![]() |
|
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Płyty, single, DVD (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=9) +--- Wątek: Sluchałem Bia W Wersji Sacd (/showthread.php?tid=196) Strony:
1
2
|
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - aaadam - 07.10.2005 Pewnie moja wypowied będzie wsadzeniem kija w mrowisko.... Nabyłem 3 płytki w wersji SACD: Shangri-La, Brothers i n Arms i The Dark Side Of The Moon. Następnie posłuchałem tego na porzšdnym sprzęcie (kolumny B&W, odtwarzacz i wzmacniacz Rotel - wartoć całoci około 20 tys), i co? ................... i dramat :unsure: . BIA po prostu brzmi słabo, owszem dzwięk robi się przestrzenny, ale płycie brakuje power'u i efektów. Parę razy robi się ciekawie, ale to sš smaczki - krótkie fragmenty, ogólnie dodatkowe kanały sš słabo wykorzystane. Jak dla mnie ten miks jest zrobiony trochę na siłę. Na tle Ciemnej Strony mój kochany Dire Straits wypadł słabo, a mój kochany Why Worry po prostu został podany tutaj w gorszej wersji. Jeli chodzi o Shangri-La, to jest już lepiej (w stosunku do CD) ale i oczekwiania były mniejsze. Płyty słucha się doć ciekawie, szczególnie utwory, nazwijmy je: nastrojowe. Widać, że płyta od poczštku była nagrywana z mylš o systemie 5.1. Na koniec jednak pochwalę nowa wersje BIA (i powiem, ze warto było wydać kolejne 60 zl na BIA) jest nagrana w systemie HDCD i wersja stereo brzmi duzo duzo lepiej jak obecnie przezemnie posiadane (oryginalne pierwsze amerykańskie wydane CD - bez remasterow i wydanie po remasterze). Dzwięk jest "silniejszy i czystszy" a dzięki HDCD brzmi ....... hmmmm cieplo i analogowo, pięknie, brawo!!! Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Robson - 07.10.2005 Aaadam a w wersji nie SACD "Brothers In Arms" ma power? Dobre porównanie DS I PF to przecież dwie zupełnie inne muzyczne bajki. Ale zaraz, zaraz wštek już był poruszany i zdaje się Mencin (i nie tylko) był "powalony" odbiorem BIA Jedno jest pewne Adam technicznie już niczym ta płyta Cię nie zaskoczy
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Hermes - 07.10.2005 Witam Wyglšda na to, ze stary dobry CD jeszcze trochę pożyje. Pod warunkiem, że realizatorzy będš przykładać się do swoich obowišzków. Aadam jeli masz więcej wniosków i spostrzeżeń to chętnie poczytam. Pozdrawiam Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Evelda - 07.10.2005 Aaadam, paradoksalnie... rozbudziłe mój muzyczny (audiofilski? ) apetyt . Nie posiadam jeszcze żadnej hybrydy znanych / ukochanych płyt. Tak więc moje możliwoci porównania walorów / efektów dwiękowych sš (tymczasem) żadne... <_< Mylę jednak, że samo uprzestrzennienie dwięku nadaje słuchaniu zupełnie nowy wymiar. No i coraz częciej nachodzi mnie jednak ta refleksja (obawa?), że nowe nieuchronnie nadcišga... Bo skoro nawet Talk Talk wydał już swoje "Kolory wiosny" w SACD, to oznacza, że wirus Super Audio rozprzestrzenia się i... złapanie go jest tylko kwestiš czasu... A wtedy "stare" CD... siłš rzeczy pójdš w odstawkę. My za rozpoczniemy kompletowanie płytotek na nowo... Choćby dla porównania odbioru. I aby "poczuć przestrzeń"... No dobrze, niech to będzie, póki co, szaleńcza wizja Eveldy .W każdym razie mam nadzieję na zupełnie nowe doznania... I to już w niedługim czasie (a co? marzenia nic nie kosztujš ).
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Robson - 07.10.2005 A ja mylę, że CD takie powszechne wcale nie przepadnie. Owszem technika pójdzie do przodu i coraz więcej tytułułów będzie w wersji SACD ale wcale nie kosztem CD. To tylko mroczna wizja Eveldy Czarne płyty np. wcale nie poszły w odstawkę a wróżono im niezbyt kolorowš przyszłoć. Kto ma sprzęt ten się rozkoszuje
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - tawnuk - 07.10.2005 A co sšdzicie o tym że praktycznie nie ma koncertu Marka rozpisanego na 5.1? Jak dla mnie to dobrze bo na koncertach na żywo puszczajš tylko z dwóch kolumn, więc przetwarzanie tego byłoby doć nienaturalne
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - grzegorz - 07.10.2005 Gdy kilka lat temu powstały tzw. gęste formaty zapisu audio (SACD i DVD-Audio) wydawało się, że nie ma już odwrotu i za jaki czas format CD umrze mierciš naturalnš. Jednak wszyscy się przeliczyli bo płyty w formacie DVD-Audio sš bardzo rzadkim zjawiskiem, a jeli chodzi o SACD to wydano w tym formacie co ponad 2000 tytułów czyli tyle co nic w porównaniu do tradycyjnego CD. Ale dobre i to. Dużym plusem jest znaczna obniżka cen multiformatowych odtwarzaczy - można je kupić już za 600-700 złotych. To sš grosze w porównaniu do cen pierwszych odtwarzaczy SACD (ok. 20.000 zł.) Sšdzę, że wielokanałowoć sprawdza się lepiej w kinie domowym niż w muzyce, chociaż nowe płyty nagrywane w studiu z mylš o 5.1 napewno brzmiš ciekawie, ale czy lepiej? Jedno jest pewne CD jeszcze długo nie zginie. I tak sobie kupię wczeniej czy póniej BIA w wersji SACD. Niech czeka na lepsze czasy. Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Hermes - 10.10.2005 Witam Ja również uważam (i mam nadzieję), że stare dobre CD jeszcze trochę pocišgnie. Ciekawi mnie natomiast co będzie po CD? Moim zdaniem nie musi to być ani DVD Audio ani SACD. Być może sprzęt pójdzie w kierunku pamięci typu Flash? Zamiast płyty CD kupowałoby się wtedy w sklepie małš "kostkę", a problemy z szumem napędów odeszły by w zapomnienie. A może odtwarzaczem przyszłoci będzie wieloformatowy (sposób kompresji) odtwarzacz z pojemnym dyskiem twardym, podłšczonym do internetu gdzie za okrelonš opłatš można raz dwa pobrać wybranš płytę w okrelonym, np. bezstratnym formacie? To taka moja mała wizja .Pozdrawiam Sluchałem Bia W Wersji Sacd - dudageo - 10.10.2005 wszystko pieknie, ale gdzie będzie miejsce na okładki, na zbiory płyt na półce, których zwiekszanie nalezy do moich wielkich pasji...? I jak będziemy mówić? Kupiłem nowš kostkę Marka Knopflera? Głupio jak cholera. Albo: ciagnšłem nowego Marka.... brzmi trywialnie i jako... piracko Nie ma to jak płyta, najlpepiej pieknie wydana, z ksišżeczkš w rodku, w eleganckim opakowaniu, digi-packu albo jakim albumowym.... ech.... konserwa ze mne
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Andrzej - 10.10.2005 A ja wracam do żródeł. Kompletuję wszystkie winylowe płyty DS. W Sopocie dostalem w prezencie kolejne dwie od Jamborego. No i ruszyło. Ale swojš drogš to wietnie że technika dzwięku tak bardzo poszła do przodu, to też mistrzostwo i nowe doznania. Dudaqeo..... także ja - nie jestem, aż taka mocna "konserwa" Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Hermes - 10.10.2005 Witam Ja wcale nie twierdzę, że to co widziałem w swojej wizji będzie lepsze. Z ładnym opakowaniem dla małej "kostki" nie powinno być żadnego problemu. Taki zestaw może być wielkoci okładek płyt DVD i posiadać w rodku bardzo ładnš, fachowš i treciwš ksišżkę z opisem materiału muzycznego, instrukcjš itp. A powiedzieć można będzie: "kupiłem nowy album Marka Knopflera" .Ze cišganiem to już inna sprawa. Faktycznie kojarzy się doć "nielegalnie" ale z drugiej strony jak mam płacić za oryginał 100 albo i więcej zł. to osobicie wolałbym zapłacić powiedzmy 7,50 zł. za wersję "Lite" w postaci obrazu płyty i plików do wydrukowania okładki, ewentualnie opis w formacie PDF lub innym "jedynie słusznym". Co by jednak nie mówić to faktycznie duża kolekcja, kolorowych, oryginalnych płyt wyglšda dostojnie i okazale. Do tego jeszcze moment gdy z namaszczeniem wkładamy ulubionš płytę do odtwarzacza też ma swojš "magię" .Co do dwięku przestrzennego to jak dla mnie jest on idealny do filmów. Jeli chodzi o muzykę to wierzę, że dobre stereo daje nie mniejsze wrażenie przestrzennoci i "powietrza", choć zapewne kosztuje to nieco więcej. Generalnie wcale nie jestem za tym aby nagle muzyka zaczęła się pojawiać tylko w wersji 5, 6, 7.1. Filmy, koncerty owszem. Pozdrawiam Sluchałem Bia W Wersji Sacd - olaph72 - 10.10.2005 Powiedzmy sobie szczerze: tylko nieliczni wykonawcy grajš "przestrzennie" na żywo. Na koncertach dominuje dwięk stereo, podawany od frontu. I ja tak wolę. Kiedy patrzę na scenę i słyszę muzykę dobiegajšcš od strony sceny - mam komplet. Innš kwestiš jest oczywicie akustyka pomieszczeń, amfiteatrów czy stadionów.
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - aaadam - 11.10.2005 Pod dwoma ostanimi opiniami podpisuje sie nie mal w 100%; kino domowe jest dobre do .............. kina domwego - czyli oglšdania filmów w domu. Muzyka w tym formacie brzmi jakos malo naturalnie. Mimo rozny cudów techniki koncert zespołu to zwykłe 2.0 (ja wiem jest PF i paru innych ale to wyjatki). Zresztš, czy kto słyszał o gitarze, pianinie, czy kontrabasie dajšcym dwięk 5.1 (a niestety chocby w S-L w wersji SACD sš miejsca gdzie dziwki strun tej samej gitary sluchac w roznych kanalach). Reasumujšc: stereo zostanie chyba na zawsze bo to jest naturalny sposob przekazu muzyki! Sluchałem Bia W Wersji Sacd - aaadam - 11.10.2005 dziwki=dwięki
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - Evelda - 11.10.2005 Małe post scriptum do mojego pištkowego postu . Nie twierdzę, że noniki CD wkrótce przepadnš (aż tak mi się jeszcze nie pogorszyło... ). W końcu ich żywotnoć oszacowano na 100-200 lat*. Tak więc bez obaw - przeżyjš nas . I nie pozbędziemy się tak łatwo swoich cennych zbiorów, co to, to nie . Miałam raczej na myli pewne, mówišc trywialnie, przyzwyczajenie do takiego, nie innego, odbioru. Takie np. kaseciaki... ostatecznie też nie przepadły, wcišż sš (jednak) wydawane, wcišż można po nie sięgnšć, tylko... jak często się to robi, od kiedy ten sam materiał (bez szumów, trzasków i innych efektów specjalnych) pod rękš, na srebrnym kršżku...? Co za dotyczy czarnych kršżków... żal nawet patrzeć, jak od jakiego czasu powszechnie zgoła inne niż pierwotnie zakładano rzeczy się z nimi wyprawia... Na szczęcie kolekcjonerskie żyłki i pasje będš istniały tak długo, jak człowiek... PS. 2. Moja wizja z założenia... nie miała być mroczna. Przeciwnie - to miał być krajobraz multi: wielowymiarowy, wielokanałowy i... wielodoznaniowy . A tak na marginesie, to ze mnie również w pewnym sensie taka konserwa, że kilofy się łamiš . Płyta (tak jak ksišżka) musi dla mnie posiadać fizycznš (nie jakš wirtualnš) okładkę. Dlatego żadne mp3, żadne dziwaczne formaty i pliki cišgane gdzie z... Jasne, z ciekawociš wysłucham/obejrzę wszelkie nowinki, ale zaraz, z automatu, pojawia się pytanie: gdzie to się ukazało, na jakiej płycie wyszło? W końcu każda, poza nieuchwytnym klimatem, który buduje w każdym z nas, ma nawet swój (całkiem fizyczny) zapach . Uwielbiam je oglšdać, dotykać, układać, nosić (..) (skoro już ujawniamy na tym forum różne bziki... Ten, mylę, całkiem niegrony i... wcale nie taki odosobniony...? ). Koncerty to za dla mnie (hmm... mylę, że nie tylko dla mnie...) co znacznie więcej niż stereo, choć uszu tylko dwoje . W koncertowych salach grajš nawet ciany. Wszystko (lepiej lub gorzej) rezonuje. Nawet sama publika . Zresztš co ja Wam będę mówić np. takie Dolby Pro Logic Surround to przecież w rzeczywistoci dwa (wcišż te same) kanały stereo. W kanale rodkowym skupione sš sygnały z prawego i lewego, za kanał surround to kanały prawy i lewy, wyrzucone poza fazę (powtórzone). A jaki efekt? Do tego dochodzš niezamierzone zniekształcenia, odbicia... Przekaz foniczny i możliwoci ludzkiego ucha to - z mojego laickiego punktu widzenia - baardzo złożony temat .To już całkiem na koniec - największy banał od kiedy pamiętam nie chciało mnie opucić wrażenie, że jako nie za bardzo przystaję do tych czasów (za póno? za wczenie?). Dzisiaj powiem: ależ w ciekawych czasach przyszło mi żyć . Do tego mam wrażenie, że... najlepsze dopiero przed nami . I to nie tylko w kwestii dwiękowych doznań .*chociaż spotkałam się też z opiniš, że... realna trwałoć profesjonalnie nagranych kršżków CD wynosi... od 5 do 15 lat... :blink: Sluchałem Bia W Wersji Sacd - mencin - 11.10.2005 Fajnie, że ten temat wraca, ale nie chce mi sie juz na ten temat rozwlekac ))Powiem krotko: zyjemy w trzech wymiarach, a nie dwoch, a glos jednego czlowieka jest monofoniczny, a nie stero. I tak: dwa glosniki daja nam tylko dzwieki z przodu, a czasem jest tam za ciasno i dzwiek dobiegajacy z tylu nie ginie; po drugie, w SACD wokal jest w glosniku centralnym, a wiec jest mono jak w naturze. W drugiej turze glosuje na SACD ![]() mencin PS. A propos koncertow: w zeszlym roku Jarre zagral w Pekinie koncert w 5.1 na zywo. Sluchałem Bia W Wersji Sacd - seba - 15.10.2005 Ja też dzisiaj wreszcie posłuchałem BiA sacd. Jak dla mnie to jest to niesamowite. I uważam, że ma to bardzo duży power i bardzo mi się to podobało. Słychać różne najmniejsze dwięki, które ciężko wyłapać w wersji na dwa głoniki. Jak dla mnie był to genialny pomysł z tym sacd. Chcę jeszcze w najbliższym czasie kupić "Shangri-la" sacd to jak posłucham to też się z wami podzielę wrażeniami .
Sluchałem Bia W Wersji Sacd - dudageo - 15.10.2005 Mam również "Shangri-La" w SACD i powiem krótko... będziesz zachwycony! Płyta, która i tak ma w sobie niepowtarzalny klimat spokoju i błogiego lenistwa, jeszcze bardziej w ten klimat się zagłębia! Dla mnie bomba! Sluchałem Bia W Wersji Sacd - galex - 16.10.2005 witam! Uważam że STEREO jest THE BEST do muzyki i już żadne tam wieloknałowe formaty dzwięku bo to moim zdaniem zabija piękno muzyki! Stereo to jest najbardziej realne odzwierciedlenie muzyki a SACD czy inne nowe zabawki to dla mnie tylko forma urozmaicenia tego co znamy na dobre od wielu lat... AUDIOFILE (zwani:AUDIOCIULAMI) zawsze obstajš tylko i wyłšcznie za STEREO ![]() pinkfan1@wp.pl Sluchałem Bia W Wersji Sacd - mencin - 16.10.2005 Dlaczego to niby stereo ma byc bardziej naturalne niz 5.1? Nie wiem jak Ty, ale ja slysze dzwieki z lewej, prawej strony, z gory, z tylu, z przodu... a jak cos nadepne to i z dolu... a stereo to tylko dwa zrodla... Dlaczego wokaliste slychac w dwoch kolumnach, skoro ma tylko jedne usta? |