04.11.2007, 02:18
Jako użytkownik tego forum widzę dwa problemy.
1. Dostrzegam to o czym mówi Kszaq, choć nie aż tak bardzo jak on. Na forum istnieje pewna grupa wzajemnej adoracji, przez co robi się ono strasznie cukierkowate, zbyt serdeczne i momentami tandetne. Mylę, że wiele osób takš atmosferę może mylić z niedopuszczaniem krytki - ja wiem jednak, że tak nie jest. Krytyka jest na tym forum przyjmowana przez wszystkich bardzo dobrze i stwierdzam to w 100% obiektywnie. Oczywicie - jeli jest to krytyka rozsšdna, poparta argumentami, a nie tak jak w punkcie drugim mojego postu.
Mnie irytujš okrelenia typu "Mistrz", "NAW", "jednak wielka knopflerowa rodzina" czy pisanie zaimków osobowych zwišzanych z Knopflerem z dużej. Uważam to za niepotrzebne, dziecinne i przesłodzone.
Pewnie wynika to z charakteru niektórych członków forum - rozumiem to. Rozumiem jednak też to, że wielu osobom może to przeszkadzać.
2. Będę się jednak upierał przy tym, że dużym problemem (choć pojedynczym) tego forum jest fakungio. Jeli kto nie wierzy - niech przejrzy historię jego postów od poczštku - kofliktu ze mnš, konfliktu z BETem, konfliktu z Robsonem. Niech zobaczy co pisał na temat "Kill to get crimson" kiedy, a co pisze teraz.
Jeli kto przejrzy tę historię zobaczy ile powodował on sporów.
Uważam też za żałosne teksty Kszaqa w stylu "macie mnie w dupie", totalnie nieuzasadnione i bez sensu - nie jeste pępkiem wiata i zapewniam Cię, że nikt Cię tu, ani nie gloryfikował, ani nie miał w dupie. Z drugiej strony tekst Andrzeja ("zmień używki") też nie jest najwyższych lotów i zniesmacza.
1. Dostrzegam to o czym mówi Kszaq, choć nie aż tak bardzo jak on. Na forum istnieje pewna grupa wzajemnej adoracji, przez co robi się ono strasznie cukierkowate, zbyt serdeczne i momentami tandetne. Mylę, że wiele osób takš atmosferę może mylić z niedopuszczaniem krytki - ja wiem jednak, że tak nie jest. Krytyka jest na tym forum przyjmowana przez wszystkich bardzo dobrze i stwierdzam to w 100% obiektywnie. Oczywicie - jeli jest to krytyka rozsšdna, poparta argumentami, a nie tak jak w punkcie drugim mojego postu.
Mnie irytujš okrelenia typu "Mistrz", "NAW", "jednak wielka knopflerowa rodzina" czy pisanie zaimków osobowych zwišzanych z Knopflerem z dużej. Uważam to za niepotrzebne, dziecinne i przesłodzone.
Pewnie wynika to z charakteru niektórych członków forum - rozumiem to. Rozumiem jednak też to, że wielu osobom może to przeszkadzać.
2. Będę się jednak upierał przy tym, że dużym problemem (choć pojedynczym) tego forum jest fakungio. Jeli kto nie wierzy - niech przejrzy historię jego postów od poczštku - kofliktu ze mnš, konfliktu z BETem, konfliktu z Robsonem. Niech zobaczy co pisał na temat "Kill to get crimson" kiedy, a co pisze teraz.
Jeli kto przejrzy tę historię zobaczy ile powodował on sporów.
Uważam też za żałosne teksty Kszaqa w stylu "macie mnie w dupie", totalnie nieuzasadnione i bez sensu - nie jeste pępkiem wiata i zapewniam Cię, że nikt Cię tu, ani nie gloryfikował, ani nie miał w dupie. Z drugiej strony tekst Andrzeja ("zmień używki") też nie jest najwyższych lotów i zniesmacza.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

