Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sluchałem Bia W Wersji Sacd
#1
Pewnie moja wypowiedŸ będzie wsadzeniem kija w mrowisko....
Nabyłem 3 płytki w wersji SACD: Shangri-La, Brothers i n Arms i The Dark Side Of The Moon. Następnie posłuchałem tego na porzšdnym sprzęcie (kolumny B&W, odtwarzacz i wzmacniacz Rotel - wartoœć całoœci około 20 tys), i co? ................... i dramat :unsure: .
BIA po prostu brzmi słabo, owszem dzwięk robi się przestrzenny, ale płycie brakuje power'u i efektów. Parę razy robi się ciekawie, ale to sš smaczki - krótkie fragmenty, ogólnie dodatkowe kanały sš słabo wykorzystane. Jak dla mnie ten miks jest zrobiony trochę na siłę. Na tle Ciemnej Strony mój kochany Dire Straits wypadł słabo, a mój kochany Why Worry po prostu został podany tutaj w gorszej wersji.
Jeœli chodzi o Shangri-La, to jest już lepiej (w stosunku do CD) ale i oczekwiania były mniejsze. Płyty słucha się doœć ciekawie, szczególnie utwory, nazwijmy je: nastrojowe. Widać, że płyta od poczštku była nagrywana z myœlš o systemie 5.1.
Na koniec jednak pochwalę nowa wersje BIA (i powiem, ze warto było wydać kolejne 60 zl na BIA) jest nagrana w systemie HDCD i wersja stereo brzmi duzo duzo lepiej jak obecnie przezemnie posiadane (oryginalne pierwsze amerykańskie wydane CD - bez remasterow i wydanie po remasterze). Dzwięk jest "silniejszy i czystszy" a dzięki HDCD brzmi ....... hmmmm cieplo i analogowo, pięknie, brawo!!!
Odpowiedz
#2
Aaadam a w wersji nie SACD "Brothers In Arms" ma power? Oczko Dobre porównanie DS I PF to przecież dwie zupełnie inne muzyczne bajki. Ale zaraz, zaraz wštek już był poruszany i zdaje się Mencin (i nie tylko) był "powalony" odbiorem BIA Uśmiech Jedno jest pewne Adam technicznie już niczym ta płyta Cię nie zaskoczy Szczęśliwy
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#3
Witam

Wyglšda na to, ze stary dobry CD jeszcze trochę pożyje. Pod warunkiem, że realizatorzy będš przykładać się do swoich obowišzków. Aadam jeœli masz więcej wniosków i spostrzeżeń to chętnie poczytam.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Aaadam, paradoksalnie... rozbudziłeœ mój muzyczny (audiofilski?Oczko) apetyt Uśmiech.
Nie posiadam jeszcze żadnej hybrydy znanych / ukochanych płyt. Tak więc moje możliwoœci porównania walorów / efektów dŸwiękowych sš (tymczasem) żadne... <_< Myœlę jednak, że samo uprzestrzennienie dŸwięku nadaje słuchaniu zupełnie nowy wymiar. No i coraz częœciej nachodzi mnie jednak ta refleksja (obawa?), że nowe nieuchronnie nadcišga...
Bo skoro nawet Talk Talk wydał już swoje "Kolory wiosny" w SACD, to oznacza, że wirus Super Audio rozprzestrzenia się i... złapanie go jest tylko kwestiš czasu... A wtedy "stare" CD... siłš rzeczy pójdš w odstawkę. My zaœ rozpoczniemy kompletowanie płytotek na nowo... Choćby dla porównania odbioru. I aby "poczuć przestrzeń"... Uśmiech
No dobrze, niech to będzie, póki co, szaleńcza wizja Eveldy Duży uśmiech.
W każdym razie mam nadzieję na zupełnie nowe doznania... I to już w niedługim czasie (a co? marzenia nic nie kosztujš Oczko).
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?
</span>
Odpowiedz
#5
A ja myœlę, że CD takie powszechne wcale nie przepadnie. Owszem technika pójdzie do przodu i coraz więcej tytułułów będzie w wersji SACD ale wcale nie kosztem CD. To tylko mroczna wizja Eveldy Język Czarne płyty np. wcale nie poszły w odstawkę a wróżono im niezbyt kolorowš przyszłoœć. Kto ma sprzęt ten się rozkoszuje Oczko
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#6
A co sšdzicie o tym że praktycznie nie ma koncertu Marka rozpisanego na 5.1?
Jak dla mnie to dobrze bo na koncertach na żywo puszczajš tylko z dwóch kolumn, więc przetwarzanie tego byłoby doœć nienaturalne Oczko
It's what it is...
Odpowiedz
#7
Gdy kilka lat temu powstały tzw. gęste formaty zapisu audio (SACD i DVD-Audio) wydawało się, że nie ma już odwrotu i za jakiœ czas format CD umrze œmierciš naturalnš. Jednak wszyscy się przeliczyli bo płyty w formacie DVD-Audio sš bardzo rzadkim zjawiskiem, a jeœli chodzi o SACD to wydano w tym formacie coœ ponad 2000 tytułów czyli tyle co nic w porównaniu do tradycyjnego CD. Ale dobre i to. Dużym plusem jest znaczna obniżka cen multiformatowych odtwarzaczy - można je kupić już za 600-700 złotych. To sš grosze w porównaniu do cen pierwszych odtwarzaczy SACD (ok. 20.000 zł.)
Sšdzę, że wielokanałowoœć sprawdza się lepiej w kinie domowym niż w muzyce, chociaż nowe płyty nagrywane w studiu z myœlš o 5.1 napewno brzmiš ciekawie, ale czy lepiej?
Jedno jest pewne CD jeszcze długo nie zginie.
I tak sobie kupię wczeœniej czy póŸniej BIA w wersji SACD. Niech czeka na lepsze czasy.
Odpowiedz
#8
Witam

Ja również uważam (i mam nadzieję), że stare dobre CD jeszcze trochę pocišgnie. Ciekawi mnie natomiast co będzie po CD? Moim zdaniem nie musi to być ani DVD Audio ani SACD. Być może sprzęt pójdzie w kierunku pamięci typu Flash? Zamiast płyty CD kupowałoby się wtedy w sklepie małš "kostkę", a problemy z szumem napędów odeszły by w zapomnienie. A może odtwarzaczem przyszłoœci będzie wieloformatowy (sposób kompresji) odtwarzacz z pojemnym dyskiem twardym, podłšczonym do internetu gdzie za okreœlonš opłatš można raz dwa pobrać wybranš płytę w okreœlonym, np. bezstratnym formacie?

To taka moja mała wizja Uśmiech.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#9
wszystko pieknie, ale gdzie będzie miejsce na okładki, na zbiory płyt na półce, których zwiekszanie nalezy do moich wielkich pasji...? I jak będziemy mówić? Kupiłem nowš kostkę Marka Knopflera? Szczęśliwy Głupio jak cholera. Albo: œciagnšłem nowego Marka.... brzmi trywialnie i jakoœ... piracko Oczko Nie ma to jak płyta, najlpepiej pieknie wydana, z ksišżeczkš w œrodku, w eleganckim opakowaniu, digi-packu albo jakimœ albumowym.... ech.... konserwa ze mne Język
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
#10
A ja wracam do żródeł. Kompletuję wszystkie winylowe płyty DS. W Sopocie dostalem w prezencie kolejne dwie od Jamborego. No i ruszyło.
Ale swojš drogš to œwietnie że technika dzwięku tak bardzo poszła do przodu, to też mistrzostwo i nowe doznania.
Dudaqeo..... także ja - nie jestem, aż taka mocna "konserwa"
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#11
Witam

Ja wcale nie twierdzę, że to co widziałem w swojej wizji będzie lepsze. Z ładnym opakowaniem dla małej "kostki" nie powinno być żadnego problemu. Taki zestaw może być wielkoœci okładek płyt DVD i posiadać w œrodku bardzo ładnš, fachowš i treœciwš ksišżkę z opisem materiału muzycznego, instrukcjš itp. A powiedzieć można będzie: "kupiłem nowy album Marka Knopflera" Uśmiech.
Ze œcišganiem to już inna sprawa. Faktycznie kojarzy się doœć "nielegalnie" ale z drugiej strony jak mam płacić za oryginał 100 albo i więcej zł. to osobiœcie wolałbym zapłacić powiedzmy 7,50 zł. za wersję "Lite" w postaci obrazu płyty i plików do wydrukowania okładki, ewentualnie opis w formacie PDF lub innym "jedynie słusznym".

Co by jednak nie mówić to faktycznie duża kolekcja, kolorowych, oryginalnych płyt wyglšda dostojnie i okazale. Do tego jeszcze moment gdy z namaszczeniem wkładamy ulubionš płytę do odtwarzacza też ma swojš "magię" Uśmiech.

Co do dŸwięku przestrzennego to jak dla mnie jest on idealny do filmów. Jeœli chodzi o muzykę to wierzę, że dobre stereo daje nie mniejsze wrażenie przestrzennoœci i "powietrza", choć zapewne kosztuje to nieco więcej. Generalnie wcale nie jestem za tym aby nagle muzyka zaczęła się pojawiać tylko w wersji 5, 6, 7.1. Filmy, koncerty owszem.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#12
Powiedzmy sobie szczerze: tylko nieliczni wykonawcy grajš "przestrzennie" na żywo. Na koncertach dominuje dŸwięk stereo, podawany od frontu. I ja tak wolę. Kiedy patrzę na scenę i słyszę muzykę dobiegajšcš od strony sceny - mam komplet. Uśmiech Innš kwestiš jest oczywiœcie akustyka pomieszczeń, amfiteatrów czy stadionów.
Odpowiedz
#13
Pod dwoma ostanimi opiniami podpisuje sie nie mal w 100%; kino domowe jest dobre do .............. kina domwego - czyli oglšdania filmów w domu. Muzyka w tym formacie brzmi jakos malo naturalnie. Mimo rozny cudów techniki koncert zespołu to zwykłe 2.0 (ja wiem jest PF i paru innych ale to wyjatki). Zresztš, czy ktoœ słyszał o gitarze, pianinie, czy kontrabasie dajšcym dŸwięk 5.1 (a niestety chocby w S-L w wersji SACD sš miejsca gdzie dziwki strun tej samej gitary sluchac w roznych kanalach). Reasumujšc: stereo zostanie chyba na zawsze bo to jest naturalny sposob przekazu muzyki!
Odpowiedz
#14
dziwki=dŸwięki Szczęśliwy
Odpowiedz
#15
Małe post scriptum do mojego pištkowego postu Oczko. Nie twierdzę, że noœniki CD wkrótce przepadnš (aż tak mi się jeszcze nie pogorszyło... Szczęśliwy). W końcu ich żywotnoœć oszacowano na 100-200 lat*. Tak więc bez obaw - przeżyjš nas Oczko. I nie pozbędziemy się tak łatwo swoich cennych zbiorów, co to, to nie Uśmiech. Miałam raczej na myœli pewne, mówišc trywialnie, przyzwyczajenie do takiego, nie innego, odbioru. Takie np. kaseciaki... ostatecznie też nie przepadły, wcišż sš (jednak) wydawane, wcišż można po nie sięgnšć, tylko... jak często się to robi, od kiedy ten sam materiał (bez szumów, trzasków i innych „efektów specjalnych”) pod rękš, na srebrnym kršżku...?
Co zaœ dotyczy czarnych kršżków... żal nawet patrzeć, jak od jakiegoœ czasu powszechnie zgoła inne niż pierwotnie zakładano rzeczy się z nimi wyprawia... Oczko
Na szczęœcie kolekcjonerskie żyłki i pasje będš istniały tak długo, jak człowiek...

PS. 2. Uśmiech Moja wizja z założenia... nie miała być mroczna. Przeciwnie - to miał być krajobraz multi: wielowymiarowy, wielokanałowy i... wielodoznaniowy Oczko.
A tak na marginesie, to ze mnie również w pewnym sensie taka konserwa, że kilofy się łamiš Oczko. Płyta (tak jak ksišżka) musi dla mnie posiadać fizycznš (nie jakšœ wirtualnš) okładkę. Dlatego żadne mp3, żadne dziwaczne formaty i pliki œcišgane gdzieœ z...Uśmiech Jasne, z ciekawoœciš wysłucham/obejrzę wszelkie nowinki, ale zaraz, z automatu, pojawia się pytanie: gdzie to się ukazało, na jakiej płycie wyszło? W końcu każda, poza nieuchwytnym klimatem, który buduje w każdym z nas, ma nawet swój (całkiem fizyczny) zapach Uśmiech. Uwielbiam je oglšdać, dotykać, układać, nosić (..) (skoro już ujawniamy na tym forum różne „bziki”... Duży uśmiech Ten, myœlę, całkiem niegroŸny i... wcale nie taki odosobniony...? Oczko).
Koncerty to zaœ dla mnie (hmm... myœlę, że nie tylko dla mnie...) coœ znacznie więcej niż stereo, choć uszu tylko dwoje Oczko. W koncertowych salach „grajš” nawet œciany. Wszystko (lepiej lub gorzej) rezonuje. Nawet sama publika Oczko. Zresztš co ja Wam będę mówić Oczko np. takie Dolby Pro Logic Surround to przecież w rzeczywistoœci dwa (wcišż te same) kanały stereo. W kanale œrodkowym skupione sš sygnały z prawego i lewego, zaœ kanał surround to kanały prawy i lewy, wyrzucone poza fazę (powtórzone). A jaki efekt? Do tego dochodzš niezamierzone zniekształcenia, odbicia... Przekaz foniczny i możliwoœci ludzkiego ucha to - z mojego laickiego punktu widzenia - baardzo złożony temat Uśmiech.

To już całkiem na koniec - największy banał Uśmiech – od kiedy pamiętam nie chciało mnie opuœcić wrażenie, że jakoœ nie za bardzo przystaję do tych czasów (za póŸno? za wczeœnie?). Dzisiaj powiem: ależ w ciekawych czasach przyszło mi żyć Uśmiech. Do tego mam wrażenie, że... najlepsze dopiero przed nami . I to nie tylko w kwestii dŸwiękowych doznań Oczko.

*chociaż spotkałam się też z opiniš, że... realna trwałoœć profesjonalnie nagranych kršżków CD wynosi... od 5 do 15 lat... :blink:
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?
</span>
Odpowiedz
#16
Fajnie, że ten temat wraca, ale nie chce mi sie juz na ten temat rozwlekac Uśmiech))
Powiem krotko: zyjemy w trzech wymiarach, a nie dwoch, a glos jednego czlowieka jest monofoniczny, a nie stero. I tak: dwa glosniki daja nam tylko dzwieki z przodu, a czasem jest tam za ciasno i dzwiek dobiegajacy z tylu nie ginie; po drugie, w SACD wokal jest w glosniku centralnym, a wiec jest mono jak w naturze.
W drugiej turze glosuje na SACD Uśmiech

mencin

PS. A propos koncertow: w zeszlym roku Jarre zagral w Pekinie koncert w 5.1 na zywo.
You get the shiver in the dark...
Odpowiedz
#17
Ja też dzisiaj wreszcie posłuchałem BiA sacd. Jak dla mnie to jest to niesamowite. I uważam, że ma to bardzo duży power i bardzo mi się to podobało. Słychać różne najmniejsze dŸwięki, które ciężko wyłapać w wersji na dwa głoœniki. Jak dla mnie był to genialny pomysł z tym sacd. Chcę jeszcze w najbliższym czasie kupić "Shangri-la" sacd to jak posłucham to też się z wami podzielę wrażeniami Uśmiech .
All the way down the telegraph road
Odpowiedz
#18
Mam również "Shangri-La" w SACD i powiem krótko... będziesz zachwycony! Płyta, która i tak ma w sobie niepowtarzalny klimat spokoju i błogiego lenistwa, jeszcze bardziej w ten klimat się zagłębia! Dla mnie bomba!
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
#19
witam!

Uważam że STEREO jest THE BEST do muzyki i już żadne tam wieloknałowe formaty dzwięku bo to moim zdaniem zabija piękno muzyki! Stereo to jest najbardziej realne odzwierciedlenie muzyki a SACD czy inne nowe zabawki to dla mnie tylko forma urozmaicenia tego co znamy na dobre od wielu lat...
AUDIOFILE (zwani:AUDIOCIULAMI) zawsze obstajš tylko i wyłšcznie za STEREO Uśmiech
pinkfan1@wp.pl
Odpowiedz
#20
Dlaczego to niby stereo ma byc bardziej naturalne niz 5.1? Nie wiem jak Ty, ale ja slysze dzwieki z lewej, prawej strony, z gory, z tylu, z przodu... a jak cos nadepne to i z dolu... a stereo to tylko dwa zrodla... Dlaczego wokaliste slychac w dwoch kolumnach, skoro ma tylko jedne usta?
You get the shiver in the dark...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Info O Bia Anniversary Editions coyote 10 21,635 18.03.2006, 10:33
Ostatni post: grzegorz
  Brothers In Arms Sacd mencin 37 53,296 20.08.2005, 15:18
Ostatni post: Robson
  Bia Japońska Wersja aaadam 4 13,352 16.07.2005, 09:06
Ostatni post: Shiver
  Railway Worksong - ile jest wersji soundboard depresjusz 0 16,486 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości