21.07.2013, 21:36
Ależ ja od początku stałam w pierwszym rzędzie, dopiero w międzyczasie, o którym piszesz, zamieniłam się z Robsonem 
Zapomniałam dodać, że wg mnie w Dreźnie Markowy wokal był lepszy od tego, który słyszeliśmy w Łodzi; był pełniejszy, czystszy.

Zapomniałam dodać, że wg mnie w Dreźnie Markowy wokal był lepszy od tego, który słyszeliśmy w Łodzi; był pełniejszy, czystszy.

