18.07.2013, 17:33
To już dwa tygodnie od koncertu w Dreźnie!
Moim zdaniem ten koncert był lepszy niż łódzki. Przede wszystkim dzięki temu, że był stojący. Dzięki moim Towarzyszom mogłam zająć miejsce przy barierce naprzeciwko Marka. Nie było też ścisku, było raczej swobodnie. Poza tym-świetne miejsce, na kształt amfiteatru z miejscami stojącymi przed sceną i siedzącymi z tyłu, a także stojącymi na moście
Trafiliśmy na znakomitą pogodę. Mark był wyluzowany, częściej niż w Łodzi się odzywał. Sami zresztą zobaczcie: http://youtu.be/nf42ynxh8Sw
Panowie mieli niesamowitą energię. No i oczywiście Nigel na saksofonie i klarnecie. Niesamowicie popłynęli z Submarinerem.
Cóż tu więcej dodać, było fantastycznie.
Moim zdaniem ten koncert był lepszy niż łódzki. Przede wszystkim dzięki temu, że był stojący. Dzięki moim Towarzyszom mogłam zająć miejsce przy barierce naprzeciwko Marka. Nie było też ścisku, było raczej swobodnie. Poza tym-świetne miejsce, na kształt amfiteatru z miejscami stojącymi przed sceną i siedzącymi z tyłu, a także stojącymi na moście
Trafiliśmy na znakomitą pogodę. Mark był wyluzowany, częściej niż w Łodzi się odzywał. Sami zresztą zobaczcie: http://youtu.be/nf42ynxh8SwPanowie mieli niesamowitą energię. No i oczywiście Nigel na saksofonie i klarnecie. Niesamowicie popłynęli z Submarinerem.
Cóż tu więcej dodać, było fantastycznie.

