Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Marcinku Kochany - byłe naprawdę niezły podczas tego jamm'iku !!
To tylko moja pękajšca głowa i braki w jaj zakamarkach spowodowały brak Howarda w mojej relacji... Tak to jest jak chce się napisać wszystko na goršca...
Przepraszam Cię serdecznie - mam nadzieję, że mi wybaczysz...
Liczba postów: 93
Liczba wątków: 2
Dołączył: 05.2005
Włanie wgrałem na mojego kompa zdjecia ze zlotu no i oczywicie słynnš skarpetkę Jamborego
Proba,do Was jak to włożyć na forum bo w dziedzinie komputerów jestem conajmniej zielony..
Money for nothing and chicks for free
F I R E M A N 998[COLOR=red]
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Marcin, tak: piszac posta masz taki guzik img (pod czcionka). Dzieki temu mozesz zaladowac plik do posta. aLe jesli masz duzo zdjec to moze lepiej byloby wrzucic je na jakis serwer typu imageshack.com a potem zlinkowac?
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 93
Liczba wątków: 2
Dołączył: 05.2005
Dobra zobacze co dam rade wykombinować najwyżej się troche będę pocił,dzięki Bet za podpowied.
Money for nothing and chicks for free
F I R E M A N 998[COLOR=red]
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Błagam Was dajcie jakies fotki, bo oszaleje
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Wiem ,że jestecie zmęczeni, ale przeczytajcie to i zrozumcie.
15.06.07(pištek) godz. 13.00 - Office Internationale Spedition Andrzej Jasiński
Dzwoni kolejny telefon. Tym razem moja żona(od 20 lat cały czas ta sama). Kochanie co spokowac Tobie do torby na wyjazd do Krakowa. Tradycyjny zestaw: mp3,szczoteczke do zebów , koszulkę z III Zlotu(niebieska) i drugš na zmiane z koncertu z Berlina(autorstwa Ptysi i Jamborego).
15.06.07. godz.18,30 - zjawia sie z trasy pierwszy kierowca. Wymiana dokumentów przewozowych,rozliczenie trasy, pieniadze i wytyczne na drogę.
15.06.07 godz.24,00 - ostatnia odprawa.......ufff chyba już wsystko podopinane.Teraz spokojnie mogę jechac na Zlot.
16.06.07 godz.1,30(w nocy) - prysznic w domu nieco dluższy niż nakazywała by przyzwoitoc. Zmycie wszystkich brudów goršczki dnia , równiez tych psychicznych.
16.06.07 godz. 2,00 łóżeczko i upragniona kołderka. Nie mogę zasnšc. Myslami jestem w Kraku.
16.06.07 godz. 6,00 niadanie i ......wciaz nie opuszczajšce mnie mysli, czy dam radę ze swoim stanem zdrowia przeżyć to jeszcze raz. Osiem godzin w pociagu, cała noc baletów i pózniej kolejne 11 godzin w pocišgu. Stargany operacjš kręgosłup tradycyjnie powiedział dzień dobry - jestem.
16.06.07 godz.6,15 - telefonuję do Pablosana. Dorać co stary - jestem przerażony czy dam rade. Pablosan obdarowuję mnie totalnym zrozumieniem i doskonale rozumie, że w tym przypadku spojrzenie człowieka z bólami jest nieco inne. On przemierza tš samš trasę co ja i wie że to wielki wyczyn.
ZAPADA DECYZJA - NIE DAM RADY - ZOSTAJE
16.06.07 godz. 7,00 - telefon od mojego kierowcy. Szefie co się dzieje , mam przecież Pana zawiesc na dworzec. Czekam pod domem. Odbój Panie Darku.
16.06.07 godz. 10,30 - Dzwoni Jambore. Jestem na granicy w Olszynie. Jadę po Ciebie do Słubic. Musisz być na Zlocie. Podróż autem to dopiero katastrofa. Poza tym bedziemy w Krakowie gdzie około 21.00 Zapada decyzja Samolot. Odbiorę Ciebie na lotnisku Kraków Balice.
16.06.07 godz. 10,35 - Strony internetowe lotniska Berlin Schonefeld. Nie ma i nigdy nie było lotów do Krakowa. Nastepna , lotnisko Berlin Tegel. Tutaj też nic. Lotnisko Poznań Ławica. Wszelkie nadzieje stracone.
16.06.07 godz.11,00 Ostatnie telefony do przedziału wagonu 11 na trasie Warszawa - Kraków pozdrowienia dla wszystkich Trissi,Pablosan,Bet,Ania i Ptysia - jestem jeszcze bardziej załamany. Inne spojrzenie niż rano, do cholery mogłem rano jechac. Zachowałem sie jak dzieciak.
16.06.07 godz. 15,00 - Obiad smakuje jak trawa. Żona twierdzi ,że jestem nie do zniesienia. Wyrzuty sumienia i obwinianie siebie i całego wiata. Coraz bardziej przykro. Przejażdżka samochodem po miecie z muzykš na Full Marka. Nic nie pomaga ............ reszty nie da sie opisać.
16.06.07 godz. 20,00 W "Gazecie Rodzinnej", ktorej redaktorem naczelnym jest moja 10-letnia Marcela czytam,cytuje: "W nastepnym numerze Gazety Rodzinnej relacja ze Zlotu MK z Krakowa autorstwa mojego Taty. Oj !!!! będzie czego poczytać. CISNEŁO W SERCU.
P.S. Wszystkim ,którzy wytrwali do konca tej relacji - dziekuję.
JUŻ WIECIE CO CZUJĘ
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Andrzeju wracaj szybciuchno do zdrowia i zywie gleboko nadzieje ze spotkamy sie wkrotce w Sopocie
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
gdzie moje skarpetki???
Wreszcie dotarłem do domciu
A tak normalnie - to wielkie dzięki organizatorom(Bartek,Martinez i inni)
Zabawa przednia była ,że hej!!!
Muzyczka i tańce zajefajne
Liczba postów: 474
Liczba wątków: 22
Dołączył: 03.2006
Andrzej - napisałe to wietnie
Nie mam słów poprostu żeby wyrazić jak bardzo szkoda że Cię nie było
Tak samo jak nie mam słów zeby opisać atmosferę zlotu. Tego się chyba nie da.
Bo jak oddać w słowach sytuację gdy z głoników w czasie zlotu popłynęły dwięki gitary Marka w "You and your friend" i wszyscy wokoło mamy "mrówki", chociaż znamy ten utwór na pamięć?
nie zapomnę z tego zlotu:
- "News" zapiewane przez Marysię z zespołem Martiego
- bossy w wykonaniu Bartka, Howarda, Zbyszka i Grzeka
- "Going home" zagranego na koniec przez Bet-a
- Was
dzięki
Liczba postów: 114
Liczba wątków: 2
Dołączył: 05.2005
Andrzeju, nasłuchałem się o Tobie mnóstwa superlatyw od zlotowiczów markowiczów i czytajšc Twój tekst jeszcze bardziej mnie złapało za gula to,że nie miałem okazji JESZCZE Cię poznać.
Zwierzaku, u Jamborego uwierz,że nie zmrużyłem oka 
W pocigu godzinkę.Mało tego trafiłem na ekipe piewajšco - pijšcš w przedziale.Jechali w moje strony pochodzić po górach
Zaczarowała mnie Marysia swoim wykonaniem News ( byłem 10 cm nad podłogš) wielkie dzięki dziewczyno.wietny czysty vocal i dużo emocji możesz nim przekazać.piewaj jak najwięcej.
BET (Bardzo Efektowny Typ)- Buty spadły mi przy bluesie Waszym.Poezja
Bartek-No nie mam słów.Zresztš CI co widzieli to wiedzš
Zbyszek Freddie Kruger (Mel Collins) - wietny goć, wietne granie saksofonowe,gorszy finał imprezy
Reszta, - kocham Was.
P.S. Pty
:wub:
Do Sierpnia !!!! Klimat
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
A czy oglšdalicie jaki sławny koncert DS/MK na dużym ekranie? Wspominam urodzinowy zlocik MK nad morzem wtedy "poszła" Bazylea
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,537
Liczba wątków: 210
Dołączył: 05.2004
Robson niestety wysiadl rzutnik
i lecialo z laptopa - jakis najstarszy fragment najstarszego filmu o dire straits 
troche brakuje czasu - musimy przyjezdzac wczesniej na zlocik
Andrzej... lozko do tira... kladziesz sie w nocy
a na rano budzisz sie w krakowie  ))
nie ma jakichs lotow balonowych ze szczecina gdanska czy chocby z wrocka ?
Andrzejku chyba zlot musi do ciebie przyjsc przynajmniej na video
zdrowiej szybko - moze dzis przegram jak sile znajde
Shiver i Pablosan Dzieki za super nagrode konkursowa ! przydala sie i to bardzo
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Dziekuje Wam za ciepłe słowa i telefony(Macsa,Bet,Mikołaj,Klimat,Martinez,Ptysia,Pablosan,Jambore,Raingod). Gdyby nie Wy wpadl bym w depresję. Nic nie wskazywało ,że nie bedę na tym Zlocie. Rzeczywicie na następny przyjade już dzień wczeniej. Pocieszam sie ,że jest jeszcze Sopot, może Anrom??????
We wrzeniu ukazuję sie płyta Marka, a co za tym idzie będzie trasa. Myslę ,że zbiórkę zrobimy u mnie. Zostaniecie przywitani zgodnie z protokołem dyplomatycznym. Szczyt G-8 to nic ze spotkaniem w Słubicach. Antyglobalistów sie nieobawišjcie, w mojej miecinie ich nie ma.
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 88
Liczba wątków: 2
Dołączył: 04.2005
cóż, niestety musiałem się zmyć i większoć częci nieoficjalnej mnie ominęła, dlatego proszę o jakies fotki
Zwierzak_24 - co to za historia z ta skarpetš ???
Liczba postów: 875
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.2004
Andrzeju, twoja desperacja w próbie dostania się na zlot powala i budzi duuuży szacunek, niestety siła wyższa i wyszło jak wyszło - zdrowie jednak najważniejsze. Duchem cały czas byłe z nami, jednak to trochę za mało i dla ciebie i dla nas.
To samo tyczy się Robsona i Kooby. Krótko mówišc zabrakło liderów z forum.
Żeby to było ostatni raz!
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Szczerze Wam zadroszczę wrażeń i emocji zwišzanych z 4 Zlotem...Dzi rozmawiałem z Waldkiem Jambore i sporo mi opowiedział jak było. A było chyba cudnie  Po północy próbowałem się połšczyć z Maćkiem Macsa ale gdziekolwiek sie bawilicie to tam nie było zasięgu (piwnica jaka czy licho wie  ) Andrzeju wszystkiego dobrego zdrowia przede wszystkim. Moja sytuacja była a właciwie przeszkodš był Festiwal w tych dniach i było więcej roboty niż zwykle  Wierzę i liczę że spotkamy się nad morzem w okolicy ur. Maestro  Pozdrawiam serdecznie
ps. Grzegorzu liderami jestemy wszyscy. I nie ma to tamto
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Ja tez mam nadzieje ze na nastepnym zlocie nie zabraknie juz nikogo :wub: a poki co myslami juz bladze po sopockiej plazy...
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Cytat:Po północy próbowałem się połšczyć z Maćkiem Macsa ale gdziekolwiek sie bawilicie to tam nie było zasięgu (piwnica jaka czy licho wie biggrin.gif )
- dokładnie tak drogi Robsonie - piwnica głęboka gdzie żadne fale eteru nie docierajš. Jednak dziwnie się składa, że i ja około godziny 00:30 do Ciebie dzwoniłem - masz dowód na skrzynce głosowej...
Widać nie było nam dane podzielić się wrażeniami tej pięknej zlotowej nocy...
Cytat: Ja tez mam nadzieje ze na nastepnym zlocie nie zabraknie juz nikogo wub.gif
Beciku drogi - zawsze kogo osobicie zabraknie, ale pozostanie między nami ta niesamowita magia, to wspólne "BRATERSTWO BRONI", o którym tak często mówił Zbyszek VEL Mel Collins. Ta wspólnota kochajšca podobnš muzykę - i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.
Brakowało nam bardzo tych "wielkich nieobecnych" lecz z drugiej strony wiedzielimy, że sš cały czas z nami mylami i sercami...
Oj jeszcze nie opuszcza mnie nastrój tej czerwcowej, krakowskiej nocy...
I oby jak najdłużej !!
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Slusznie Macku prawisz, slusznie i madrze. Zatem niech nastepnym razem nikogo nie zabraknie - duchowo.
You do what you want to
You go your own sweet way...
|