19.04.2010, 17:28
Filip wez juz skoncz :/ Z cala sympatia do Ciebie, ale kim Ty jestes zeby oceniac komu sie Wawel nalezy a komu nie. Historia to oceni. Widzialby kto ze na Wawelu sami mezowie stanu sa pochowani. Z zaflegmialym Wisniowieckim na czele :/ W ogole to jestem, nie tylko zreszta ja, bardzo rozczarowany postawa niektorych Krakusow ostatnimi dniami. Tak jakby Krakow to nie byla Polska, jakby to nie byl takze ich prezydent, jakby Wawel byl wlasnoscia miasta (sic! nie jest!). Zenada :/
Perla - to nie prezydent sklocal Polakow. Oddziel z laski swojej kreowanie nastrojow przez stronnictwa polityczne i media od osoby o ktora sie rozbijalo. Kaczynskiemu od poczaktu dorabiano gebe, wylapywano kazda malostke, kazano sie leczyc, trzezwiec, nie robic wstydu; kazdy niefortunny krok i gest stawal sie zaraz obiektem kpin ustach takich 'autorytetow' jak bohaterowie szkla kontaktowego czy innych tego typu programow. W dobrym tonie, modne wrecz, bylo szydzic z Kaczynskiego, choc w tych szyderstwach argumentow zazwyczaj nie bylo. Bezkarnie rownano go z ziemia i jeszcze sie tym szczycono. Nikt kurwa za przeproszeniem, bo inaczej nie potrafie, nawet nie zajaknal sie o tym jakim byl czlowiekiem z drugiej strony. Nie bede przytaczal poszczegolnych 'za' bo po prostu mi sie nie chce - polecam ostatni tekst Wildsteina i caly dodatek do Rzepy z soboty. Nie wazne bylo, ze ten czlowiek walczyl o godnosc Polski, ze reprezentowal w kraju, w ktorym chyba wazniejsze jest byc trendy european laid-back fancy bloke niz Polakiem, polityke ktorej od dawna nie widzielismy, ze byl wszedzie tam gdzie interesy godnosci i tozsamosci narodowej byly wazne! Nie, wazniejsze ze nie mowil po obcemu. (jakos u wielmoznego premiera to nie jest problem). Wazne ze rzucil spieprzaj dziadu. Wazne ze zameldowal prezesowi wykonanie zadania.
Moim zdaniem to byl wielki czlowiek, ktory poswiecil sie dla polskosci. Niestety - kompletnie amedialny, nieporadny i nie umiejacy sie znalezc w swiecie wilkow. I wilki go zjadly. Malo tego - udalo im sie przekonac do slusznosci sporzadzenia tego dania wiekszosc spoleczenstwa. Naprawde, wszystkim chorym na antykaczyzm sugeruje posluchanie tez drugiej strony - Sosnowskiego w Trojce, poczytania Rzepy, wsluchania sie w slowa przemowien z ceremonii pogrzebowych. Caly swiat przyznaje ze mimo wpadek i kontrowersji to byl KTOS. Tylko nie my, Polacy. My wolimy liberalizm. dobry PR. Easy-living. a historie, o ktora tak Kaczynski walczyl, wlasnie wycofuje sie ze szkol srednich. Zaczynam sie bac o ten kraj :/
Tyle ode mnie, przepraszam za dosc mocny ton ale jestem tym wszystkim gleboko poruszony. Nie jestem zwolennikiem PiSu; w prezydenturze LK tez widzialem ciemne strony, ale jestem zwolennikiem zwyklej ludzkiej przyzwoitosci, ktora okazuje sie temu czlowiekowi juz troche za pozno.
Perla - to nie prezydent sklocal Polakow. Oddziel z laski swojej kreowanie nastrojow przez stronnictwa polityczne i media od osoby o ktora sie rozbijalo. Kaczynskiemu od poczaktu dorabiano gebe, wylapywano kazda malostke, kazano sie leczyc, trzezwiec, nie robic wstydu; kazdy niefortunny krok i gest stawal sie zaraz obiektem kpin ustach takich 'autorytetow' jak bohaterowie szkla kontaktowego czy innych tego typu programow. W dobrym tonie, modne wrecz, bylo szydzic z Kaczynskiego, choc w tych szyderstwach argumentow zazwyczaj nie bylo. Bezkarnie rownano go z ziemia i jeszcze sie tym szczycono. Nikt kurwa za przeproszeniem, bo inaczej nie potrafie, nawet nie zajaknal sie o tym jakim byl czlowiekiem z drugiej strony. Nie bede przytaczal poszczegolnych 'za' bo po prostu mi sie nie chce - polecam ostatni tekst Wildsteina i caly dodatek do Rzepy z soboty. Nie wazne bylo, ze ten czlowiek walczyl o godnosc Polski, ze reprezentowal w kraju, w ktorym chyba wazniejsze jest byc trendy european laid-back fancy bloke niz Polakiem, polityke ktorej od dawna nie widzielismy, ze byl wszedzie tam gdzie interesy godnosci i tozsamosci narodowej byly wazne! Nie, wazniejsze ze nie mowil po obcemu. (jakos u wielmoznego premiera to nie jest problem). Wazne ze rzucil spieprzaj dziadu. Wazne ze zameldowal prezesowi wykonanie zadania.
Moim zdaniem to byl wielki czlowiek, ktory poswiecil sie dla polskosci. Niestety - kompletnie amedialny, nieporadny i nie umiejacy sie znalezc w swiecie wilkow. I wilki go zjadly. Malo tego - udalo im sie przekonac do slusznosci sporzadzenia tego dania wiekszosc spoleczenstwa. Naprawde, wszystkim chorym na antykaczyzm sugeruje posluchanie tez drugiej strony - Sosnowskiego w Trojce, poczytania Rzepy, wsluchania sie w slowa przemowien z ceremonii pogrzebowych. Caly swiat przyznaje ze mimo wpadek i kontrowersji to byl KTOS. Tylko nie my, Polacy. My wolimy liberalizm. dobry PR. Easy-living. a historie, o ktora tak Kaczynski walczyl, wlasnie wycofuje sie ze szkol srednich. Zaczynam sie bac o ten kraj :/
Tyle ode mnie, przepraszam za dosc mocny ton ale jestem tym wszystkim gleboko poruszony. Nie jestem zwolennikiem PiSu; w prezydenturze LK tez widzialem ciemne strony, ale jestem zwolennikiem zwyklej ludzkiej przyzwoitosci, ktora okazuje sie temu czlowiekowi juz troche za pozno.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

