Liczba postów: 83
Liczba wątków: 8
Dołączył: 07.2004
Dość tych OCHÓW i ACHÓW, konkurs na najbardziej nielubiany utwór Marka, po trzy sztuki proszę.
Moje typy:
Walk of life
Setting me up
Southbound again
Aby się nadal lubić i szanować proszę nie komentować negatywnie czyjegoś wyboru (nie mówimy nic o mamie osoby, która wskazała naszą ukochaną piosenkę jako tandetę).
mencin
You get the shiver in the dark...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
No no Mencin wytaczasz duże działo  Ale wskażę tylko jeden utwór do którego nie mogę sie przekonać a może go zrozumieć a więc: LES BOYS
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 578
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2005
Communique
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
1. Finałowa, przydługa solówka w "It Never Rains". Zdarzyło mi się kilka razy zasnąć podczas jej słuchania. Poważnie!
2. Rozmyta, "pływająca" druga część "Father And Son". Wieje nudą...
3. "Four In A Row". Co to jest? Irish folk rock dance techno?????!!!!! :angry:
Liczba postów: 757
Liczba wątków: 20
Dołączył: 04.2005
Ticket To Heaven
Walk Of Life
tea
Liczba postów: 217
Liczba wątków: 5
Dołączył: 11.2004
Ja kiedyś nie lubiem Ticket to Heaven, ale się przekonaem
Teraz czasem mnie drażni So far Away albo Lady Writer...
It's what it is...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
heh, ale temat...
no pewnie ze sa takie:
1) zgadzam sie z Olaphem co do Four in the Row - co to kurka jest?
2) zgadzam sie z Robsonem - Les Boys mogloby nie byc.... aczkolwiek nie przeszkadzaja mi chlopaki 
3) swego czasu nie lubilem One World - do czasu jak uslyszalem go w wersji live...
zreszta jest wiecej kawalkow ktore w wersji albumowej lubie znacznie mniej niz w wersji live...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Mencin - temat świetny, ale ......wrócę do niego po urlopie.
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
Są kawałki ,których nie rozumiem jak na MK ale głównie zależy to od nastroju.Mogę sie narazic ale często na płytkach pomijam Calling Elvis, za to bez końca mogę słuchac Local hero i Your latest trick.Przepraszam za fonetykę ale kompletnie nie przywiązuję wagi do tytułów i z jakiej płyty jest nagranie.Osobiscie preferuję nagrania Live.
Ps.Andrzeju gdzie ten urlop???Czyżby ZAk lub SLO.Miłego wypoczynku.
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
A jednak ktos mnie uprzedzil z rozpoczeciem tego wątku...
So Far Away w wersji studyjnej, koncertowo zaś to jeden z lepszych kawałków.
Industrial Disease - wybieram z musu, bo jednak coś w sobie ma.
Solid Rock - też tylko w wersji na płycie, bo na koncertch czad
Les Boys rzeczywiście odstaje, ale też coś w sobie ma, nie mówię o tekście, bo nawet nie wiem tak do końca oczym traktuje, ale muzycznie mnie pociąga.
Money For Nothing - zadziwiajaca dla mnie samego rzecz: studyjna wersja jest the best, natomiast na koncertach zawsze gra gorzej.
Twisting By The Pool - nie wiem dlaczego, nie podoba mi sie i juz.
Wiem, ze to troche wiecej niz trzy - przepraszam
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
Mozna by jeszcze dorzucic niejeden tytul z muzyki filmowej, ale to juz inna bajka...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 186
Liczba wątków: 2
Dołączył: 05.2005
Krótko i zwięźle...
Solid Rock i Twisting By The Pool... po prostu nie zachwycają mnie
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Racja muzyka filmowa to inna bajka i pewnie jak dla mnie coś by się znalazło np. z płyty "Last Exit To Brooklyn" Ale tak naprawdę więcej na tej plycie Guy'a Fletchera niż Marka
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 4
Dołączył: 05.2005
les boys
industrial disease
ticket to heaven
i o zgrozo
golden heart
Liczba postów: 195
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
Macie racje... Les Boys napewno, nie wiem co Markiem kierowało aby ją?...ich?... whatever- stworzyć... Albo inaczej: gdybym nie znał angielskiego i nie rozumiał tekstu to kompozycyjnie mi się podoba. Ale jednak angielski troche znam i to wystarcza. Poza tym nie przepadam za Twisting by the pool a jej początkiem w szczególności.
W "Imelda" drażni mnie ciągle brzmiący przez cała piosenke talerz ( Howardzie wybacz 'fachowe' nazewnictwo  )
Z tego co nie specjalnie mi podchodzi to chyba wszystko ale są jeszcze kawałki, których poprostu słucham zdecydowanie rzadziej np: Money for Nothing wersja studyjna, Why Worry, etc... podałem przykład bo to wszystko oczywiście zależy od nastroju, okoliczności...
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba  </span></span></span>
Liczba postów: 117
Liczba wątków: 1
Dołączył: 12.2004
Les Boys to najbardziej nielubiana przeze mnie piosenka. I widzę, że wiele osób podziela moje zdanie  .
All the way down the telegraph road
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
do głowy mi przyszły:
Nobody's got the gun
Are we in trouble now
Praire wedding
Wunderlast
Sands of nevada
How long
mogło by ich nie być i nie płakałbym
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 83
Liczba wątków: 8
Dołączył: 07.2004
Pablo,
Pamietam jak kiedys w 1997 roku w W Tonacji Trojki Korneliusz Pacuda zagral Nobody's got the gun z zapowiedzia: A teraz przed Panstwem czolowy artysta muzyki country: Mark Knopfler
Pamietacie jeszcze taka audycje jak W Tonacji Trojki? Poniedzialek - Marek Wiernik, ostre granie, wtorek - Pawel Sztompke, muzyka filmowa, sroda- Kaczkowski, wiadomo co, czwartek - Kantryneliusz Pacuda, country, piatek - Niedzwiedz, najczesciej spiewajace dziewczyny i to co teraz nazywa Radiem California. To byly czasy...
mencin
You get the shiver in the dark...
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Pamiętam! Najbardziej lubiłem audycje Pawła Szptompke - ze względu na konkursy!
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
zgadza sie, stara, dobra Trojka....
pewnie juz nie wroci, a szkoda....
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
|