21.04.2010, 17:03
Uwazaj, bo tak latwo zarzucajac ludziom hipokryzje wchodzisz na dosc chwiejny grunt. Rozumiem, ze zmiana, pod wplywem silnego bodzca jakim w tym wypadku jest smierc, spojrzenia przez niektore media to tez hipokryzja? Hmmm. Moze. Czas pokaze. Zostawiam to.
Ja rowniez moge sie zgodzic, ze druga strona nie jest obiektywna, ze rowniez jest skrzywiona. Ale co z tego? Tak jak napisalem - czy rozgrzeszeniem dla postepujacego zle jest to ze inni robia to samo? Poza tym jesli juz chcemy tak rozmawiac to moze nalezaloby przesledzic rys historyczny kto te dyspute, i w jaki sposob, rozpoczal.
Co do argumentu ze AM nie jest autorem tekstow itp. itd. No prosze Cie. Pokaz mi jak potrafisz prezentowac na lamach gazety stanowisko niezgodne z jej charakterem.
Kooba - tu nie chodzi o milosc. Mowie za siebie. Nigdzie tez nie napisalem ze ten czlowiek byl bialy. Moim zdaniem wreszcie, troche poniewczasie, pojawiaja sie publicznie glosy ktore wczesniej byly albo ignorowane albo zagluszane. To nie znaczy, ze ich nie bylo.
E: aha - zeby nie bylo - ja rowniez czytuje codziennie wszystkie wspomniane dzienniki i tylko na tym bazuje swoje opinie.
Ja rowniez moge sie zgodzic, ze druga strona nie jest obiektywna, ze rowniez jest skrzywiona. Ale co z tego? Tak jak napisalem - czy rozgrzeszeniem dla postepujacego zle jest to ze inni robia to samo? Poza tym jesli juz chcemy tak rozmawiac to moze nalezaloby przesledzic rys historyczny kto te dyspute, i w jaki sposob, rozpoczal.
Co do argumentu ze AM nie jest autorem tekstow itp. itd. No prosze Cie. Pokaz mi jak potrafisz prezentowac na lamach gazety stanowisko niezgodne z jej charakterem.
Kooba - tu nie chodzi o milosc. Mowie za siebie. Nigdzie tez nie napisalem ze ten czlowiek byl bialy. Moim zdaniem wreszcie, troche poniewczasie, pojawiaja sie publicznie glosy ktore wczesniej byly albo ignorowane albo zagluszane. To nie znaczy, ze ich nie bylo.
E: aha - zeby nie bylo - ja rowniez czytuje codziennie wszystkie wspomniane dzienniki i tylko na tym bazuje swoje opinie.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

