18.07.2013, 00:23
Ano właśnie, "jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim...".
Akurat ja nie oczekiwałbym koniecznie, że taką książkę musi pisać fan Knopflera.
Chyba obawiałbym się wtedy przesłodzenia, tego, że wszystko będzie przedstawiane jako "absolutnie genialne".
Dla mnie książka ta po części była odpowiedzią na pytanie o receptę na sukces.
Może autobiografia będzie ciekawsza
Akurat ja nie oczekiwałbym koniecznie, że taką książkę musi pisać fan Knopflera.
Chyba obawiałbym się wtedy przesłodzenia, tego, że wszystko będzie przedstawiane jako "absolutnie genialne".
Dla mnie książka ta po części była odpowiedzią na pytanie o receptę na sukces.
Może autobiografia będzie ciekawsza

