03.11.2007, 23:56
Włšczę się do dyskusji jeszcze raz.
Mylę, że jednak jak wskazuje temat posta Andrzeja powinnimy się skupić na znalezieniu tej pigułki, a nie jak teraz przybrała dyskusja obrzucanie błotkiem (choć i to jest potrzebne, wiecie eskalacja konfliktu to w końcu sposób rozwišzania również).
Wracajšc do meritum.
Po słowach "anroma", że MK obrał nowš drogę i częć osób zrezygnowała ze społecznoci MK, częć się przystosuje i co najważniejsze POJAWIĽ SIĘ NOWI. Co widać poprzez przeglšdanie forum przez nie zrzeszonych.
I wg. mnie jedna z dróg na ożywienie forum jest POZYSKANIE nowych członków, tak jak pisalimy ich zdanie nt. MK, ich życie codzienne po prostu może ożywić społecznoć.
Wg. 2 jedna z dróg do pozyskania nowych ludzi jest poprawa wizerunku strony www (nie samego forum). Bo nowi obserwatorzy zaczynajš od tego...
Takie jest moje zdanie, jeli chodzi o samš aktywnoć...
Sam widzę po sobie jako tam spotkalimy sie z ptysia, koleżankš i shiverem, pogadalimy, mamy sie powymieniać CD (bo niestety ja nie mam wszystkiego ;-) noo i mamy w planach wspólne odsłuchy - niby głupota ale zawsze jaka aktywnoć (nawet zdjęcia się pojawiły). A z tego co ja widzę, jestem jedynym nowym członkiem forum (jako tako aktywnym) od paru miesięcy (może się mylę)
Co sšdzicie na tš drogę rozwoju ?
Mylę, że jednak jak wskazuje temat posta Andrzeja powinnimy się skupić na znalezieniu tej pigułki, a nie jak teraz przybrała dyskusja obrzucanie błotkiem (choć i to jest potrzebne, wiecie eskalacja konfliktu to w końcu sposób rozwišzania również).
Wracajšc do meritum.
Po słowach "anroma", że MK obrał nowš drogę i częć osób zrezygnowała ze społecznoci MK, częć się przystosuje i co najważniejsze POJAWIĽ SIĘ NOWI. Co widać poprzez przeglšdanie forum przez nie zrzeszonych.
I wg. mnie jedna z dróg na ożywienie forum jest POZYSKANIE nowych członków, tak jak pisalimy ich zdanie nt. MK, ich życie codzienne po prostu może ożywić społecznoć.
Wg. 2 jedna z dróg do pozyskania nowych ludzi jest poprawa wizerunku strony www (nie samego forum). Bo nowi obserwatorzy zaczynajš od tego...
Takie jest moje zdanie, jeli chodzi o samš aktywnoć...
Sam widzę po sobie jako tam spotkalimy sie z ptysia, koleżankš i shiverem, pogadalimy, mamy sie powymieniać CD (bo niestety ja nie mam wszystkiego ;-) noo i mamy w planach wspólne odsłuchy - niby głupota ale zawsze jaka aktywnoć (nawet zdjęcia się pojawiły). A z tego co ja widzę, jestem jedynym nowym członkiem forum (jako tako aktywnym) od paru miesięcy (może się mylę)
Co sšdzicie na tš drogę rozwoju ?

