07.02.2006, 19:23
Tak to bardzo dobre pytanie Kuba
Szczerze na nie czekałem jednoczenie będac pełen obaw
Klasyka. Cóż to znaczy? Rozumiemy i podchodzimy do tego terminu wydawałoby się bardzo jednoznacznie i ogólnie. No włanie ale czy ogólnie? Jak słusznie zauważyłe dla każdego ten termin oznacza co zupełnie innego i czym innym jest, dlatego m.in stworzyłem ten wštek
Kuba użyłe bardzo fajnego porównania Telegraph Road - Marbletown To oczywicie przykład ale mylę że bardzo trafny
Słuchajšc Marbletown wcale nie uważam za nieklasyczne. Wręcz przeciwnie. W tej stylistyce jak najbardziej. Ale jednoczenie nie opuszcza mnie wiadomoć, że takich Marbletown Mark stworzy jeszcze kilka a Telegraph Road chyba jest niepowtarzalne. Więc może w tym tkwi definicja klasycznego przykładu?
A więc drugiego takiego utworu nie było i nie będzie- kryterium klasyki? Niewykluczone.
No dobrze niech klasykš ale na płaszczynie tylko naszej (osobistej) niech będš płyty, utwory MK przy których macie wiadomoć, że jest to co wyjštkowego i ponadczasowego ilekroć nastawiacie muzykę. Kuba to wszystko gdzie się rozgrywa głęboko w sercu i trudno mi to zamienić na słowa. Dlatego swoje myli i spostrzeżenia przelałem bardzo szybko i praktycznie bez zastanowienia (jest to jakie wyjcie i było mi latwiej)
Niech to będa propozycje bardzo wyjštkowe i bez których trudno Wam jest sobie wyobrazić obecnš twórczoć MK.
A może jeszcze inaczej
Ja celowo napisałem, że cały czas mi się wydaje, że Mark już takiej plyty jak The Ragpicker's Dream nie nagra. I dlatego ta pozycja jest dla mnie tak cenna- klasyczna. I to samo dotyczy Shangri-La ale tutaj jestem pewien, że Mark jeszcze podobnš stylistykę nam zaproponuje w przyszłoci. No ale chyba zaczynam się powtarzać. Ja zrobiłem błyskawiczny przekrój przez całš dyskografię i kilka nagrań wyróżniłem ale chyba to nie był najlepszy pomysł
Szczerze na nie czekałem jednoczenie będac pełen obaw
Klasyka. Cóż to znaczy? Rozumiemy i podchodzimy do tego terminu wydawałoby się bardzo jednoznacznie i ogólnie. No włanie ale czy ogólnie? Jak słusznie zauważyłe dla każdego ten termin oznacza co zupełnie innego i czym innym jest, dlatego m.in stworzyłem ten wštek
Kuba użyłe bardzo fajnego porównania Telegraph Road - Marbletown To oczywicie przykład ale mylę że bardzo trafny
Słuchajšc Marbletown wcale nie uważam za nieklasyczne. Wręcz przeciwnie. W tej stylistyce jak najbardziej. Ale jednoczenie nie opuszcza mnie wiadomoć, że takich Marbletown Mark stworzy jeszcze kilka a Telegraph Road chyba jest niepowtarzalne. Więc może w tym tkwi definicja klasycznego przykładu?A więc drugiego takiego utworu nie było i nie będzie- kryterium klasyki? Niewykluczone.
No dobrze niech klasykš ale na płaszczynie tylko naszej (osobistej) niech będš płyty, utwory MK przy których macie wiadomoć, że jest to co wyjštkowego i ponadczasowego ilekroć nastawiacie muzykę. Kuba to wszystko gdzie się rozgrywa głęboko w sercu i trudno mi to zamienić na słowa. Dlatego swoje myli i spostrzeżenia przelałem bardzo szybko i praktycznie bez zastanowienia (jest to jakie wyjcie i było mi latwiej)
Niech to będa propozycje bardzo wyjštkowe i bez których trudno Wam jest sobie wyobrazić obecnš twórczoć MK.
A może jeszcze inaczej
Ja celowo napisałem, że cały czas mi się wydaje, że Mark już takiej plyty jak The Ragpicker's Dream nie nagra. I dlatego ta pozycja jest dla mnie tak cenna- klasyczna. I to samo dotyczy Shangri-La ale tutaj jestem pewien, że Mark jeszcze podobnš stylistykę nam zaproponuje w przyszłoci. No ale chyba zaczynam się powtarzać. Ja zrobiłem błyskawiczny przekrój przez całš dyskografię i kilka nagrań wyróżniłem ale chyba to nie był najlepszy pomysł
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

