Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie
Ja piernicze, naprawde piaskownica...
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Nie
rozumiem
tego
tematu.Smutny
Dylan-Knopfler
na
trasie?
Bez
butelki
nie
rozbioręUśmiech
Odpowiedz
Wiecie, ludziska co mnie przeraza? Udany rok, ktory prawie za nami, konczy sie malo merytoryczna dyskusja o dupie marynie czy jak tam to powiedzonko brzmi.
1. Nagrywana jest nowa plyta. 2. Koncert w Berlinie byl fantastyczna przygoda i spotkaniem po raz kolejny grupy niezawodnych wariatów. Było zaje. 3. Na forum pojawiły się nowe aktywne twarze, stare juz przez niektorych zapomniane, wrocily. Forum zaczelo zyc. 4. Zlot w Krakowie byl jednym z najlepszych od lat. Kto byl to wie jak sie bawilismy.
Jest co swietowac, dobry rok sie konczy, kolejny ma byc jeszcze lepszy. Tak wiec: Macku, chyba zartujesz? Daj spokoj, ten drobny pyskowkowy kryzys minie, jak kazdy. Bet: ty takze sie nie obrazaj, nie unos, spokojnie. Szkoda by bylo stracic Ciebie z forum bo fajny chlopak jestes i cie lubimy. Retro: fajnei ze sie pojawilas, wszyscy w Berlinie Cie polubili. Uwazam ze twoja aktywnosc jest w stanie rozruszac forum KNOPFLERA, tak, nie bojmy sie tego nazwiska, to forum MARKA KNOPFLERA - tego, ktorego wszyscy kochamy i Retro nie jest w tym odosobniona, co wrecz fanatycznie probuje nam pokazac. Czy tak naprawde rozni sie tak bardzo od reszty zagorzalych fanow z forum? Na pewno nie.

Sadze ze sprawa i tak musi sie wczesniej czy pozniej zakonczyc wspolnym piwem, bo nei wierze, aby bylo inaczej. Kiedys z Robsonem bez pardonu wymienialismy ze soba ostro zdanie, dzis sie z tego smiejemy i jest fajnie.
Ludzie, wiecej uprzejmosci, usmiechu, radosci z tego ze jestescie zdrowi!

Powiem wam jedno, WAM wszystkim. Kiedys prowadzielm tutaj wojne z jednym pacjentem, dzis ciesze sie ze to juz za mna. Chyba uodpornilem sie na durne zaczepki (a juz kilka od tego czasu bylo!). Po prostu poencjalny prowokator nie zdaje siobie z tego sprawy jak bardzo mam to w dupie. I jestem zdrowszy. A emocjonuje sie pozytywnie fajnymi rzeczami, np. tym ze dzis pani mnie poczeswtowala w pracy cukierkiem Uśmiech I przyszedl klient "sowa" -taki co na podana cene mowi UHUHUHU! A potem koles drukowal CV i mial zainteresowanie wpisane - WENTKARSTWO. Prawda ze swiat jest fajny? ;D
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Ja piernicze, naprawde piaskownica...
[Tu można wsadzić jakiś głupi text, którego nie chce mi się nawet napisać] Dałem link do jednego wątku który już tam siedzi i nie chcę cytować opinii Barta tam zawartej.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Odpowiedz
Dziś
Dzień
Życzliwości.
Popieram
Odpowiedz
SmokEustachy napisał(a):[Tu można wsadzić jakiś głupi text, którego nie chce mi się nawet napisać] Dałem link do jednego wątku który już tam siedzi i nie chcę cytować opinii Barta tam zawartej.

No wlasnie do tego sie odnioslem w moim poscie. Caly watek to piaskownica i tyle. A ja skorzystalem z rady Barta i zaczalem sie smiac z tego Uśmiech
Jak w Dniu Świra: Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Raingod napisał(a):I przyszedl klient "sowa" -taki co na podana cene mowi UHUHUHU!

Ale "Uhuhuhuhu, jak drogo?" czy "Uhuhuhuhu, jak tanio?"? Oczko
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Drogo. Pan chcial kupic pióro Watermana Uśmiech Bo mu sie podobało. Ale cena już nie Uśmiech
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Drogo. Pan chcial kupic pióro Watermana Uśmiech Bo mu sie podobało. Ale cena już nie Uśmiech

A to myślałem, że - skoro dobry dzień - to mówił "uhuhuhu, ja tanio!" Oczko
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Dobry dzien, bo smieszny Uśmiech
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
UHUHU, jak to mówi pan sowa Oczko. Szkoda, że tyle kwasu sie wylało, bo poparzył zbyt wielu.

Przeczytałem sobie jeszcze raz ten wątek i pomijając piaskownicowe fragmenty zgadzam się z argumentacją numitora i BETa w kwestii miejsca Dylana w historii muzyki i porównanie tego miejsca do pozycji MK.

Macsa napisał posta dość pełnego emocji i zrobiło mi się przykro, że do takiego miejsca musieliśmy w tych dyskusjach dość. Poczułem się odpowiedzialny częściowo za ten kwas ponieważ to poniekąd ja odesłałem retro do poczytania archiwum forum sugerując być może że staż i ilość postów mają jakiekolwiek znaczenie. Otóż nie mają. Zaproponowałem to dlatego, że wchodząc w jakąś społeczność warto się co nieco o niej dowiedzieć. Poruszaliśmy tu już wiele tematów, wiele razy się ścieraliśmy, można powiedzieć że się dobrze znamy. Ktoś kto pojawia się jako nowy użytkownik zawsze chętnie jest przez resztę witany i jej / jego głos zawsze ma wielką wartość. Jednak czasem można powiedzieć coś szybciej niż się pomyśli, czasem "palnie" się coś niefortunnie, i niestety, w tekście pisanym nie zawsze widać ironię czy żart (pisał już o tym Bart w innym wątku) i nieporozumienie gotowe.

Reasumując, jeśli ktoś się poczuł szczególnie urażony moimi sugestiami (retro?) to przepraszam. Wielu czytających to forum pewnie myśli o mnie że jestem strasznie zarozumiałym bucem, który w każdym Markowym temacie musi dodać swoje 3 grosze, ale Ci którzy znają mnie ciut lepiej (anrom, Robson) wiedzą, że taki nie jestem. Jednak czytając tylko moje posty można pewnie odnieść takie wrażenie. Właśnie to miałem na myśli mówiąc, że poczytanie archiwum forum może nam pomóc w wyrażaniu szybkich opinii na temat innych forumowiczów.

Numitor, dobrze, że znów się pojawiłeś i masz wiele do powiedzenia. Twoje uwagi są cenne, ale też masz chłopie niezwykłą zdolność dolewania oliwy do ognia (np. wątek moderatora). Po co? Potrzebne to było w tym i tak zaplątanym temacie? Potrzebujesz debaty na ten temat to załóż ją w innym miejscu.

Ale wieczorek szczerości Oczko Dawno się tak nie rozpisałem. Mam nadzieję, że urażeni powrócą i Mark znowu będzie rządzić. W końcu to jego muzyka nas tu wszystkich przywiodła.
Pozdrawiam wszystkich Uśmiech
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Moi Drodzy

Krótko i na temat odnośnie koncertu w Berlinie:

1. Wspaniałe spotkanie z knopflerowymi wariatami Uśmiech
2. Świetna organizacja Andrzeja/Gaspera, dzięki czemu Berlin stał mi się, choć odrobinę bardziej znany.
3. Koncert MK-doskonały (jak prawie zawszeUśmiech)
4. Jechałem przede wszystkim na koncert MK, ale też miałem nadzieję, na duże emocje podczas występu Boba Dylana. Sam koncert bardzo dobry muzycznie, ale wokalnie pełen dramat ze strony artysty.
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
koobaa napisał(a):Numitor, dobrze, że znów się pojawiłeś i masz wiele do powiedzenia. Twoje uwagi są cenne, ale też masz chłopie niezwykłą zdolność dolewania oliwy do ognia (np. wątek moderatora). Po co? Potrzebne to było w tym i tak zaplątanym temacie? Potrzebujesz debaty na ten temat to załóż ją w innym miejscu.

Masz rację - po prostu chodziło mi o to, że BET i Robson się dorosłymi, poważnymi ludźmi - naprawdę moderator nie jest im potrzebny do rozwiązywania konfliktów.
A dolewanie oliwy do ognia? Pewnie tak, wiesz, to wynika z banalnego faktu - zazwyczaj zabieram głos wtedy, gdy się nie zgadzam z czymś, czytając to forum setki razy się zgadzam z ogółem, ale nie mam ochoty pisać wtedy "Macie rację!" bo to moim zdaniem nie ma sensu.

Pewnie to mój błąd - postaram się to zmienić Oczko.
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Kuba trochę mnie przeraziłeś bo idąc Twoim tokiem myślenia to ja to dopiero jestem bucUśmiech We wszystkich tych dyskusjach chcialem tylko zaznaczyć abyśmy się wzajemnie szanowali przy wszystkich różnicach.

Wczoraj finałowy koncert w Londynie. Po czterech pierwszych utworach Boba Dylana w którcych Mark gościnnie na koniec nasz ulubiony gitarzysta wyszedl raz jeszcze. Zagrali "Forever Young"

W sumie Mark zagrał 18 kawałkow u Boba.

01. Beyond here lies nothing
02. Leopard-skin pill-box hat
03. Its all over now baby blue
04. Things have changed
05. It ain´t me Babe
06. Blind Willie McTell
07. Don´t think twice it´s allright
08. Mississippi
09. John Brown
10. Girl from the north country
11. Tangled up in blue
12. The Levee's Gonna Break
13. Boots of spanish leather
14. Man in the long black coat
15. To Ramona
16. Shootin' star
17. Tryin' To Get To Heaven
18. Forever Young
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Piekny moment na koniec trasy. Mark zaspiewal ostatnia zwrotke w Forever Young i w miejscu "May your song always be sung" - wykonal gest w kierunku Boba. To kolejny dowod na wielki respekt jakim Mark darzy Dylana. W ogole ta ostatnia zwrotka jest bardzo wymowna i to musialo byc niezwykle emocjonujace doswiadczenie uslyszec jak Mark spiewa:

May your hands always be busy
May your feet always be swift
May you have a strong foundation
When the winds of changes shift
May your heart always be joyful
And may your song always be sung
May you stay forever young
Forever young, forever young
May you stay forever young.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
koobaa napisał(a):Piekny moment na koniec trasy. Mark zaspiewal ostatnia zwrotke w Forever Young i w miejscu "May your song always be sung" - wykonal gest w kierunku Boba. To kolejny dowod na wielki respekt jakim Mark darzy Dylana. W ogole ta ostatnia zwrotka jest bardzo wymowna i to musialo byc niezwykle emocjonujace doswiadczenie uslyszec jak Mark spiewa:

May your hands always be busy
May your feet always be swift
May you have a strong foundation
When the winds of changes shift
May your heart always be joyful
And may your song always be sung
May you stay forever young
Forever young, forever young
May you stay forever young.

Aż dziwne, że to nie Dylan wykonał taki gest w stosunku do Knopflera Oczko.
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Mark ma jednak klase.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Robson napisał(a):Mark ma jednak klase.

Robson, a co to za komentarz? Dlaczego jednak?
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Nie rozumiem.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Robson napisał(a):Nie rozumiem.

"Mark ma jednak klasę" brzmi tak jakbyś:
a) posądzał go wcześniej o brak klasy (a zakładam, że tak nie jest),
b) podkreślał jego klasę pomimo czegoś.

Chyba że tak sobie użyłeś tego słowa po prostu Oczko
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bob i Mark razem na trasie-Hannover 06.11 Dawid 12 30,468 16.08.2012, 08:06
Ostatni post: Chuckovskyyy
  Dire Straits & Mark Knopfler - Koncerty numitor 45 95,703 04.12.2011, 14:19
Ostatni post: adam82
  Brawo Za Koszulki Na Tour 2006 aaadam 9 28,596 26.08.2011, 17:24
Ostatni post: eliasz
  Londyńczycy na start Andrzej 232 312,607 03.06.2010, 18:41
Ostatni post: mirek
  Koszulki na tour 2010 :) Raingod 42 97,608 25.01.2010, 17:26
Ostatni post: Robson
  Występ na Trafalgar Square w Londynie Robson 16 33,636 01.12.2009, 18:23
Ostatni post: macsa
  Mark w WDR2! pablosan 105 127,380 03.10.2009, 21:09
Ostatni post: Ania_M
  Typy na Tour 2010 mirek 13 26,455 01.10.2009, 14:41
Ostatni post: filipk91
  David Knopfler na wyciągnięcie ręki macsa 0 8,407 02.09.2009, 22:48
Ostatni post: macsa
  Mark a publicznosc... MARTINEZ 4 14,820 15.03.2009, 18:26
Ostatni post: Ania_M

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości