09.03.2006, 23:54
Ciekawy i niecodzienny to temat...
Starożytni Grecy pozostawili mit o Orfeuszu genialnym muzyku i poecie, który, by odzyskać zmarłš żonę wybiera się do podziemia, a tam Persefona - władczyni Hadesu- poruszona jego piewem oddaje mu ukochanš Eurydike. Ten obraz jako nieodparcie kojarzy mi się zawsze przy usłyszeniu pierwszych dzwięków Romeo i Julii. I mimo upływu wieków to samo przesłanie: piew, by odzyskać beznadziejnie utraconš miłoć...
Cóż Magic moment...
Starożytni Grecy pozostawili mit o Orfeuszu genialnym muzyku i poecie, który, by odzyskać zmarłš żonę wybiera się do podziemia, a tam Persefona - władczyni Hadesu- poruszona jego piewem oddaje mu ukochanš Eurydike. Ten obraz jako nieodparcie kojarzy mi się zawsze przy usłyszeniu pierwszych dzwięków Romeo i Julii. I mimo upływu wieków to samo przesłanie: piew, by odzyskać beznadziejnie utraconš miłoć...
Cóż Magic moment...

