13.04.2010, 15:32
Od sobotniego poranka jestem w dziwnym letargu, z którego nie mogę się otrząsnąć. Muszę powiedzieć, że przeżywanie tego dramatu na obczyźnie nie jest łatwe. Naszym głównym źródłem informacji jest internet i dzięki niemu możemy być w samym centrum wydarzeń, jednak po wyjściu na ulicę wkracza się do innego świata, w którym nie ma wspólnego przeżywania, nie widać zadumy. W takich chwilach tęsknota za Ojczyzną jest szczególnie silna.
Prezydentura Lecha Kaczyńskiego, jakkolwiek oceniana za jego życia, teraz nabrała zupełnie innego wymiaru. Paradoksalnie, ze stosunkowo kiepsko ocenianego Prezydenta RP, stał się w jednej chwili męczennikiem i bohaterem.
Cześć Ich Pamięci.
Prezydentura Lecha Kaczyńskiego, jakkolwiek oceniana za jego życia, teraz nabrała zupełnie innego wymiaru. Paradoksalnie, ze stosunkowo kiepsko ocenianego Prezydenta RP, stał się w jednej chwili męczennikiem i bohaterem.
Cześć Ich Pamięci.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

