13.01.2012, 19:35
To fakt, kończy się dziwnie, ale kapitalnie pokazuje, że kryzys nie wziął się z "kosmosu". Kevin Spacey jest naprawdę świetnym aktorem (np. American Beauty, Siedem)
PS. W kontekście kina polecam tym co mogą tzw "środy z Orange" w Multikinie: zamiast płacić za dwa bilety, płaci się za jeden, a jeden gratis-właśnie przerobiliśmy to z żoną przy okazji "Chciwości". Bilety do kina są naprawdę drogie dla przeciętnego człowieka, a w weekend to już w ogóle, a tak za 20 można iść
. Koszt sms jest standardowy, wystarczy zabukować bilet i jest miło. Poza tym w tygodniu jest szansa, że nie wszyscy przyjdą głodni do kina, żeby się najeść
PS. W kontekście kina polecam tym co mogą tzw "środy z Orange" w Multikinie: zamiast płacić za dwa bilety, płaci się za jeden, a jeden gratis-właśnie przerobiliśmy to z żoną przy okazji "Chciwości". Bilety do kina są naprawdę drogie dla przeciętnego człowieka, a w weekend to już w ogóle, a tak za 20 można iść
. Koszt sms jest standardowy, wystarczy zabukować bilet i jest miło. Poza tym w tygodniu jest szansa, że nie wszyscy przyjdą głodni do kina, żeby się najeść
A long time ago came a man on a track...

