05.06.2013, 08:03
wAcEk napisał(a):... Duch Alchemii unosił się w powietrzu. W.
absolutnie fantastycznie
twoja opowieść Wacku jest niczym okładka aLCHEMY- wszystkiego w niej po trochu, niczego nie brakuje, a to co najwazniejsze niewidoczne i nieczytelne- bo w serduchu
że nie wspomnę o "żółtym Slash'u", który mimo, że widziany jedynie oczami wyobraźni, rozbawił mnie do łez
a propos tych poświęceń i wyrzeczeń - priorytety w życiu trzeba mieć
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Like the Spanish city to me when we were kids

