na pierwszych cztereh płytach obracał się w jego strukturach. Marillion z kolei po "This Strange Engine" zaczšł szukać nowej formy wypowiedzi i to co tworzyli trudno zaliczyć do prog-rocka czy neo-prog-rocka. Te ich poszukiwania były lepsze ("marillion.com") i gorsze ("Anoraknophobia") ale plus należy się chłopakom że wcišż szukajš i nie spoczywajš w swoim wygodnym muzycznym gniazdku, a ostatnia płyta ("Marbles") jest jednš z lepszych w całej ich karierze.
Osobicie jestem zwolennikiem okresu fishowego, ale chyba tylko i wyłšcznie z zalepienia niż zdrowego rozsšdku. "Misplaced Childhood" było pierwszš płytš Marillion jakš poznałem (i trzeciš w moim zestawienia płyt wszechczasów), a do "Lavendera" mam podejcie więcej niż sentymentalna i zajmuje ona szeczólne miejsce w moim sercu.

W każdym razie wybór między słowami i muzykš:
"This is the 21st century
I heard everything you said
The universe demystified
Astronomy instead
This is the 21st century
Can't you get it through your head
This aint the way it was meant to be
Magic isn't dead
Come to bed
Come to bed"
"So here I am once more in the playground of the broken hearts
One more experience, one more entry in a diary, self-penned.
Yet another emotional suicide, overdosed on sentiment and pride
Too late to say I love you, too late to restage the play
Abandoning the relics in my playground of yesterday"
jest nie do wybrania, co lepsze i piękniejsze. Przynajmniej dla mnie. A Anarakophobia - właciwie lubię tš płytę. Z tym, ze ja właciwie wszystko ich lubię. Być może już tracę obiektywizm. Za najgorszš płytę Marillionu uznam chyba Marillion.com - ale nie do końca jestem pewna tego wyboru. Załšczam małš niespodziankę, może słyszałe już? W każdym razie, dla mnie
ODJAZD.
Byłes może na jakim ich koncercie? Swojš drogš to Fish będzie w maju w Polsce
Super...
Niestety ja wczeniej Marillionu na żywo nie widziałam, a teraz to będzie taka mała namiastka.

