19.12.2005, 19:09
Ach te choinki. cišgajš już mi sen z powiek. W zeszłym roku kupiłem trzy(nie mam niestety leniczego w rodzinie). Jednej udało się pozostać w naszym domostwie mimo bacznej i szczegółowej kontroli żony. Dwie pozostałe sprzedałem po 10 zł(przyznaje podatku od tego nie odprowadziłem przez co doprowadziłem do zwiększenia dziury budżetowej i przyczyniłem się zapewne do upadku poprzedniego rzšdu - czort z nimi).Bywały lata kiedy po oprawieniu w stojak( a jest to swoista finezja z siekierš tępš jak ja) - bezlitosna kontrola odrzuciła produkt wišteczny.Byłem u kresu wyczerpania. W zeszłym roku zatem, postanowiłem w siebie zainwestować, a włšsciwie to w stojak samoregulujšcy (technika - cudo - polecam).
Okres przedswišteczny to pogoń( w robocie jako więcej pracy .... no i ten sztuczny bałagan w domu).
Ale póżniej jest już pięknie - choinka, kominek,zimny browarek,i ..... muza
KURCZE , A MÓWIĽ ZE NIE MA RAJU NA ZIEMII
Okres przedswišteczny to pogoń( w robocie jako więcej pracy .... no i ten sztuczny bałagan w domu).
Ale póżniej jest już pięknie - choinka, kominek,zimny browarek,i ..... muza
KURCZE , A MÓWIĽ ZE NIE MA RAJU NA ZIEMII
We are the sultans of swing...

