22.06.2010, 14:08
Bardzo interesująca jest nowa tendencja - wiele osób, które głosują na Jarosława Kaczyńskiego mówi: "To nie jest idealny kandydat, ale zagłosuję na niego, żeby......". Naprawdę tak komplikujecie sobie życie czy po prostu boicie się przyznać do swoich poglądów?
Dla mnie wybór jest prosty: jeden z kandydatów jest socjalny gospodarczo, preferuje opiekuńczość państwa i jego dużą (czasami bardzo dużą) ingerencję w życie obywateli. Drugi - gospodarczo jest (prawie) liberalny i daje większą swobodę obywatelom. Do tego w Jarosławie Kaczyńskim nie odpowiada mi jego spojrzenie na historię, polityka zagraniczna oraz śmieszny projekt IV RP. Boję się również, że jego wybór oznaczałby, podobnie jak w przypadku jego brata, ograniczenie urzędu prezydenta RP do osób związanych z Prawem i Sprawiedliwością: wystarczy spojrzeć na NBP, RBN czy Kapitułę Orła Białego. Gdybym miał wybierać idealnego kandydata, pewnie nie byłby to Bronisław Komorowski, ale nie mam potrzeby, żeby pisać o tym co chwilę.
Dla mnie wybór jest prosty: jeden z kandydatów jest socjalny gospodarczo, preferuje opiekuńczość państwa i jego dużą (czasami bardzo dużą) ingerencję w życie obywateli. Drugi - gospodarczo jest (prawie) liberalny i daje większą swobodę obywatelom. Do tego w Jarosławie Kaczyńskim nie odpowiada mi jego spojrzenie na historię, polityka zagraniczna oraz śmieszny projekt IV RP. Boję się również, że jego wybór oznaczałby, podobnie jak w przypadku jego brata, ograniczenie urzędu prezydenta RP do osób związanych z Prawem i Sprawiedliwością: wystarczy spojrzeć na NBP, RBN czy Kapitułę Orła Białego. Gdybym miał wybierać idealnego kandydata, pewnie nie byłby to Bronisław Komorowski, ale nie mam potrzeby, żeby pisać o tym co chwilę.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

