08.02.2006, 02:37
Witam
Pablosan odniósł się do wybranego utworu. Pozwolę sobie zrobić to samo. Jednym z moich ulubionych jest "Why Worry". Genialny i piękny w swej prostocie, nie wiem jednak czy może uchodzić za klasyk.
Jest to utwór optymistyczny. Ale optymistyczny inaczej. Nie jest to skoczna piosenka, gdzie w kółko powtarzany jest jaki frazes, majšcy wywołać umiech i poczucie zadowolenia. "Why Worry", to dla mnie jak kilka słów od przyjaciela. Wypowiedzianych w sposób ciepły, szczery i dajšcy prawdziwe pocieszenie, przy zachowaniu szacunku i zrozumienia dla uczuć drugiej osoby.
Co to jest klasyka? Dla mnie to co, co potrafi się oprzeć przemijaniu. Co zawsze aktualnego, wieżego, nieustannie zachwycajšcego. Co czego nie da się skopiować, powielić bez utraty jakiego pierwiastka odpowiedzialnego za owš "klasycznoć".
Pozdrawiam
Pablosan odniósł się do wybranego utworu. Pozwolę sobie zrobić to samo. Jednym z moich ulubionych jest "Why Worry". Genialny i piękny w swej prostocie, nie wiem jednak czy może uchodzić za klasyk.
Jest to utwór optymistyczny. Ale optymistyczny inaczej. Nie jest to skoczna piosenka, gdzie w kółko powtarzany jest jaki frazes, majšcy wywołać umiech i poczucie zadowolenia. "Why Worry", to dla mnie jak kilka słów od przyjaciela. Wypowiedzianych w sposób ciepły, szczery i dajšcy prawdziwe pocieszenie, przy zachowaniu szacunku i zrozumienia dla uczuć drugiej osoby.
Co to jest klasyka? Dla mnie to co, co potrafi się oprzeć przemijaniu. Co zawsze aktualnego, wieżego, nieustannie zachwycajšcego. Co czego nie da się skopiować, powielić bez utraty jakiego pierwiastka odpowiedzialnego za owš "klasycznoć".
Pozdrawiam

