03.11.2016, 18:42
Nie wiem czy zauważyliście ale Mark trochę wycofany w ostatnich chwilach tego koncertu. Jakby z boku nie dołączył do after party Mick Hucknall zresztą też, dopiero Robert Plant go trochę zachęcił. Trochę nie podobało mi się że Mark miał niezły ubaw kiedy jedna kobieta runeła na scenę ale widocznie wszyscy nieźle się bawili na tym koncercie więc ta sytuacja pewnie ich tylko dodatkowo rozbawiła
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

