26.06.2013, 14:56
Andrzej napisał(a):To świetna sprawa, podejrzeć , podpatrzeć, i przynajmniej choć w minimalnym stopniu zagrać tak po mistrzowsku jak WY. Ta Wasza lekkość i wierność grania wprawia mnie w zdumienie.
Propozycja warsztatów, pod okiem tak świetnych muzyków jest nie do odrzucenia.
Mieliśmy przyzwoite straty
choć Klimat miał rasowszego i lepszy piec.
Jack50 czaił się zanim zagrał, a szkoda, bo brzmiało mu to fajnie
nawet na "nagrodzie głównej", która przecież z założenia ma brzmieć
tylko stratopodobnie (tu od razu: nie chwalę się - sam ustawiałem :-D ).
Nie trzeba czekać do następnego zlotu.
Można się spotkać wcześniej, przy jakiejś drobniejszej okazji.
Ja z przyjemnością pograłbym w tych składach co ostatnio
a także w nowych.
Ciekawe również, że granie z umiarkowaną głośnością
(czyli taką, na jaką był przewidziany mój skromny piecyk)
nadawało wg mnie najlepszą jakość (przejrzystość) całości.
Tu szczególne podzięki należą się Howardowi, który
wyczuwając doskonale klimat (i Klimata)
nadawał w pałki z adekwatną głośnością.

