30.03.2006, 19:58
Czytałem kiedy ksišżkę "Rysiek" Jana Skaradzińskiego (tak, to ten sam pan, który "wykończył" Sułtanów Oldfielda) i natknšłem się na ciekawš wzmiankę. Nie przytoczę dokładnie, gdyż ksišżkę owš miałem wypożyczonš z biblioteki. Chodziło o sytuację, kiedy w domu Riedlów było spotkanie rodzinne. Rysiek nie był specjalnie nim zainteresowany, siedział więc w drugim pokoju słuchajšc z walkmana włanie Dire Straits. :-)

