07.02.2006, 18:45
Robsonie, ja z kolei mam problem z definicjš klasyki... Zupełnie nie wiem co można kwalifikować jako klasyczne. Zgodzę się z Hermesem, że cała twórczoć DS jest w jakim sensie klasykš ale co to znaczy? Nie mam pojęcia. Może pokusisz się o sprecyzowanie co według Ciebie zasługuje na takie miano? Co sprawia, że Telegraph Road jest klasykiem a np. Marbletown nie jest? Czy fakt, że utwór podbijał listy przebojów daje już mu przywilej bycia klasykiem? Czy zależy to od własnych preferencji i definicji? Ale wtedy jaki sens ma takie kwalifikowanie skoro każdy może miec zupełnie inne propozycje... Ciekaw jestem Waszych kryteriów. Ja sam nie jestem w stanie nic w tej chwili podać bo po prostu nie wiem co to znaczy "klasyczny" w tym rozumieniu.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

