17.12.2011, 23:18
W 1994 roku pojawił się u mnie sprzęt CD. Dostałem go w prezencie wraz z 3 płytami, od mojego wujostwa. Wśród płyt była również "Face Value"-solowa płyta Phila Collins, jego pierwsza w karierze. Dzisiaj wróciłem do niej po kilku latach. Nic nie straciła na swojej znakomitości, a rozpoczyna się prawdziwym hiciorem: In The Air Tonight. Szczerze polecam
Druga z 3 płyt, to była płyta legendy polskiego rocka: Budki Suflera "1974-1984". Jest to tzw "helikopter" i co tu dużo mówić, biały kruk. Ostatnio na allegro ktoś wystawił ten krążek za 999 złotych. Oczywiście to cena Marsa, ale zapewne mój wujek nie wiedział co mi oddaje

Druga z 3 płyt, to była płyta legendy polskiego rocka: Budki Suflera "1974-1984". Jest to tzw "helikopter" i co tu dużo mówić, biały kruk. Ostatnio na allegro ktoś wystawił ten krążek za 999 złotych. Oczywiście to cena Marsa, ale zapewne mój wujek nie wiedział co mi oddaje
A long time ago came a man on a track...

