04.06.2013, 22:51
retro13 napisał(a):właśnie, pisać, pisać!
i jak sobie Tomek z tym samolotem poradził
Poradziłem sobie Aniu
. Nie wiedziałem, że to taka frajda [z powrotem siedziałem przy oknie i zrobiłem sporo zdjęć (większość nieudanych
)].A co do relacji, to na pewno coś napiszę, ale prawie wszystko i w doskonałym stylu opisał Wacek, choć ja będę mógł pochwalić się tym, że dotrwaliśmy do bliskiego spotkania 3 stopnia z takimi panami jak: G. Fletcher, G. Worf, J. McCusker J.Cox, R. Bennett, I. Thomas oraz pędzącym jak strzała z okrzykiem "no no no", kiedy nas zobaczył, Mike'iem McGoldrick'iem. Udało się trzasnąć kilka fotek, na których widać na naszych twarzach (mojej i Karoliny) połączenie szczęścia (nienaturalnie szerokie uśmiechy, widać górne ósemki) z szokiem (wytrzeszcz oczu). Tak to nie był sen, to się wydarzyło. Więcej na ten temat napiszę, jak się trochę wyśpię.

