![]() |
|
A Magic Moment - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Knopflerowo (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: A Magic Moment (/showthread.php?tid=326) |
A Magic Moment - Bart - 07.03.2006 Może nie potraktujecie mnie poważnie, ale... Włanie miałem co takiego. Minutę temu. Nadal to mam. Magic moment. Wbrew Miodkowi, najlepiej brzmi to po angielsku. Siedzę sobie nad kompem, piszę posty na jakim forum, w tle gra Winamp z opcjš shuffle. Nagle - ni stšd, ni zowšd słychać: "there's gotta be a record of you someplace..." Mylami byłem bardzo daleko od Marka, a w tej jednej sekundzie powróciło wszystko. Nieprzespane noce przy On Every Street, gapienie się godzinami w czarne niebo, łzy, zaduma... Zapomniałem co robiłem, otworzyłem forum MK i zaczšłem pisać tego posta. Na chwilę mija poczucie bycia kim "z zewnštrz". Milknš ostatnie dwięki OES, mija powoli mój nastrój. Teraz trochę wstydzę się tego posta i najchętniej bym go nie wysyłał, ale niech już będzie. Dobranoc Ja jeszcze sobie posiedzę przy Depeche Mode ![]() A wracajšc do tematu: opiszcie swój "magic moment" :] A Magic Moment - ania - 07.03.2006 tak, to chyba byl ten, kiedy drapalam sie pod gore, po pachy w sniegu, w przerazajaco jasnym sloncu by dojsc do schroniska na Pieciu Stawach. kiedy w koncu dotarlismy na miejsce, odsapnelismy, strzepalismy snieg z ubran, weszlismy zdobywac pania bufetowa, zeby opuscila na szarlotce ktos mnie zapytal : czy mi sie podoba? a mi najzwyczajniej w swiecie mowe odjelo...bynajmniej nie ze zmeczenia. wybakalam z wraznia, ze nie potrafie znalezc slow, ktore moga opisac piekno, na ktore patrze. wtedy wlasnie po raz pierwszy stwierdzilam, ze slowami tak niewiele mozna opisac...tak niewiele wyrazic. wszystkie wydawaly sie jakies takie marne, nieodpowiednie, blade. siedzialam wiec tulac sie do kubka goracej herbaty, wpatrzona w Kozi Wierch. nie moglam sie oderwac! wracalam na Piec Stawow rokrocznie! zawsze zima, ale byly i ze dwa letnie podejscia. zazwyczaj w innym gronie ceprow, a szarlotka- niezmiennie przepyszna!! juz dwa lata nie bylam na Pieciu Stawach ![]() ale to na pewno byl moment z tych magicznych kiedys sie tam jeszcze wdrape dla magii i szarlotki
A Magic Moment - jambore - 07.03.2006 Cytat:Originally posted by ania@Mar 7 2006, 01:20 PMTa opowiec mnie kusi-czyżby wakacje w górach? Znowu?
A Magic Moment - Robson - 08.03.2006 Magicznych momentów dzięki Bogu nie brakuje A gdybym miał się skupić wylšcznie na muzyce MK to ostatnie dwie noce były dla mnie bardzo dziwne. Wspominałem już o tym wczeniej. Poranek, wit, jawa, sen? Słyszę znajome dwięki bo głos Marka a utworu nie znam więc od razu dociera do mnie swiadomoć (?) że to z nowej płyty. Następny poranek był bardzo podobny i mimo, że wczenie- to magiczny i niezapomniany. Kiedy zastanawiałem się jak to jest usłyszeć płyte przed jej ukazaniem się tu często w pamięci przywoływałem Tomka Beksińskiego któremu przyniła się płyta The Moody Blues Every Good Boy Deserves Favour Teraz chyba już wiem...To mój magiczny moment ostanich dwóch dni.
A Magic Moment - dziadek - 09.03.2006 Ciekawy i niecodzienny to temat... Starożytni Grecy pozostawili mit o Orfeuszu genialnym muzyku i poecie, który, by odzyskać zmarłš żonę wybiera się do podziemia, a tam Persefona - władczyni Hadesu- poruszona jego piewem oddaje mu ukochanš Eurydike. Ten obraz jako nieodparcie kojarzy mi się zawsze przy usłyszeniu pierwszych dzwięków Romeo i Julii. I mimo upływu wieków to samo przesłanie: piew, by odzyskać beznadziejnie utraconš miłoć... Cóż Magic moment... A Magic Moment - Bart - 10.03.2006 Cytat:Originally posted by dziadek@Mar 9 2006, 10:54 PMZaraz nam się tu zrobi wštek o najpiękniejszych knoplferowych sekundach ![]() A włanie: zrobię taki wštek obok
|