01.07.2013, 18:43
przeklejam coś z racji wpływów
Wojciech Mann
11 czerwca 2013
Recenzja płyty: Bombino, „Nomad”
Z Sahary do Nashville
"To nie jest miałki pop z list przebojów na czasie, więc pozostaje w pamięci, intryguje i wciąga.Pseudonim Bombino może brzmieć dla polskiego ucha dość niefrasobliwie, by nie powiedzieć infantylnie. Tymczasem pod tym z pozoru frywolnym przydomkiem kryje się niezwykle ciekawy i nietuzinkowy artysta Goumar Almoctar znany też jako Omara Moctar. Urodzony w Nigrze, w obozowisku Tuaregów, przebył długą i skomplikowaną drogę z Sahary do studia nagraniowego w Nashville, gdzie pod okiem Dana Auerbacha z zespołu Black Keys nagrał swój drugi album, „Nomad”.
Bombino od najmłodszych lat zafascynowany był muzyką, nie tylko tą, która pobrzmiewała wokół niego w Afryce. W miarę możliwości słuchał zachodnich nagrań Hendrixa, Knopflera, J.J. Cale’a czy amerykańskich bluesmanów. Te różnorakie wpływy znalazły odzwierciedlenie w jego muzyce. Artysta gra wspaniale na gitarze i śpiewa własne utwory, które wykonuje w języku Tuaregów. Ta zadziwiająca mieszanka kulturowa na płycie brzmi spójnie i niezwykle, nawet jeśli tematy piosenek znamy tylko z lakonicznego angielskiego tłumaczenia tytułów. Chętni dokładniejszego poznania treści utworów znajdą ich tłumaczenia w książeczce dołączonej do płyty. To nie jest miałki pop z list przebojów na czasie, więc pozostaje w pamięci, intryguje i wciąga."
http://www.youtube.com/watch?v=IaqScs7vR-4
http://www.youtube.com/watch?v=wf4P8afVeKo
http://www.youtube.com/watch?v=ogaaooC1FLE
Wojciech Mann
11 czerwca 2013
Recenzja płyty: Bombino, „Nomad”
Z Sahary do Nashville
"To nie jest miałki pop z list przebojów na czasie, więc pozostaje w pamięci, intryguje i wciąga.Pseudonim Bombino może brzmieć dla polskiego ucha dość niefrasobliwie, by nie powiedzieć infantylnie. Tymczasem pod tym z pozoru frywolnym przydomkiem kryje się niezwykle ciekawy i nietuzinkowy artysta Goumar Almoctar znany też jako Omara Moctar. Urodzony w Nigrze, w obozowisku Tuaregów, przebył długą i skomplikowaną drogę z Sahary do studia nagraniowego w Nashville, gdzie pod okiem Dana Auerbacha z zespołu Black Keys nagrał swój drugi album, „Nomad”.
Bombino od najmłodszych lat zafascynowany był muzyką, nie tylko tą, która pobrzmiewała wokół niego w Afryce. W miarę możliwości słuchał zachodnich nagrań Hendrixa, Knopflera, J.J. Cale’a czy amerykańskich bluesmanów. Te różnorakie wpływy znalazły odzwierciedlenie w jego muzyce. Artysta gra wspaniale na gitarze i śpiewa własne utwory, które wykonuje w języku Tuaregów. Ta zadziwiająca mieszanka kulturowa na płycie brzmi spójnie i niezwykle, nawet jeśli tematy piosenek znamy tylko z lakonicznego angielskiego tłumaczenia tytułów. Chętni dokładniejszego poznania treści utworów znajdą ich tłumaczenia w książeczce dołączonej do płyty. To nie jest miałki pop z list przebojów na czasie, więc pozostaje w pamięci, intryguje i wciąga."
http://www.youtube.com/watch?v=IaqScs7vR-4
http://www.youtube.com/watch?v=wf4P8afVeKo
http://www.youtube.com/watch?v=ogaaooC1FLE
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Like the Spanish city to me when we were kids

