Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zlot 2007 Kraków Piekny To Byl Zlot... - Wrazenia
#21
Marcinku Kochany - byłeœ naprawdę niezły podczas tego jamm'iku !!

To tylko moja pękajšca głowa i braki w jaj zakamarkach spowodowały brak Howarda w mojej relacji... Tak to jest jak chce się napisać wszystko na goršca...

Przepraszam Cię serdecznie - mam nadzieję, że mi wybaczysz...

[Obrazek: macsa.gif]
Odpowiedz
#22
Właœnie wgrałem na mojego kompa zdjecia ze zlotu no i oczywiœcie słynnš skarpetkę Jamborego Duży uśmiech
Proœba,do Was jak to włożyć na forum bo w dziedzinie komputerów jestem conajmniej zielony..
Money for nothing and chicks for free
F I R E M A N 998[COLOR=red]
Odpowiedz
#23
Marcin, tak: piszac posta masz taki guzik img (pod czcionka). Dzieki temu mozesz zaladowac plik do posta. aLe jesli masz duzo zdjec to moze lepiej byloby wrzucic je na jakis serwer typu imageshack.com a potem zlinkowac?
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#24
Dobra zobacze co dam rade wykombinować najwyżej się troche będę pocił,dzięki Bet za podpowiedŸ.
Money for nothing and chicks for free
F I R E M A N 998[COLOR=red]
Odpowiedz
#25
http://picasaweb.google.pl/
Dasz rade Uśmiech
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#26
Błagam Was dajcie jakies fotki, bo oszaleje
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#27
Wiem ,że jesteœcie zmęczeni, ale przeczytajcie to i zrozumcie.

15.06.07(pištek) godz. 13.00 - Office Internationale Spedition Andrzej Jasiński
Dzwoni kolejny telefon. Tym razem moja żona(od 20 lat cały czas ta sama). Kochanie co spokowac Tobie do torby na wyjazd do Krakowa. Tradycyjny zestaw: mp3,szczoteczke do zebów , koszulkę z III Zlotu(niebieska) i drugš na zmiane z koncertu z Berlina(autorstwa Ptysi i Jamborego).

15.06.07. godz.18,30 - zjawia sie z trasy pierwszy kierowca. Wymiana dokumentów przewozowych,rozliczenie trasy, pieniadze i wytyczne na drogę.

15.06.07 godz.24,00 - ostatnia odprawa.......ufff chyba już wsystko podopinane.Teraz spokojnie mogę jechac na Zlot.

16.06.07 godz.1,30(w nocy) - prysznic w domu nieco dluższy niż nakazywała by przyzwoitoœc. Zmycie wszystkich brudów goršczki dnia , równiez tych psychicznych.

16.06.07 godz. 2,00 łóżeczko i upragniona kołderka. Nie mogę zasnšc. Myslami jestem w Kraku.

16.06.07 godz. 6,00 œniadanie i ......wciaz nie opuszczajšce mnie mysli, czy dam radę ze swoim stanem zdrowia przeżyć to jeszcze raz. Osiem godzin w pociagu, cała noc baletów i pózniej kolejne 11 godzin w pocišgu. Stargany operacjš kręgosłup tradycyjnie powiedział dzień dobry - jestem.

16.06.07 godz.6,15 - telefonuję do Pablosana. Dorać coœ stary - jestem przerażony czy dam rade. Pablosan obdarowuję mnie totalnym zrozumieniem i doskonale rozumie, że w tym przypadku spojrzenie człowieka z bólami jest nieco inne. On przemierza tš samš trasę co ja i wie że to wielki wyczyn.

ZAPADA DECYZJA - NIE DAM RADY - ZOSTAJE

16.06.07 godz. 7,00 - telefon od mojego kierowcy. Szefie co się dzieje , mam przecież Pana zawiesc na dworzec. Czekam pod domem. Odbój Panie Darku.

16.06.07 godz. 10,30 - Dzwoni Jambore. Jestem na granicy w Olszynie. Jadę po Ciebie do Słubic. Musisz być na Zlocie. Podróż autem to dopiero katastrofa. Poza tym bedziemy w Krakowie gdzieœ około 21.00 Zapada decyzja Samolot. Odbiorę Ciebie na lotnisku Kraków Balice.

16.06.07 godz. 10,35 - Strony internetowe lotniska Berlin Schonefeld. Nie ma i nigdy nie było lotów do Krakowa. Nastepna , lotnisko Berlin Tegel. Tutaj też nic. Lotnisko Poznań Ławica. Wszelkie nadzieje stracone.

16.06.07 godz.11,00 Ostatnie telefony do przedziału wagonu 11 na trasie Warszawa - Kraków pozdrowienia dla wszystkich Trissi,Pablosan,Bet,Ania i Ptysia - jestem jeszcze bardziej załamany. Inne spojrzenie niż rano, do cholery mogłem rano jechac. Zachowałem sie jak dzieciak.

16.06.07 godz. 15,00 - Obiad smakuje jak trawa. Żona twierdzi ,że jestem nie do zniesienia. Wyrzuty sumienia i obwinianie siebie i całego œwiata. Coraz bardziej przykro. Przejażdżka samochodem po mieœcie z muzykš na Full Marka. Nic nie pomaga ............ reszty nie da sie opisać.

16.06.07 godz. 20,00 W "Gazecie Rodzinnej", ktorej redaktorem naczelnym jest moja 10-letnia Marcela czytam,cytuje: "W nastepnym numerze Gazety Rodzinnej relacja ze Zlotu MK z Krakowa autorstwa mojego Taty. Oj !!!! będzie czego poczytać. ŒCISNEŁO W SERCU.

P.S. Wszystkim ,którzy wytrwali do konca tej relacji - dziekuję.
JUŻ WIECIE CO CZUJĘ
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#28
Andrzeju wracaj szybciuchno do zdrowia i zywie gleboko nadzieje ze spotkamy sie wkrotce w Sopocie Uśmiech
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#29
gdzie moje skarpetki???
Wreszcie dotarłem do domciu
A tak normalnie - to wielkie dzięki organizatorom(Bartek,Martinez i inni)
Zabawa przednia była ,że hej!!!
Muzyczka i tańce zajefajne
Odpowiedz
#30
Andrzej - napisałeœ to œwietnie
Nie mam słów poprostu żeby wyrazić jak bardzo szkoda że Cię nie było

Tak samo jak nie mam słów zeby opisać atmosferę zlotu. Tego się chyba nie da.
Bo jak oddać w słowach sytuację gdy z głoœników w czasie zlotu popłynęły dŸwięki gitary Marka w "You and your friend" i wszyscy wokoło mamy "mrówki", chociaż znamy ten utwór na pamięć?

nie zapomnę z tego zlotu:
- "News" zaœpiewane przez Marysię z zespołem Martiego
- bossy w wykonaniu Bartka, Howarda, Zbyszka i Grzeœka
- "Going home" zagranego na koniec przez Bet-a
- Was
dzięki
Odpowiedz
#31
Andrzeju, nasłuchałem się o Tobie mnóstwa superlatyw od zlotowiczów markowiczów i czytajšc Twój tekst jeszcze bardziej mnie złapało za gula to,że nie miałem okazji JESZCZE Cię poznać.
Zwierzaku, u Jamborego uwierz,że nie zmrużyłem oka Uśmiech
W pocigu godzinkę.Mało tego trafiłem na ekipe œpiewajšco - pijšcš w przedziale.Jechali w moje strony pochodzić po górach Uśmiech

Zaczarowała mnie Marysia swoim wykonaniem News ( byłem 10 cm nad podłogš) wielkie dzięki dziewczyno.Œwietny czysty vocal i dużo emocji możesz nim przekazać.Œpiewaj jak najwięcej.

BET (Bardzo Efektowny Typ)- Buty spadły mi przy bluesie Waszym.Poezja
Bartek-No nie mam słów.Zresztš CI co widzieli to wiedzš
Zbyszek Freddie Kruger (Mel Collins) - œwietny goœć, œwietne granie saksofonowe,gorszy finał imprezy Uśmiech

Reszta, - kocham Was.
P.S. Ptyœ
:wub:
Do Sierpnia !!!! Klimat
Odpowiedz
#32
A czy oglšdaliœcie jakiœ sławny koncert DS/MK na dużym ekranie? Wspominam urodzinowy zlocik MK nad morzem wtedy "poszła" Bazylea Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#33
Robson niestety wysiadl rzutnik
i lecialo z laptopa - jakis najstarszy fragment najstarszego filmu o dire straits Uśmiech
troche brakuje czasu - musimy przyjezdzac wczesniej na zlocik Uśmiech


Andrzej... lozko do tira... kladziesz sie w nocy
a na rano budzisz sie w krakowie Uśmiech))

nie ma jakichs lotow balonowych ze szczecina gdanska czy chocby z wrocka ?

Andrzejku chyba zlot musi do ciebie przyjsc przynajmniej na video
zdrowiej szybko - moze dzis przegram jak sile znajde


Shiver i Pablosan Dzieki za super nagrode konkursowa ! przydala sie i to bardzo
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
#34
Dziekuje Wam za ciepłe słowa i telefony(Macsa,Bet,Mikołaj,Klimat,Martinez,Ptysia,Pablosan,Jambore,Raingod). Gdyby nie Wy wpadl bym w depresję. Nic nie wskazywało ,że nie bedę na tym Zlocie. Rzeczywiœcie na następny przyjade już dzień wczeœniej. Pocieszam sie ,że jest jeszcze Sopot, może Anrom??????
We wrzeœniu ukazuję sie płyta Marka, a co za tym idzie będzie trasa. Myslę ,że zbiórkę zrobimy u mnie. Zostaniecie przywitani zgodnie z protokołem dyplomatycznym. Szczyt G-8 to nic ze spotkaniem w Słubicach. Antyglobalistów sie nieobawišjcie, w mojej mieœcinie ich nie ma.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#35
cóż, niestety musiałem się zmyć i większoœć częœci nieoficjalnej mnie ominęła, dlatego proszę o jakies fotki Uśmiech

Zwierzak_24 - co to za historia z ta skarpetš ???
Odpowiedz
#36
Andrzeju, twoja desperacja w próbie dostania się na zlot powala i budzi duuuży szacunek, niestety siła wyższa i wyszło jak wyszło - zdrowie jednak najważniejsze. Duchem cały czas byłeœ z nami, jednak to trochę za mało i dla ciebie i dla nas.
To samo tyczy się Robsona i Kooby. Krótko mówišc zabrakło liderów z forum.
Żeby to było ostatni raz!
Odpowiedz
#37
Szczerze Wam zadroszczę wrażeń i emocji zwišzanych z 4 Zlotem...Dziœ rozmawiałem z Waldkiem Jambore i sporo mi opowiedział jak było. A było chyba cudnieUśmiech Po północy próbowałem się połšczyć z Maćkiem Macsa ale gdziekolwiek sie bawiliœcie to tam nie było zasięgu (piwnica jakaœ czy licho wie Duży uśmiech ) Andrzeju wszystkiego dobrego zdrowia przede wszystkim. Moja sytuacja była a właœciwie przeszkodš był Festiwal w tych dniach i było więcej roboty niż zwykle Smutny Wierzę i liczę że spotkamy się nad morzem w okolicy ur. MaestroUśmiech Pozdrawiam serdecznie Uśmiech

ps. Grzegorzu liderami jesteœmy wszyscy. I nie ma to tamto Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#38
Ja tez mam nadzieje ze na nastepnym zlocie nie zabraknie juz nikogo :wub: a poki co myslami juz bladze po sopockiej plazy...
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#39
Cytat:Po północy próbowałem się połšczyć z Maćkiem Macsa ale gdziekolwiek sie bawiliœcie to tam nie było zasięgu (piwnica jakaœ czy licho wie biggrin.gif )


- dokładnie tak drogi Robsonie - piwnica głęboka gdzie żadne fale eteru nie docierajš. Jednak dziwnie się składa, że i ja około godziny 00:30 do Ciebie dzwoniłem - masz dowód na skrzynce głosowej...

Widać nie było nam dane podzielić się wrażeniami tej pięknej zlotowej nocy...

Cytat: Ja tez mam nadzieje ze na nastepnym zlocie nie zabraknie juz nikogo wub.gif


Beciku drogi - zawsze kogoœ osobiœcie zabraknie, ale pozostanie między nami ta niesamowita magia, to wspólne "BRATERSTWO BRONI", o którym tak często mówił Zbyszek VEL Mel Collins. Ta wspólnota kochajšca podobnš muzykę - i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

Brakowało nam bardzo tych "wielkich nieobecnych" lecz z drugiej strony wiedzieliœmy, że sš cały czas z nami myœlami i sercami...

Oj jeszcze nie opuszcza mnie nastrój tej czerwcowej, krakowskiej nocy...

I oby jak najdłużej !!

Duży uśmiech

[Obrazek: macsa.gif]
Odpowiedz
#40
Slusznie Macku prawisz, slusznie i madrze. Zatem niech nastepnym razem nikogo nie zabraknie - duchowo.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Zlot 2007 - Przygotowania - Diary MARTINEZ 151 208,573 06.05.2008, 15:58
Ostatni post: HOWARD
  Zlot 2007 Kraków, Fotki I Nagrania Ze Zlotu MARTINEZ 84 108,267 05.11.2007, 00:54
Ostatni post: Michal
  Zlot 2007 Kraków, ankieta na najlepszy utwór HOWARD 12 25,823 27.06.2007, 19:19
Ostatni post: MARTINEZ
  Zlot FanÓw - 16 Czerwca - Data Zaklepana MARTINEZ 31 44,149 27.03.2007, 19:31
Ostatni post: Trissi

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości