Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Mam. Dzisiaj otrzymałem pocztš wkładkę z 'Życie jest Piękne' ("Dziennik", 19.05.2006)
Podzielę się z Wami tym, co tam piszš
(obym nie przepisał z błędami  )
"
MARK KNOPFLER / EMMYLOU HARRIS
- All The Roadrunning
/Mercury/
Ona ma 59 lat, on jest dwa lata młodszy.
Ona urodziła się w Alabamie, on w Szkocji. Ona w latach 70. zmieniła oblicze muzyki country, on dekadę póniej więcił wiatowe tryumfy z Dire Straits. Ona i on w wolnych chwilach przez siedem lat spotykali się w studiach w Nashville. W efekcie powstał bezpretensjonalny album "All The Roadrunning". Prezent dla tych, którzy ceniš sobie klasyczne piosenki o życiowych zmaganiach oraz jej i jego głos. Mark Knopfler po rozwišzaniu Dire Straits na solowych płytach niczego nie chce udowadniać. Już w 1990 roku z efemerycznš formacjš Notting Hillbillies zrealizował album z muzykš popularnš z angielskich pubów. Potem był wspólny kršżek z Chetem Atkinsem, a pięć lat temu na składance "Lost On The River" hołd dla Hanka Williamsa, innego giganta muzyki country. Teraz z wielkš przyjemnociš współpracował z Emmylou, która w tej dekadzie nagrała dwa wysoko ocenione albumy "Red Dirt Girl" i "Stumble Into Grace".
"All The Roadrunning" zawiera eleganckš, momentami usypiajšcš kolekcję country-folkowych duetów. Charakterystyczny, starty tenor Knopflera miło współgra z krystalicznym głosem Harris. Na uwagę zasługuje tytułowa (?? - przyp. HOWARD) ballada "Beyond My Wildest Dreams". Przy "This Is Us" można przytupnšć nogš, a przy bluegrassowej "Red Staggerwing" wręcz wypada ruszyć w tany.
"
Podoba Wam się?
Bo mi bardzo
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Tak, przyjemna  . Jedynie bym się czepiał tego "tenoru Knopflera", bo chyba tenorem jego głosu nie mozna nazwać...
Red Dirt Girl to faktycznie znakomity utwór (nie wiem jak album), wietnie wychodzi na tych wspólnych koncertach.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Liczba postów: 322
Liczba wątków: 3
Dołączył: 05.2005
poranna prasówka?
"Dwa głosy razem: jeden szorstki i drugi subtelny"
...Czy dwoje artystów może mieć ze sobš mniej wspólnego niż Mark Knopfler i Emmylou Harris? On - lakoniczny i szorstki, twórca kilku muzycznych perełek i tych, które przesycone sš szemraniem lub pomrukami. Dla odmiany - ona to sama słodycz i lekkoć, urzekajšca krystalicznym głosem i szerokš gamš ekspresji...
The Boston Globe: Uniting two voices one gruff, one sweet, Joan Anderman
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
Liczba postów: 322
Liczba wątków: 3
Dołączył: 05.2005
dla zainteresowanych cd. artykułu (tłumaczenie oficjalne  )
...Dlatego pomysł połšczenia osłuchanego już brzmienia Knopflera z melodyjnym sopranem Harris jest wystarczajšco osobliwy, by okazał się strzałem w dziesištkę.
I rzeczywicie tak jest. "All the Roadrunning" - wydany ostatnio album zawierajšcy utwory w stylu country-folk to efekt ponad pięcioletniej współpracy pary artystów. Były one nagrywane - a następnie odkładane na półkę - pomiędzy solowymi przedsięwzięciami obojga i w chwilach wykradzionych rodzinnemu życiu.
Faktycznie, temat więzów rodzinnych (zarówno tych słabych, jak i bardzo silnych) zdominował całš płytę, co tłumaczy, dlaczego Knopfler pomylał o współpracy włanie z Harris chciał, by pomogła mu zmienić jego utwory z jednostronnych monologów w dialog między mężczyznš i kobietš.
- Pracowałem nad "Sailing to Philadelphia" i miałem już "Red Staggerwing". Takie piosenki nazywam kokieteryjnymi. Zdšżyłem nagrać ten utwór, a wtedy zjawiła się Emmy i zapiewała go. Okazało się, że wnosi do niego co nowego. Nadała mu charakter opowiada Knopfler.
Dwa utwory pochodzšce z okresu, gdy przygotowywał album "Sailing to Philadelphia" "Red Staggerwing" i "Donkey Town" dały poczštek współpracy, która rozwijała się powoli na dwóch kontynentach. Knopfler i Harris, stanowišcy eklektyczne połšczenie gatunków muzycznych, przyjaniš się od roku 1986, kiedy to spotkali się na telewizyjnym nagraniu powięconym muzyce Cheta Atkinsa. Rok póniej nagrali kolejne dwa utwory. Wkrótce potem Harris przyjechała do Londynu, gdzie oboje wzięli udział w koncercie ku czci Hanka Williamsa.
- Czułem, że z tego co wyniknie wspomina Knopfler, który rozpoczšł swojš karierę jako lider i gitarzysta grupy rockowej Dire Straits, następnie tworzył muzykę do filmów fabularnych. Ma też na koncie kilka solowych albumów, które tematykš stawały się coraz bliższe zwyczajnemu życiu. Kiedy zaproponował Harris dokończenie wspólnego przedsięwzięcia, ta nie wahała się ani chwilę.
- Mark zadzwonił do mnie i powiedział "Mamy cztery kawałki. Skończmy ten album". Miałam przyjechać do Nashville. Szczerze zachęcał mnie, żebym włšczyła tam kilka własnych piosenek. Namówiłam go, by zapiewał fragment "Belle Starr" i wtedy okazało się, że idealnie pasuje on do "Staggerwing". Ta płyta to zbiór perełek - mówi Harris.
Piosenka zamykajšca płytę stanowi też ostatni utwór nagrany przez artystów. Ale "If This Is Goodbye" porusza najmocniej na tej płycie. Został zainspirowany przez uwięzionych w World Trade Center ludzi dzwonišcych do swych bliskich z telefonów komórkowych na chwilę przed tragediš. Zdaniem Harris, stanowi on podsumowanie poprzednich.
- Wszystkim udziela się uczucie przerażenia i smutku. Ta płyta opowiada o zwyczajnym życiu, które tak naprawdę jest niezwykłe. Trzeba ubrać je w słowa, a Mark robi to w piękny sposób.
Hmm... Nie mamy wštpliwoci, prawda?
Kokieteryjny Red Staggerwing? O tak, od poczštku czulimy, że Mareczek puszcza nim do nas oko, nieprawdaż?
PS. Dla Tych, którzy jednak wolš w oryginale: uniting two voices...
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
Przyjemnie poczytac takš prasę z samego rana
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
"Ta płyta opowiada o zwyczajnym życiu, które tak naprawdę jest niezwykłe. Trzeba ubrać je w słowa, a Mark robi to w piękny sposób.
Tak włanie jš odbieram ale też cały czas próbuje sobie jš wyobrazić jaka by była gdyby powstała podczas "normalnej" sesji. Widać staje się to powoli tradycjš, że piosenki Marka włoczš sie za Nim i z Nim z kontynetnu na kontynent.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
W najnowszym "Teraz Rock" All The Roadrunning dostaje 4 gwiazdki. Bardzo dobry wynik ale recenzja skromniutka.
ps. ponadto Mirek Gil (Collage, Believe) wyróżnia, docenia album Shangri-La
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2005
Włanie wpadł mi w ręce dodatek muzyczny (w j.niem.) Tonart, wydawany do gazety dla lekarzy .
Zdjęcie Marka i Emmylou zajmuje całš tytułowš stronę, ich nowa płyta przedstawiana jest jako pierwsza. Oczywicie bardzo pozytywnie.Cytowane sš też krótkie wypowiedzi pary muzyków. Na przykład:
Na spotkanie przybywa Mark na swoim motorze i w przeciwsłonecznych okularach To straszne, cierpieć na ból głowy, dzień wczeniej nie zaglšdajšc do kieliszka. Stšd ciemne okulary.
To album, o którym marzyłem od 25 lat. Co ja mówie, poprawia się Mark, dłużej znacznie dłużej !
Poczštki płyty All The Roadrruning przypadajš na rok 1998. Red Staggerwing i Donkey Town miały pojawić się na płycie Sailing To Philadelphia: z jakiego powodu tak się nie stało i zostały odłożone na bok.(E.H)
Podczas pisania muzyki do tej płyty, nie miałem żadnego wiodšcego tematu. Z naszej muzyki nie eksploduje bynajmniej wielka życiowa radoć umiecha się Mark- Ale jeżeli ten album wyrazi choć trochę odczucie, że miłoć jest ponad wszystko, że miłoć jest w ogóle najważniejsza, to wcale nie będzie mi to przeszkadzać. To przecież prawda.
Centralnym utworem na płycie jest Love And Happiness utór który napisali razem Emmylou i Kimmy Rhodes. To dorosła piosenka, piosenka o rodzicach.
W czasie nagrywania tej płyty w mojej głowie kłębiły się emocje: wydarzył się 11 wrzenia.
Niektóre z emocji były bardzo złe: powstawały odczucia, które mogły prowadzić prosto do wojny. Dla zachowania wewnętrzego spokoju rodziców, nie ma nic ważniejszego, niż wiadomoć, że jest się w stanie ochronić własne dzieci. 11.9. pokazał, jak powiedział pisarz Martin Amis- że być może już tego nie potrafimy. Wtedy wydawało nam się, że możemy zwariować. Ale doć już o tym. W końcu nie cały album jest tak przygnębiajšcy. Tylko dwie trzecie! (MK)
Miłoć rodziców powtarza dziwišc się Emmylou Harris. Ona chyba nigdy się nie kończy.
Moja mama ma 84 lata, ale cišgle upomina mnie, bym nie zapomniała zalożyć kask wsiadajšc na rower.
Liczba postów: 578
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2005
jestem bardzo ciekawy, czy utwory, które były skomponowane na STP miały taki sam charakter, jaki maja teraz...? Czyzby "Red Staggerwing" miał byc countrowym kawałkiem na STP? Czy może miał być takim ciekawym "dodatkiem" jakim stało się "Do America" (przy okazji - bardzo lubię ten utwór). Faktem jest, że jednak bardziej pasuje do płyty "All The Roadrunning" z coutrowš wokalistkš aniżeli do albumu STP, gdzie pewnie stałby się swoistš ciekawostkš... niekoniecznie pasujšcš do reszty. Co do "Donkey Town" to potrafię "usłyszeć" ten utór na STP i jestem ciekawy jakby brzmiał z wokalem samego Marka (ewentualnie towarzyszy z bandu) bo co by tu nie mówić harmonia głosów MK i EH w tym utworze jak dla mnie jest dużym jego atutem... No cóż, im więcej info mamy co do tej płyty, to więcej pyatń nasuwa się... Czyli stara zasada: im więcej wiem tym więcej nie wiem
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Cenna wiedza! Fajnie, że jš przywołałe Dziadku.  Niezwykłe jest to, że Mark marzył o takiej płycie od 25 lat!!! (a nawet dłużej)
Jeżeli ten album wyrazi choć trochę odczucie, że miłoć jest ponad wszystko, że miłoć jest w ogóle najważniejsza, to wcale nie będzie mi to przeszkadzać. To przecież prawda...
Chyba nic więcej nie trzeba dodawać.
ps. mam podobne przemylenia jak Tomek Dudageo, aczkolwiek Red Staggerwing "wcinšłbym" np. przed albo po Who's Your Baby Now. Donkey Town natomiast jest bardzo w klimacie STP.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 578
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2005
Ciekawe, czy Mark ma jeszcze co w zanadrzu... przypuszczam, że wiele i że jeszcze nie raz moze nas niele zaskoczyć...
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Też mi się tak wydaje.  A ja włanie to uwielbiam.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,381
Liczba wątków: 31
Dołączył: 06.2004
Cytat:Originally posted by dziadek@Jul 1 2006, 12:12 PM
Podczas pisania muzyki do tej płyty, nie miałem żadnego wiodšcego tematu. Z naszej muzyki nie eksploduje bynajmniej wielka życiowa radoć umiecha się Mark- Ale jeżeli ten album wyrazi choć trochę odczucie, że miłoć jest ponad wszystko, że miłoć jest w ogóle najważniejsza, to wcale nie będzie mi to przeszkadzać. To przecież prawda.
Centralnym utworem na płycie jest Love And Happiness utór który napisali razem Emmylou i Kimmy Rhodes.
musze przyznac, ze ja tez tkwie w zaskoczeniu niemalym
nie chodzi bynajmniej o potege milosci ... bo jak Jewel spiewa 'there's nothing without love' to wierze jej bez cienia watpliwosci  a Jewel fajna jest
tylko tak jakos 'love and happiness' nadal mi nie lezy... i cieszylam sie jak dziecko kiedy okazalo sie, ze nie beda tego grac na koncercie  moze to okreslenie 'centralny' tyczy sie jedynie 6 miejsca wsrod calej 12
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Tak Ania okrelenie 'centralny' przypisywałbym raczej cyferce 6 czyli w samym rodku płyty. Co wcale nie umniejsza wagi tej kompozycji że ważna jest.  A dla mnie duży ? że nie zagrali Love And Happiness.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,381
Liczba wątków: 31
Dołączył: 06.2004
bo ten nieszczesny przymiotnik 'centralny' kojarzy mi sie z 'komitetem centralnym'  a ten jak powszechnie wiadomo do najwazniejszych nalezal
co wcale nie umniejsza wagi tej kompozycji
a propos tajemnic koncertowych- dla mnie jest nia znikniecie Donkey Town z repertuaru <_<
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Donkey Town... Piękne chwile w Hamburgu. Mark na krzesełku obok Emmy i tak masz rację Ania kolejny: ?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2005
W org. tekcie "Love And Happiness" nazwany jest przez Marka "Kernstück des Albums".
Przetłumaczyłem to jako "centralny", choć istotnie można było użyć innych okreleń.
( precyzyjniejszy "Trzon" nie brzmiał by tu chyba najlepiej...)
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Słowo "Kernstück" z pewnociš nie odnosi się do kolejnoci utworu na płycie.
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
Cytat:Originally posted by dziadek@Jul 6 2006, 11:02 AM
W org. tekcie "Love And Happiness" nazwany jest przez Marka "Kernstück des Albums".
Przetłumaczyłem to jako "centralny", choć istotnie można było użyć innych okreleń.
( precyzyjniejszy "Trzon" nie brzmiał by tu chyba najlepiej...)
Powinni wszyscy przejc na język polski
Zero problemów z tłumaczeniem
|